Jasiu ma problem z przecinkami - zupełnie nie wie, gdzie je stawiać. Po powrocie ze szkoły oznajmia mamie:
- Znowu pała z dyktanda...
- Niemożliwe! - mówi mama - Pokaż zeszyt!
- Matka czyta, co napisał syn:
"Do chaty wszedł myśliwy na głowie, miał czapkę na nogach, nowe buty, z cholewkami w zębach, papieros w oczach, świeciła mu radość."
Klasa maturalna, lekcja języka polskiego. Nauczycielka rozdaje uczniom kartki i mówi:
- Dzisiaj napiszecie wypracowanie na temat "Sytuacja gospodarcza w naszym kraju". Tym słabszym z ortografii odrazu przypominam, że ch*jowa pisze się przez u otwarte...
Polak we Francuskiej restauracji. Nie zna języka, jednak usiłuje coś zamówić:
- La Spagetti proszę i La piwoo.
Okazuje się, że kelner nie ma większych problemów. Zadowolony Polak dodaje:
- La jeszcze jedno piwo.
Znowu otrzymuje to co zamówił. Prosząc o rachunek mówi więc do kelnera:
- La kelner widzi jak ja La dobrze po La Francusku La mówię?
- Jakbym nie był Polakiem, to byś La gówno zjadł!
Dwóm przyjaciółkom po długich namowach, udało się wreszcie przekonać mężów, żeby zostali w domu i same wychodzą na kolacje do knajpy, żeby przypomnieć sobie "dawne czasy".
Po zabawnie spędzonym wieczorze, dwóch butelkach białego wina, szampanie i buteleczce wódki opuszczają restaurację całkowicie pijane!
W drodze powrotnej obie nachodzi "nagła potrzeba", może dlatego, że dużo wypiły. Nie wiedząc gdzie iść się wysikać, bo było już bardzo późno, jedna wpada na pomysł i mówi do drugiej:
- Wejdźmy na ten cmentarz, tutaj na pewno nikogo nie będzie.
Wchodzą na cmentarz, najpierw jedna ściąga majtki, sika, wyciera się tymi majtkami i oczywiście je wyrzuca... Widząc to, druga od razu sobie przypomina, że ma na sobie drogą, markową bieliznę i szkoda by ją było tak wyrzucić. Ściąga więc majtki, wkłada je do kieszeni, sika i zrywa kokardę z pierwszego lepszego wieńca, żeby się "podetrzeć". Na drugi dzień mąż pierwszej, dzwoni do męża drugiej:
- Jurek, nawet sobie nie wyobrażasz co się stało! To koniec mojego małżeństwa!
- Dlaczego?
- Moja żona wróciła o 5-tej rano kompletnie pijana i na dodatek bez majtek. Od razu wywaliłem ją z domu.
Na to drugi:
- Marek, to jeszcze nic, wiesz co do wykombinowała moja? Nie tylko przyszła pijana i bez majtek, ale miała włożoną w tyłek czerwona kokardę z napisem: "Nigdy Cię nie zapomnimy. Łukasz, Ignaś, Staszek i pozostali przyjaciele z siłowni".
Widziałem dwóch walczących niewidomych. Krzyknąłem:
- Stawiam stówę na tego z nożem!
Rozbiegli się.
- Byłem u dentysty.
- Nie będziesz mógł teraz jeść przez 2 godziny.
- Przez tydzień nie będę mógł jeść, tyle zapłaciłem.
Jezus wbiega na jezioro, rzuca się z wyciągniętymi rękami, robi piękny ślizg. Potem wstaje, podskakuje z przytupem. Wreszcie zwraca się ku niebu i woła: Tato! wyłącz to na chwilę, chcę się tylko wykąpać!
Komentarze
Odśwież20 lutego 2020, 19:26
A jak l zmienia sens zamiast ł ?
"nie potrzeba, nie będziesz mi robić laski!"
Odpisz
20 lutego 2020, 19:22
Jedna kropka uratowała życie skazanemu na zsyłkę na Sybir:
"Ułaskawić niemożliwie. Wysłać na zsyłkę" na "Ułaskawić.Niemożliwie wysłać na zsyłkę"
Odpisz
30 czerwca 2017, 19:34
Uśmiałam się jak idiotka :D
Odpisz
31 października 2016, 10:09
znam to -_- TEN ból kiedy złe postawisz przecinek i wychodzi coś głupiego
Odpisz
31 października 2016, 16:08
@minecraft123456789: Lepiej w ogóle nie stawiać przecinków wtedy nie wyjdzie nic głupiego ale będzie się pisało jak jakiś idiota.
Odpisz
31 października 2016, 20:07
@minecraft123456789: Jedzcie, dzieci!
Jedzcie dzieci!
Interpunkcja ratuje życie! :d
Odpisz
30 czerwca 2017, 19:31
@Kivera: Dobre :D
Odpisz
4 listopada 2016, 23:46
Śmieszne he he
Odpisz
1 listopada 2016, 16:14
dobre he he
Odpisz
31 października 2016, 18:48
"Jeden przecinek, a zmienia sens zdania o 180°:
"Ania zjadła obiad"
"Ania zjadła przecinek""
Odpisz
31 października 2016, 17:43
Ja tam wcale nie stawiam przecinków przez co nie wiadomo co chciałam napisać
Odpisz
2 listopada 2016, 01:34
No to chyba ku*wa źle.
Odpisz
2 listopada 2016, 07:19
@Batman_: no nie aż tak jak myślisz
Odpisz