Przychodzi zajączek do nowo otwartego sklepu misia i mówi:
- Misiu, poproszę pól kilo soli.
- Wiesz zajączku, nie mam jeszcze wagi, nasypie ci na oko.
- Do dupy se nasyp debilu!
Sąsiad z boku wisi mi 1000 zł. I sąsiad z dołu też. I z góry też. Słucham głośno muzyki kiedy chcę, imprezy robię kiedy chcę. Żaden się nie odważy przyjść, żeby zwrócić mi uwagę. A ile Was kosztował Wasz komfort?
Rozmowa podczas przyjmowania do pracy:
- Ile ma pani lat?
- Bliżej mi do trzydziestki, niż do dwudziestki.
- To znaczy ile?
- Pięćdziesiąt.
Pacjent na oddziale intensywnej terapii:
- Nie wiem dlaczego tu jestem. Ostatnie co pamiętam to, że żona weszła do przymierzalni i krzyknęła "za wąska". I ją zapytałem czy sukienka czy przymierzalnia.
Młody fotograf przynosi swoje zdjęcia do znanej gazety codziennej. Redaktor stwierdza:
- Nasza redakcja przyjmuje tylko zdjęcia od fotografów o bardzo znanych nazwiskach.
- To wspaniale! Nazywam się Mickiewicz.
Co łączy Bolesława Chrobrego i pokój syna?
I tu syn Mieszka, i tu syn mieszka.
Komentarze
Odśwież14 listopada 2016, 10:36
Nie dziwię się, że ludzie nie rozumieją kawału. Powinno być: "usiadłbym na nie" a nie "usiadłbym na nim". Miejsce to rodzaj nijaki a nie męski.
Odpisz
9 listopada 2016, 08:39
Niezłe, muszę przyznać nawet,nawet
Odpisz
6 listopada 2016, 19:43
Wody!
Odpisz
8 listopada 2016, 00:37
*daje 2 szklanki wody*
Odpisz
13 sierpnia 2016, 20:30
Tak troche nie ogarniam
Odpisz
14 sierpnia 2016, 14:42
@McMocarz: Miejsca są często do siedzenia, a gdy ktoś opowiada o swoich niedobrych przeżyciach, to druga osoba często mówi: "Na twoim miejscu...". Oto cały sens tego żartu :-)
Odpisz
14 sierpnia 2016, 20:33
@Malki25337: Dzięki
Odpisz