Dwaj koledzy:
- Wiesz, dzisiaj się przejęzyczyłem.
- Tak? A co się stało?
- Żona kupiła sobie nową torbę, a ja zamiast powiedzieć, że ma fajną torbę, powiedziałem: "Ale masz fajną mordę."
- Taa, faktycznie, źle to wyszło. A wiesz, że ja też się niedawno przejęzyczyłem. Kiedyś przy śniadaniu chciałem powiedzieć: "Podaj mi sól, kochanie", a powiedziałem: "Zmarnowałaś mi życie, ty stara krowo."
Jeden facet został zaproszony, aby wygłosić przemowę na konferencji w Japonii. Znając swoją reputację jako znakomitego mówcy, był zdziwiony, że słuchacze w ogóle nie reagują na jego perfekcyjnie wymierzone w czasie dowcipy i żarty. W rzeczy samej widownia w ogóle nie reagowała na to co on mówi. Trochę przybity usiadł na swoim miejscu. Przemawiać zaczął jakiś japoński mężczyzna i on odniósł niesamowity sukces! Widownia śmiała się i klaskała, ale nasz bohater nie rozumiał z tego ani słowa. Mimo to począł bić mu brawo, bo widocznie na to zasłużył swoją perfekcyjną przemową. Przerwał mu jednak przewodniczący konferencji:
- Nie, proszę pana, pan nie powinien klaskać.
- Ale dlaczego? Ten mężczyzna jest zapewne znakomitym mówcą!
- Nie powinien pan go oklaskiwać, on tłumaczy pana słowa.
- Chce pan bilet na mecz Legii?
- A za ile?
- Darmo oddam!
- Drogo coś.
Rodzina w restauracji.
Po konsumpcji ojciec do kelnera:
- Proszę zapakować te resztki. Weźmiemy dla pieska.
Na to dzieci:
- Tatusiu, hura! Naprawdę kupisz nam pieska?!
Przy rodzinnym stole:
- Ania! wygrywasz mieszkanie i 20 tysięcy złoty!
- Michał, wygrałeś działkę i samochód!
- Janek wygrałeś...
- Adam, to naprawdę nie jest dobry sposób na czytanie testamentu.
Przychodzi Irlandczyk do spowiedzi i mówi:
- Prośże księdza, ukradłem trochę drewna.
- Ile?
- No, zbudowałem budę dla psa.
- No to nie jest źle…
- Ale prośże księdza, mnie trochę tego drewna zostało.
- Ile?
- Zbudowałem sobie garaż.
- No, to już gorzej, za pokutę…
- Ale prośże księdza, mnie jeszcze tego drewna zostało
- Ile?
- Zbudowałem sobie dom.
- Synu, ciężko zgrzeszyłeś, wiesz co to jest nowenna?
- Prośże księdza, ja zbuduje te nowennę, mnie tego drewna starczy, mnie jeszcze trochę zostało.
Mąż z żoną w kuchni. Za ścianą słychać krzyk sąsiada:
- Cholera jasna, pieprzone ciamajdy, ruszać się! Nie po to tyle zarabiacie!!!
Mąż raptem doznaje olśnienia:
- Rany boskie - mecz! Zapomniałem!
Komentarze
Odśwież29 czerwca 2017, 22:25
ja raz do kolegi jak graliśmy w nogę to zamiast "przywal na bramę" to powiedziałem "przywal se w łeb"
Odpisz
16 stycznia 2022, 16:49
@Tajny333_PL: przywalił se ?
Odpisz
16 lipca 2017, 12:47
kiedys ekspedientka w sklepie powiedziala mi milego dnia a ja chcac jej odpowiedziec to samo przejezyczylem sie i powiedzialem spi***alaj
Odpisz
Edytowano - 14 czerwca 2017, 09:28
Było... jako filmik...
Odpisz
17 czerwca 2017, 16:57
@Vinetue: no, czyli nie było!
Odpisz
19 czerwca 2017, 15:28
@Vinetue: Czyli nie ma.
Odpisz
19 czerwca 2017, 20:19
@baarts: k
Odpisz
18 czerwca 2017, 19:26
"ty stara k*rwo zmarnowałaś mi 20 lat życia"
Odpisz
15 czerwca 2017, 20:38
Zmarnowałaś mi 20 lat życia ty stara kur*o
Odpisz
14 czerwca 2017, 09:29
Inspirowane filmikiem?
Odpisz
20 lipca 2019, 10:58
@Davido: życiem synku.... życiem. Kiedyś zrozumiesz.
Odpisz
20 lipca 2019, 20:45
@regun: you must be proud of your timing
Odpisz