W przedziale pociągowym siedziała matka z córką, a na przeciwko pewien facet. Podczas jazdy córka pierdnęła sobie, a że nie uczyniła tego po cichu, matka chcąc się wytłumaczyć mówi do faceta:
- Ale piorun gdzieś mocno uderzył.
Facet na to:
- To musiał chyba trafić w gówno, bo tak strasznie śmierdzi.
Do radia dzwoni słuchaczka:
- Znalazłam dziś na ulicy portfel. W środku był tysiąc złotych i prawo jazdy na nazwisko Stanisław Kowalski.
I w związku z tym mam wielką prośbę...
byście puścili panu Stasiowi jakąś fajną piosenkę.
Podczas dłuższego wyjazdu żona kontrolnie dzwoni do męża:
- Karmisz kota?
- Tak.
- A rybki?
- Kochanie... To nie był łatwy wybór.
- Czym różnią się programiści od polityków?
- Programistom płacą tylko za programy, które dają działają.
- Jasiu, jaka jest twoja ulubiona lekcja?
- Odwołana!
Przychodzi facet do baru i prosi o dwie pięćdziesiątki wódki.
- Może jedną setkę - proponuje barman.
- Nie, jedna jest za mojego kolegę na morzu, a druga dla mnie.
I tak codziennie przez dłuższy czas.
Po pewnym czasie przychodzi ten sam facet i prosi o jedną pięćdziesiątkę.
- Co się stał? Przyjaciel utonął?
- Nie. Ja przestałem pić.
Komentarze
Odśwież29 czerwca 2017, 22:29
"srywa"?
Odpisz
11 czerwca 2017, 23:07
hahaahhaaahahaha to było takie śmieszne hahh (nie było)
Odpisz
1 lipca 2017, 16:28
@Defcior: skoro ty taki śmieszny to co tutaj robisz
Odpisz
20 sierpnia 2017, 23:05
@Polalak: a co innego mam robić?
Odpisz