Na falach popularnej rozgłośni radiowej prezenter zapowiada konkurs z fantastyczną nagrodą dla pierwszego słuchacza, który dodzwoni się do studia i poda poprawną odpowiedź na jedno pytanie. Po chwili odbiera telefon:
- Dzień dobry, witamy Pana na antenie! Tak jak już przed chwilą mówiłem, mamy dzisiaj fantastyczną nagrodę dla pierwszej osoby, która poprawnie odpowie na jedno proste pytanie. Ale zanim je zadam, zapytam się o jedną rzecz: Czy jest Pan dobry z matematyki?
- Tak się składa - odpowiada słuchacz - Że jestem doktorem matematyki i wykładowcą na politechnice.
- To w takim razie chyba nie będzie żadnego problemu z poprawną odpowiedzią! - wykrzykuje rozentuzjazmowany prezenter - A więc, żeby wygrać to fantastyczne podwójne zaproszenie na koncert Justina Biebera, proszę nam powiedzieć: Ile to jest dwa plus dwa?
Słuchacz po chwili ciszy:
- Siedem.
Jeden facet został zaproszony, aby wygłosić przemowę na konferencji w Japonii. Znając swoją reputację jako znakomitego mówcy, był zdziwiony, że słuchacze w ogóle nie reagują na jego perfekcyjnie wymierzone w czasie dowcipy i żarty. W rzeczy samej widownia w ogóle nie reagowała na to co on mówi. Trochę przybity usiadł na swoim miejscu. Przemawiać zaczął jakiś japoński mężczyzna i on odniósł niesamowity sukces! Widownia śmiała się i klaskała, ale nasz bohater nie rozumiał z tego ani słowa. Mimo to począł bić mu brawo, bo widocznie na to zasłużył swoją perfekcyjną przemową. Przerwał mu jednak przewodniczący konferencji:
- Nie, proszę pana, pan nie powinien klaskać.
- Ale dlaczego? Ten mężczyzna jest zapewne znakomitym mówcą!
- Nie powinien pan go oklaskiwać, on tłumaczy pana słowa.
- Chce pan bilet na mecz Legii?
- A za ile?
- Darmo oddam!
- Drogo coś.
Rodzina w restauracji.
Po konsumpcji ojciec do kelnera:
- Proszę zapakować te resztki. Weźmiemy dla pieska.
Na to dzieci:
- Tatusiu, hura! Naprawdę kupisz nam pieska?!
Przy rodzinnym stole:
- Ania! wygrywasz mieszkanie i 20 tysięcy złoty!
- Michał, wygrałeś działkę i samochód!
- Janek wygrałeś...
- Adam, to naprawdę nie jest dobry sposób na czytanie testamentu.
Przychodzi Irlandczyk do spowiedzi i mówi:
- Prośże księdza, ukradłem trochę drewna.
- Ile?
- No, zbudowałem budę dla psa.
- No to nie jest źle…
- Ale prośże księdza, mnie trochę tego drewna zostało.
- Ile?
- Zbudowałem sobie garaż.
- No, to już gorzej, za pokutę…
- Ale prośże księdza, mnie jeszcze tego drewna zostało
- Ile?
- Zbudowałem sobie dom.
- Synu, ciężko zgrzeszyłeś, wiesz co to jest nowenna?
- Prośże księdza, ja zbuduje te nowennę, mnie tego drewna starczy, mnie jeszcze trochę zostało.
Mąż z żoną w kuchni. Za ścianą słychać krzyk sąsiada:
- Cholera jasna, pieprzone ciamajdy, ruszać się! Nie po to tyle zarabiacie!!!
Mąż raptem doznaje olśnienia:
- Rany boskie - mecz! Zapomniałem!
Komentarze
Odśwież21 grudnia 2017, 19:16
Dalsza część dowcipu została zamazana.
"- Jestem skłonny uznać tę odpowiedź."
Odpisz
21 grudnia 2017, 18:00
głupie...
Odpisz
22 września 2016, 19:11
Znam inną wersję.W Radiu Maryja prezenter zapowiada,że pierwsza osoba co się dodzwoni weźmie udział w konkursie.Po chwili ktoś się dodzwonił:
-Dzień dobry, witamy Pana na antenie! W dzisiejszym konkursie pytanie dotyczy historii współczesnej, da Pan radę?
-Proszę Pana, ja uczę historii na uniwersytecie, nie ma bata na pewno znam odpowiedź.
-A więc dobrze, ale najpierw powiem Panu,że dzisiaj nagrodą jest biografia Jarosława Kaczyńskiego z osobistym autografem prezesa. A pytanie brzmi: W jakim dniu jest obchodzona miesięcznica smoleńska?
-Dwudziestego!
Odpisz
16 września 2016, 19:31
Przyjąłbym. Tworzy przyjemną dla ucha muzykę. Ludzie nie mają własnego zdania i hejtują go, bo "wszyscy tak robią"
Odpisz
17 września 2016, 20:35
@Chemical: oł bejbe, bejbe, bejbe, oooł bejbe, bejbe, bejbe, ooooł bejbe...
Odpisz
16 września 2016, 23:32
Jego piosenki NIEKTÓRE podobają mi się, polecam posłuchać
Odpisz
14 września 2016, 17:59
nuda
Odpisz
14 września 2016, 06:53
Trochę słabe, mógłby sprzedać ten bilet i być ustawionym do końca życia
Odpisz
14 września 2016, 08:57
@JTKX2: Do końca życia to raczej nie, ale trochę by zarobił. Tylko wyobraź sobie jak wytłumaczysz żonie, dlaczego ktoś Ci przysłał bilety na koncert Bibera.
Odpisz
14 września 2016, 15:44
@JTKX2: Albo spalić i ocalić 2 osoby.
Odpisz