Przychodzi Jasiu do sklepu, podaje sprzedawczyni kankę i mówi:
- Poproszę trzy litry miodu.
Sprzedawczyni bierze kankę, nalewa miodu, podaje Jasiowi, a ten mówi:
- Tata jutro przyjdzie i zapłaci.
Na co sprzedawczyni:
- Nie, tak nie można!
Zabiera chłopcu kankę, wylewa miód i oddaje pustą. Jasiu wychodzi na ulicę, zagląda do kanki i mówi:
- No i miał rację tata, na trzy kanapki wystarczy.
Ulubiona herbata judoków?
- Yebna mate.
Marszałek Piłsudski z ciężko rannych legionistów zwykł był żartować:
- Czego krzyczysz... tylko noga? A tamtemu głowę urwało i nie krzyczy, a ty o takie głupstwo.
Złodziej ukradł krzesło i poszedł siedzieć.
- Boisz się sztucznej inteligencji?
- Bardziej się boję prawdziwej głupoty.
Żyjesz pełnią życia, cieszysz się przygodami, śpiewasz, tańczysz w deszczu, radujesz się każdą chwilą, po czym dowiadujesz się, że to jest alkoholizm...
- Jaki prezent dałeś żonie z okazji rocznicy ślubu?
- Kupiłem wycieczkę na Cypr.
- A jaki prezent ona dała Tobie?
- Pojechała.
Komentarze
Odśwież27 marca 2017, 17:42
tyle miodu zostało...
Odpisz
30 czerwca 2017, 19:50
#tak bardzo nieprawdziwe
Odpisz
29 czerwca 2017, 21:50
Ktoś wyjaśni?
\___/
Odpisz
30 czerwca 2017, 00:08
@Polski_Kisiel: Jak wylała to troche zostało
Odpisz
30 czerwca 2017, 00:11
Tak myślałem, teraz przemyślałem. Dzięki.
Odpisz