- A wy ile się znacie?
- Od dziecka
- To szmat czasu!
- Dziecko ma 3 miesiące...
- Jola, rzucę świat do twych stóp!
- Andrzej, wytrzeźwiej i odłóż globus na miejsce...
- Czy masz ulubioną książkę?
- ''1984''.
- Nie, wybierz jedną!
Rozmowa telefoniczna dwóch kolegów stolarzy:
- Cześć, co robisz?
- Krzesło dla teściowej.
- A dużo Ci jeszcze zostało do zrobienia? Może na flaszkę wpadniesz?
- Ok. Nie ma problemu. Podłączę tylko przewody i jestem...
W Londynie odbywa się Wielki Festiwal Piwa. Czterej prezydenci największych browarów chcą się zrelaksować. Umawiają się więc na wieczór w pubie. Podchodzi kelner i pyta, co podać. Jeden z nich, z hiszpańskim akcentem, zamawia pierwszy.
- Senior, najlepsze na świecie piwo, proszę podać Coronę.
Drugi z nich, z jowialnym uśmiechem i niemal nie otwierając ust mówi:
- Podaj mi chłopcze The King of Beer, Budweisera.
Następny z ciężkim akcentem wykrzykuje:
- Podaj mi jedyne piwo, do którego wyrobu używana jest prawdziwa źródlana woda z górskiego źródła Rocky Mountain. Coors poproszę!
Ostatni z nich, szef Guinness’a, zamawia coca - colę. Przez chwilę panowie piją w milczeniu, ale w końcu nie wytrzymują i pytają czwartego, o co chodzi.
- Szanowni panowie, uznałem, że skoro żaden z was nie pije piwa, to ja nie będę się wyłamywał.
- Dzisiaj taki piękny dzień, środek tygodnia, słońce, woda, złoty piasek...
- Nie filozofuj tylko napełniaj betoniarkę!
Komentarze
Odśwież10 grudnia 2016, 01:04
Bardziej piłkarz matematyk
Odpisz
27 sierpnia 2016, 12:18
Moim zdaniem napastnik-matematyk pasował by bardziej :D
Odpisz
29 sierpnia 2016, 01:05
@Xarxes: nie bardzo
napastnik to osoba atakująca
a bramkarz od razu kojarzy się ze sportami takimi jak piłka nożna
gdyby było napastnik nie wiadomo by było o co do końca chodzi
Odpisz
29 sierpnia 2016, 12:17
Bramkarza można spotkać w klubach...
Odpisz
29 sierpnia 2016, 15:13
No to piłkarz.
Odpisz
4 września 2016, 22:55
@Xarxes: Milik lubi to XD
Odpisz
13 października 2016, 20:30
A Milik to popadnie w depresję i się zabije, jeśli wciąż będzie słupki trafiał. Przynajmniej tak myślę.
Haters gonna hate.
Odpisz