Majster poucza budowlańców:
- Słuchajcie, jutro przyjeżdża komisja odbiorcza. Cokolwiek by się nie działo, udawajcie, że tak miało być.
Następnego dnia komisja ogląda budynek, a tu nagle łup - jedna ze ścian wali się z hukiem. Inspektorzy odskakują przerażeni, a stojący obok robotnik spokojnie spoglądając na zegarek oznajmia:
- No tak, 10.43. Wszystko zgodnie z harmonogramem.
Małego Abramka wywalili ze szkoły - żydowskiej oczywiście - za brak postępów w nauce i nieposłuszeństwo. Przenieśli do go innej szkoły - też żydowskiej. Po kilku miesiącach i z tej wyleciał z tych samych powodów. Do kolejnej - to samo. Po jakimś czasie w mieście nie zostało ani jednej żydowskiej szkoły, w której by już Abramka nie znali, został więc umieszczony w katolickiej.
Po tygodniu dyrektor szkoły wzywa tatę Abramka i oznajmia mu, jakim wspaniałym chłopcem jest Abramek - grzecznym, bystrym i w ogóle najlepszym uczniem w szkole.
Tata po powrocie do domu pyta zbaraniały Abramka:
- Abramek, co się z tobą stało? Mówią mi, że jesteś najlepszym uczniem, nie chuliganisz, no wzór cnót. CO ONI Z TOBĄ ZROBILI?
- Rozumiesz tato, pierwszego dnia taki pan w czarnym ubraniu zaprowadził mnie do ciemnego pokoju, w którym wisiał jakiś pan przybity do krzyża i powiedział:
- "Abramek, to jest Jezus Chrystus. On też był Żydem".
I wtedy zrozumiałem, że to nie przelewki.
Nauczycielka od j.polskiego wchodzi do klasy i mówi:
- Zadam wam teraz do napisania wypracowanie w którym musi występować:
-wątek religijny,
-wątek historyczny,
-wątek miłosny,
-wątek tragiczny.
No to zaczynajcie pisać. Wszyscy zaczęli pisać, a Jasiu siedzi i huśta się na krześle. Nauczycielka podchodzi do niego i pyta się go:
- A ty Jasiu już napisałeś?
- Tak
- A mógłbyś nam przeczytać co napisałeś?
No i Jasiu zaczął czytać:
O mój Boże - wątek religijny
Westchnęła Hrabina - wątek historyczny
Zaszłam w ciążę - wątek miłosny
Ale nie wiem z kim - Wątek tragiczny.
- Byłem u dentysty.
- Nie będziesz mógł teraz jeść przez 2 godziny.
- Przez tydzień nie będę mógł jeść, tyle zapłaciłem.
Sprawa rozwodowa, mąż i żona mają po dziewięćdziesiąt pięć lat. Sędzia pyta:
- Dlaczego zdecydowali się państwo na rozwód w tym wieku?
- Czekaliśmy, aż dzieci pomrą.
Jasiu wraca z podwórka. Mama od razu robi mu wymówki:
- Jasiu wyglądasz jak prosie. Wiesz przynajmniej co to jest prosię?”
Jasiu odpowiada:
- Wiem mamusiu, dziecko świni.
Komentarze
Odśwież4 stycznia 2016, 00:16
#thuglife
Odpisz
15 lutego 2016, 23:12
I see you.
Odpisz
29 czerwca 2017, 19:28
Nie usunelas konta?
Odpisz
14 sierpnia 2020, 18:03
@ZeeKo: no, już widocznie usunął
Odpisz
23 kwietnia 2020, 19:46
XD
Odpisz
30 grudnia 2019, 01:22
@Konto usunięte: Grodzka jest na Rynku
Odpisz
Edytowano - 22 stycznia 2016, 20:48
Ciekawe czy tą swinią jest Grodzka...
Odpisz
10 października 2016, 18:04
Z tego co wiem, nie uczy w pierwszych klasach podstawówki.
Odpisz
30 lipca 2016, 11:15
szczeć na pyndzle i mięso
Odpisz
12 lipca 2016, 12:01
Smoczyca Xd 😬😬
Odpisz
2 maja 2016, 19:58
Supi
Odpisz
22 marca 2016, 21:56
niezłe
Odpisz
13 marca 2016, 14:17
#Thuglife#
Odpisz
22 lutego 2016, 13:24
jeszcze jedno ulubione pls
Odpisz
13 lutego 2016, 19:33
Po prostu super
Odpisz
19 stycznia 2016, 18:43
co
Odpisz
5 stycznia 2016, 14:25
XDDD
Odpisz