- Te, piękna, daj numer telefonu!
- 346678245.
- Tak od razu?
- Pisz, pisz, nie krępuj się. Zadzwoń dziś wieczorem, równo o szóstej. O siódmej spotkamy się na kolację. Nie lubię późno jeść. Dziś seksu nie będzie, za szybko. Weź pieniądze. Lubię kraby. Kwiatów nie trzeba, zaoszczędzisz. Jutro może być seks. Lubię być na górze. Po pół roku się hajtniemy. Nie mam czasu, by czekać na dzieci. Najpierw chłopak, potem dziewczynka. Potem przytyję, a ty wyłysiejesz. Odejdziesz do młodszej sąsiadki. Zabiorę ci mieszkanie.
- Idiotka!
- Lepiej stracić dwie minuty, niż 20 lat.
Idzie facet brzegiem Wisły.
Widzi faceta klęczącego i pijącego wodę z rzeki.
Spacerowicz woła:
- Co pan robi? Niech pan nie pije! Otruje się pan, chemikalia i odpadki!
- Was? Ich verstehe nicht!
- Powoli, bo zimna.
Mały chłopczyk obserwuje swą mamę siedzącą przed lustrem i nakładającą maseczkę kosmetyczną na twarz.
- Co robisz mamo?
- Nakładam maseczkę. No wiesz... Rozsmarowuję taki krem.
- Dlaczego?
- Żeby być piękniejszą.
Po jakimś czasie kobieta zaczęła wacikiem zbierać maseczkę z twarzy.
Chłopczyk zainteresowany zapytał:
- Poddałaś się?
W przedziale pociągu jedzie Polak, Rusek, Francuz, matka z córką. Po pewnym czasie pociąg wjeżdża w tunel. W ciemności słychać cmok i trzask.
Oto co myślą sobie osoby w przedziale:
Matka: Ale mam porządną córkę, któryś ja pocałował, a ona go w pysk...
Córka: Ale mam głupią matkę, frajer ja pocałował, a ona go w pysk...
Francuz: ale mi się udało, pocałowałem ja, a w pysk dostał kto inny...
Rusek: Co jest??? Najpierw mnie całują, a potem bija...
Polak: Wy się tam całujcie, a ja Ruskiemu i tak wpie*.*lę!!!
Twórca kałasznikowa idzie do nieba. Zagaduje go Bóg:
- Czy zrobiłeś kiedyś coś złego?
- Broń boże!
Jedzie blondynka w wełnianej czapce na motorze.
Policjant zatrzymuje motor i się pyta:
- Czemu pani ma wełnianą czapkę, a nie kask?
- Proszę pana, ja zrobiłam taki eksperyment. Z dwunastego piętra zrzuciłam wełnianą czapkę i kask. Kask się połamał, a czapka była cała.
Przychodzi Irlandczyk do spowiedzi i mówi:
- Prośże księdza, ukradłem trochę drewna.
- Ile?
- No, zbudowałem budę dla psa.
- No to nie jest źle…
- Ale prośże księdza, mnie trochę tego drewna zostało.
- Ile?
- Zbudowałem sobie garaż.
- No, to już gorzej, za pokutę…
- Ale prośże księdza, mnie jeszcze tego drewna zostało
- Ile?
- Zbudowałem sobie dom.
- Synu, ciężko zgrzeszyłeś, wiesz co to jest nowenna?
- Prośże księdza, ja zbuduje te nowennę, mnie tego drewna starczy, mnie jeszcze trochę zostało.
Komentarze
Odśwież1 stycznia 2016, 21:11
Gówno
Odpisz
18 kwietnia 2016, 14:09
@badi20: jesteś
Odpisz
25 stycznia 2017, 13:30
@KrolZiemniokow: I niech cie pieron trzaśnie dupku.
Odpisz
8 maja 2016, 23:19
powiedziała 9 przypadkowych liczb
Odpisz
6 stycznia 2016, 20:11
To nie zart ale fakt
Odpisz
16 listopada 2015, 14:29
hahahahhahhahha śmieszne
Odpisz
30 listopada 2015, 16:56
@messi76666: dla ciebie to jest śmieszne?
to jest prześmieszne ale też dziwne dlatego masakra
Odpisz
30 listopada 2015, 16:53
masakra
Odpisz
29 listopada 2015, 12:43
nie zbyt nie zbyt
Odpisz
21 listopada 2015, 17:24
dziwne ale niezłe
xD
Odpisz
20 listopada 2015, 14:14
no nie zabardzo
Odpisz
19 listopada 2015, 14:01
No hii... Xd
Odpisz
16 listopada 2015, 21:05
Faktycznie szczera. Krótkie zdania w tym tekście. Ale w sumie dużo ich. Lubię takie. Będę czytał takich więcej. Dam piątkę. Skomentuję też jak w tym dowcipie. Będzie śmiesznie. Faktycznie będzie. Lepiej napisać. W sumie to tak. Krótkie te zdania.
Odpisz
19 listopada 2015, 11:44
@CreativeSnake: Masz rację. Zdania są krótkie w tym dowcipie.
Odpisz
16 listopada 2015, 22:46
Sprytne dziewcze
Odpisz
14 listopada 2015, 05:53
szczera do bólu brawo hihihi
Odpisz