Na falach popularnej rozgłośni radiowej prezenter zapowiada konkurs z fantastyczną nagrodą dla pierwszego słuchacza, który dodzwoni się do studia i poda poprawną odpowiedź na jedno pytanie. Po chwili odbiera telefon:
- Dzień dobry, witamy Pana na antenie! Tak jak już przed chwilą mówiłem, mamy dzisiaj fantastyczną nagrodę dla pierwszej osoby, która poprawnie odpowie na jedno proste pytanie. Ale zanim je zadam, zapytam się o jedną rzecz: Czy jest Pan dobry z matematyki?
- Tak się składa - odpowiada słuchacz - Że jestem doktorem matematyki i wykładowcą na politechnice.
- To w takim razie chyba nie będzie żadnego problemu z poprawną odpowiedzią! - wykrzykuje rozentuzjazmowany prezenter - A więc, żeby wygrać to fantastyczne podwójne zaproszenie na koncert Justina Biebera, proszę nam powiedzieć: Ile to jest dwa plus dwa?
Słuchacz po chwili ciszy:
- Siedem.
Turysta spotyka bacę, który się opala przed chałupą, pyta go:
- Jak wam się powodzi, baco?
- A nie narzekam, miałem wykarczować drzewa, ale przyszedł halny i je powalił, miałem je spalić, ale uderzył piorun i je spalił. Teraz czekam, aż mi trzęsienie ziemi wyrzuci ziemniaki na powierzchnię.
Policjant zaczaił się przy barze, aby przyłapać jakiegoś kierowcę na prowadzeniu samochodu po pijanemu. Kiedy bar już pustoszał, zobaczył mężczyznę, który zataczając się poszedł w kierunku parkingu. Potknął się o krawężnik, po drodze usiłował się dostać do pięciu samochodów, zanim trafił do swojego. Dłuższą chwilę grzebał przy stacyjce. Wszyscy kierowcy zdążyli już odjechać, zanim udało mu się uruchomić silnik. Policjant szybko wyskoczył z kryjówki i kazał mu dmuchnąć w balonik. Ze zdumieniem zauważył wynik 0.0.
- Jak to możliwe?! - pyta
- Dzisiaj mnie wyznaczyli na podpuchę...
W XIX wieku pewien biskup wędrował przez góry Szwajcarii. Szwajcaria była wtedy biednym krajem, większość jej mieszkańców zajmowała się wypasem owiec. Biskup, idąc bez oznak swojej godności, nawet bez koloratki, spotkał kilkunastoletniego chłopca. Zapytał go:
- Ile dostajesz za swoja pracę ?
- Mam jedzenie, dach nad głową i raz na rok gospodarze kupują mi buty.
Wzruszony biedą chłopca biskup wyjął plik banknotów i podał mu mówiąc.
- Weź, ja tez jestem pasterzem.
Chłopiec spojrzał zdumiony na taka ilość gotówki i powiedział zamyślony
- Ocho, musi pan pilnować więcej zwierząt niż ja...
Mąż z żoną baraszkują w sypialni. Zabierają się do tego bez pośpiechu, powoli budując romantyczny nastrój. Nagle zza ściany słyszą wkurzonego sąsiada:
- Co to ma być? Ruszać się, ślimaki jedne!
Trochę speszeni odsuwają się od siebie i z niepokojem patrzą dookoła, a zza ściany znowu:
- Jesteś facet czy pedał? No bierz ją! Bierz ją ku**a!
Żona na to:
- Ten stary zbok chyba nas podgląda. Zobacz czy ściana nie jest dziurawa.
I zaczyna się szukanie dziury w całym, ale na nic - mur jest solidny i szczelny niczym Durex Extra Safe.
Nadal zaniepokojeni, atmosfera jest już mocno zepsuta, ale w końcu inne uczucia biorą górę i para znów zaczyna się obściskiwać. A zza ściany znowu:
- No szybciej! Tyle kasy na was poszło, ciamajdy!
Żona od razu:
- O czym on gada? Ten psychol chyba podłożył nam tutaj kamerę!
I zaczyna się zaglądanie w każdy kąt, przestawianie mebli i panika, chcą już dzwonić na policję, kiedy nagle mąż łapie się za głowę.
- Nie dzwoń. Rany boskie, debil ze mnie, nie dzwoń! Mecz! Kompletnie zapomniałem!
- Panie doktorze, mam depresję.
- Najskuteczniejszym lekarstwem na depresję jest zanurzyć się po uszy w robocie.
- Ale ja beton mieszam.
- Panie doktorze, a to jest pewny zabieg?
- Proszę Pana robiliśmy to wiele razy, w końcu musi się udać!
Komentarze
Odśwież21 grudnia 2017, 19:16
Dalsza część dowcipu została zamazana.
"- Jestem skłonny uznać tę odpowiedź."
Odpisz
21 grudnia 2017, 18:00
głupie...
Odpisz
22 września 2016, 19:11
Znam inną wersję.W Radiu Maryja prezenter zapowiada,że pierwsza osoba co się dodzwoni weźmie udział w konkursie.Po chwili ktoś się dodzwonił:
-Dzień dobry, witamy Pana na antenie! W dzisiejszym konkursie pytanie dotyczy historii współczesnej, da Pan radę?
-Proszę Pana, ja uczę historii na uniwersytecie, nie ma bata na pewno znam odpowiedź.
-A więc dobrze, ale najpierw powiem Panu,że dzisiaj nagrodą jest biografia Jarosława Kaczyńskiego z osobistym autografem prezesa. A pytanie brzmi: W jakim dniu jest obchodzona miesięcznica smoleńska?
-Dwudziestego!
Odpisz
16 września 2016, 19:31
Przyjąłbym. Tworzy przyjemną dla ucha muzykę. Ludzie nie mają własnego zdania i hejtują go, bo "wszyscy tak robią"
Odpisz
17 września 2016, 20:35
@Chemical: oł bejbe, bejbe, bejbe, oooł bejbe, bejbe, bejbe, ooooł bejbe...
Odpisz
16 września 2016, 23:32
Jego piosenki NIEKTÓRE podobają mi się, polecam posłuchać
Odpisz
14 września 2016, 17:59
nuda
Odpisz
14 września 2016, 06:53
Trochę słabe, mógłby sprzedać ten bilet i być ustawionym do końca życia
Odpisz
14 września 2016, 08:57
@JTKX2: Do końca życia to raczej nie, ale trochę by zarobił. Tylko wyobraź sobie jak wytłumaczysz żonie, dlaczego ktoś Ci przysłał bilety na koncert Bibera.
Odpisz
14 września 2016, 15:44
@JTKX2: Albo spalić i ocalić 2 osoby.
Odpisz