Generałowi urodził się wnuk, więc postanowił wysłać swego adiutanta do szpitala, aby się dowiedział czegoś więcej. Po powrocie generał pyta:
- I jak wygląda?!
Na to adiutant:
- Jest bardzo ładny... Podobny do Pana generała.
- Podać więcej szczegółów!
- Melduję, że niski, łysy i bez przerwy drze mordę.
Idzie facet brzegiem Wisły.
Widzi faceta klęczącego i pijącego wodę z rzeki.
Spacerowicz woła:
- Co pan robi? Niech pan nie pije! Otruje się pan, chemikalia i odpadki!
- Was? Ich verstehe nicht!
- Powoli, bo zimna.
Rozmawia dwóch kolegów:
- Tyle głosów, że maseczki nie pomagają, a to nieprawda.
- Tobie pomogły?
- Tak, spotkałem się wczoraj z kochanką, obok przechodziła żona z teściową i mnie nie poznały.
Pewien facet poszedł do psychiatry, ponieważ twierdził, że jest myszą.
Po kilku miesiącach, w ramach wdzięczności, przyszedł zadowolony do lekarza z butelką koniaku.
- Panie doktorze, jestem już w 100% zdrowy, dziękuję panu!
- Nie ma za co, przecież to moja praca - odparł lekarz.
Po jakimś czasie, ten sam facet przychodzi na wizytę kontrolną. Z przerażeniem w głosie mówi do lekarza:
- Panie doktorze, widziałem kota!
- No tak, ale to przecież nic takiego. W końcu wie pan już, że nie jest pan myszą.
- Dobrze, ale czy kot wie?
Student medycyny odbywa staż w Pogotowiu Ratunkowym. Odbiera telefon, zgłoszenie do wypadku. Po chwili mkną w karetce - on, pielęgniarka i oczywiście kierowca-sanitariusz. Stres, trema, wilgotne dłonie…
W pewnej chwili kierowca kurczowo łapie się dłońmi za gardło, zaczyna charczeć i wybałuszać oczy. Pielęgniarka bez namysłu z całej siły wali go w głowę walizeczką z medykamentami, po czym wszystko się uspokaja. Student ze zdziwienia nie może wypowiedzieć słowa.
Po chwili sytuacja się powtarza: kurczowy chwyt za gardło, ochrypły głos, piana z ust, wychodzące z orbit oczy… Znów w ruch idzie walizka i znów kierowca zachowuje się normalnie.
Student nie wytrzymuje:
- Co się Panu stało? Może jakoś mogę pomoc?
- Eeee…, e…, ja tylko tak się z siostra drażnię… no bo wczoraj jej mąż się powiesił…
- Co czytasz?
- "Zbrodnia i kara"
- I jakiej zbrodni jest winny Ikar?
Komentarze
Odśwież23 listopada 2017, 13:00
[*]
Odpisz
3 maja 2016, 08:14
(*) Znicze dla tego pieska
Odpisz
18 lipca 2016, 17:03
@LaPrincessA: [*] (*)
Odpisz
30 kwietnia 2017, 12:48
@momomomo8: |*|
Odpisz
16 maja 2016, 20:24
bardzo bardzo czrny humor
biedny piesek znicz dla tego pieska(*)
Odpisz
19 czerwca 2016, 22:56
@XxXMarcelinaXxX: *szepcze* Ten pies nie istnieje.
Odpisz
14 maja 2016, 22:02
czarny humor
Odpisz
23 kwietnia 2016, 18:20
Takie okrutne ;-;
Odpisz
30 kwietnia 2016, 13:04
@noszkurnawszystkozajete: Czarny humor musi być okrutny.
Odpisz
1 maja 2016, 22:01
@noszkurnawszystkozajete: Czarny humor jest jak nogi.
Odpisz
2 maja 2016, 21:09
Nie każdy je ma.
Odpisz
27 kwietnia 2016, 15:22
Ha ha ha
Odpisz
25 kwietnia 2016, 23:11
#zaorane
Odpisz
24 kwietnia 2016, 20:03
skoro nie żyje to imprezuje a po imprezie pogrzp psa na drugi dzień mówi jej mój pies umarł :)!
Odpisz
29 kwietnia 2016, 21:59
@larysa123234: tak, czekaj... co??
Odpisz
24 kwietnia 2016, 12:35
Ale musi mi się nudzić jeśli paczam na suchary :(
Odpisz
24 kwietnia 2016, 07:38
Zaorał
Odpisz
24 kwietnia 2016, 05:34
Co za zoofil, zaorał psa.
Odpisz
23 kwietnia 2016, 16:58
XD
Odpisz