Egzamin z anatomii na studiach medycznych. Przyniesiono dużą skrzynię z narządami ludzkimi przykrytą prześcieradłem. Student wkłada rękę pod prześcieradło, maca i po dotyku ma zgadnąć, jaka to cześć ciała. Jeśli zgadnie, zdaje egzamin.
Wchodzi pierwszy student wkłada rękę pod prześcieradło, maca i mówi:
- Wątroba.
Wyciąga. Sprawdza. Zdał. Wchodzi drugi, wkłada rękę, maca i mówi:
- Śledziona.
Wyciąga, nerka. Nie zdał.
Wchodzi studentka, wkłada rękę pod prześcieradło, maca, przesuwając rękę w prawo i w lewo. Mówi:
- Kiełbasa.
Egzaminatorzy się uśmiechnęli. Patrzą dziewczyna niczego sobie. Dali jej drugą szansę. Dziewczyna maca przesuwając rękę znowu w prawo i w lewo i mówi:
- Kiełbasa.
- Proszę pani - mówi jeden z egzaminatorów - Gdzie u człowieka jest kiełbasa? Dajemy pani jeszcze jedną, ostatnią szansę.
Studentka zdenerwowana maca, przesuwając ręką w prawo w lewo, znowu w prawo, w lewo krzyczy sfrustrowana:
- NO, KIEŁBASA!
- Proszę wyciągnąć - mówi egzaminator.
Studentka wyciąga, patrzy... i rzeczywiście kiełbasa.
Egzaminatorzy popatrzyli na siebie zdziwieni i jeden mówi:
- Ty Franek, to czym my wczoraj tę drugą flachę zagryzali?
Przychodzi Rusek do dentysty. Dentysta ogląda i widzi same złote zęby, diamentowe koronki, w końcu nie wytrzymał:
- Właściwie nie wiem co mam panu tu zrobić?
- Chciałbym alarm założyć.
Spotkawszy w lesie niedźwiedzia, zacznijcie rozdawać ulotki. Będzie udawał, że was nie widzi, przejdzie obok i pójdzie sobie dalej.
- Kota wczoraj kupiłem.
- A czemu?
- Żona boi się myszy.
- Macie w domu myszy?
- Przedwczoraj przyniosłem.
- Przyniosłeś myszy do domu? Po co?
- Zawsze chciałem mieć kota.
W hurtowni drewna:
- To bardzo duże zamówienie panie Noe, jak pan zamierza je opłacić?
- Proszę się nie martwić, szef zapłaci przelewem.
Jezus wbiega na jezioro, rzuca się z wyciągniętymi rękami, robi piękny ślizg. Potem wstaje, podskakuje z przytupem. Wreszcie zwraca się ku niebu i woła: Tato! wyłącz to na chwilę, chcę się tylko wykąpać!
Ciemna, deszczowa noc listopadowa. Do pubu na wsi w Anglii wchodzi dwóch dżentelmenów. Jeden pyta barmana:
- Czy w tej wsi jest duży czarny pies z białą obrożą?
- Nie
- A może w tej wsi jest duży czarny kot z białą obrożą?
- Nie
Pytający mówi do kolegi:
- Wiesz co John, chyba jednak przejechaliśmy pastora
Komentarze
Odśwież24 sierpnia 2020, 12:18
Franek?!
Odpisz
14 sierpnia 2016, 17:36
Kiełbasą ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Odpisz
29 lutego 2016, 15:42
( ͡° ͜ʖ ͡°)
Odpisz
1 marca 2016, 21:07
@JakubJJJ: Chyba jednak chodziło im o jelito... Ale twoja teoria jest równie ciekawa ;-;
Odpisz
2 marca 2016, 22:42
@CukiereczeQ: Niestety nie chodziło im o jelito :D
Odpisz
3 marca 2016, 06:16
@skolniak: O... ;-;
Odpisz
16 lipca 2016, 01:15
@JakubJJJ: Franek ;_;
Odpisz
13 marca 2016, 13:11
huehue śmieszne tylko ciekawe jak im to smakowało
Odpisz
11 kwietnia 2016, 23:02
@koteczek312: Spytaj ojca :v
Odpisz
10 czerwca 2016, 21:22
@Meuflagiator2000: Deiiim!
Odpisz
25 marca 2016, 09:41
śmiechłem
Odpisz
6 marca 2016, 00:42
Ha gay!
Odpisz
1 marca 2016, 15:21
O mój borze...
Odpisz
1 marca 2016, 18:56
@jaccku321: O mój lesie?
Odpisz
2 marca 2016, 08:13
@noszkurnawszystkozajete: O mój DRZEWO.
Odpisz
6 marca 2016, 01:44
@jaccku321: Masz własny las? Zazdro...
Odpisz
28 marca 2016, 00:24
@FallOutGirl: Mój tata ma własny las .-.
Odpisz
14 lipca 2016, 12:35
@jaccku321: o mój Borze tucholski ?
Odpisz