- Janie, czy w najnowszym automobilu Pani Hhabiny drzwi otwiehają się thadycyjnie, czy eksthawagancko do góhy?
- Tradycyjnie, Jaśnie Panie Hrabio.
- Jesteś pewien, Janie?
- Tak, Jaśnie Panie Hrabio.
- Hmm... Dziwne... Bahdzo dziwne... Ale skoho tak, to w takim hazie, Janie, phoszę powiedzieć Pani Hhabinie, że nie życzę sobie więcej być przywożony z imhezy w bagażniku.
Każdego ranka kawa pobudza mnie do działania. Dzięki niej idę do pracy, w której wreszcie mogę się porządnie wyspać...
Prosiaczek pyta Puchatka:
- Puchatku, co będzie na kolację?
- A domyśl się, mój ty kwaśnosłodziutki.
Podczas prac wykopaliskowych grupa doświadczonych archeologów odkopała grupę mniej doświadczonych archeologów.
Jaś, pyta się ojca.
- Tatusiu, jak powstali ludzie?
- Zostali stworzeni przez Boga.
- A mamusia mówiła że ewoluowali od małp.
- Mamusia mówiła o swojej stronie rodziny.
Przychodzi baba do lekarza z pługiem na plecach.
- Co pani dolega?
- Mam pług na plecach.
- Orzesz ty!
Komentarze
Odśwież14 listopada 2016, 10:36
Nie dziwię się, że ludzie nie rozumieją kawału. Powinno być: "usiadłbym na nie" a nie "usiadłbym na nim". Miejsce to rodzaj nijaki a nie męski.
Odpisz
9 listopada 2016, 08:39
Niezłe, muszę przyznać nawet,nawet
Odpisz
6 listopada 2016, 19:43
Wody!
Odpisz
8 listopada 2016, 00:37
*daje 2 szklanki wody*
Odpisz
13 sierpnia 2016, 20:30
Tak troche nie ogarniam
Odpisz
14 sierpnia 2016, 14:42
@McMocarz: Miejsca są często do siedzenia, a gdy ktoś opowiada o swoich niedobrych przeżyciach, to druga osoba często mówi: "Na twoim miejscu...". Oto cały sens tego żartu :-)
Odpisz
14 sierpnia 2016, 20:33
@Malki25337: Dzięki
Odpisz