- Te, piękna, daj numer telefonu!
- 346678245.
- Tak od razu?
- Pisz, pisz, nie krępuj się. Zadzwoń dziś wieczorem, równo o szóstej. O siódmej spotkamy się na kolację. Nie lubię późno jeść. Dziś seksu nie będzie, za szybko. Weź pieniądze. Lubię kraby. Kwiatów nie trzeba, zaoszczędzisz. Jutro może być seks. Lubię być na górze. Po pół roku się hajtniemy. Nie mam czasu, by czekać na dzieci. Najpierw chłopak, potem dziewczynka. Potem przytyję, a ty wyłysiejesz. Odejdziesz do młodszej sąsiadki. Zabiorę ci mieszkanie.
- Idiotka!
- Lepiej stracić dwie minuty, niż 20 lat.
Rozmowa w szpitalu:
- Naprawdę będzie mnie operował student? A jak mu się nie uda?
- To, niestety, nie zda...
Pewien człowiek mieszkający w Bułgarii miał prostą pracę, oprowadzał ludzi po mieście. Niestety pewnego dnia zdarzył się wypadek i posłał jednego z uczestników wycieczki prosto pod koła nadciągającej ciężarówki. Odbył się proces. Wyrok - kara śmierci na krześle.
Kat pyta:
- Jakieś ostatnie życzenia?
Skazany odpowiada:
- Tak, poproszę banana.
Nieszczęśnik dostał banana, zjadł go i czeka.
Gdy kat to zauważył, przeciągnął dźwignię, ale nic się nie stało. Interwencja Boska, według prawa jest pan wolny.
Niedoszły trup wrócił do pracy, lecz tym razem dwoje ludzi zginęło, spadając do rzeki.
- Ostatnie życzenie?
- Dwa banany.
Ta sama historia: zjadł, wajcha, nadal żyje, wolność.
Dwukrotny ocalały znów wraca do pracy.
Nie mija tydzień, a tym razem trzech oprowadzanych umiera w niewyjaśnionych okolicznościach.
Kat wyraźnie poirytowany - znowu pan? Niech zgadnę, trzy banany?
Dokładnie tak - odpowiada skazany.
- Niestety, banany się skończyły, dziś się pieczesz.
Kat ciągnie za dźwignię i znowu nic.
Zdezorientowany pyta:
- Co się stało? Jak to możliwe, specjalnie nie dałem ci bananów.
- To nie banany, po prostu jestem słabym przewodnikiem.
Spotyka się dwóch kumpli:
- Stary powiedz mi jaki prezent dać dziewczynie, żeby jej się na pewno podobał?
- Nie możesz jej po prostu zapytać co chce dostać?
- Ostatnio zapytałem, dostała to co chciała, a i tak jej się nie podobało...
- Jak to?
- No zapytałem co jej kupić, a ona do mnie, żebym zamiast chodzić do centrum handlowego, zrobił coś własnoręcznie.
- I co zrobiłeś, że jej się nie spodobało?
- No co... frytki.
- Która godzina?
- Nie wiem, podaj mi trąbkę.
*zaczyna grać*
Ktoś krzyczy: Kto gra na trąbce o drugiej w nocy?!
- Tatusiu, jak byłeś mały, to dostawałeś od swojego taty lanie? - pyta synek.
- Oj, dostawałem!
- A dziadek od swojego taty?
- Jeszcze jak!
- A pradziadek?
- Jasne! Czemu o to pytasz?
- Bo zastanawiam się, kto to kiedyś zaczął...
Małżeństwo wraca z imprezy, kobieta kieruje. Nagle auto staje a żona mówi:
- Chcę być bogata, chcę być piękna i chcę być młoda.
- Co Ty mówisz żono?
- Wyświetliła mi się lampka dżina i wypowiedziałam trzy życzenia!
Komentarze
Odśwież1 stycznia 2016, 21:11
Gówno
Odpisz
18 kwietnia 2016, 14:09
@badi20: jesteś
Odpisz
25 stycznia 2017, 13:30
@KrolZiemniokow: I niech cie pieron trzaśnie dupku.
Odpisz
8 maja 2016, 23:19
powiedziała 9 przypadkowych liczb
Odpisz
6 stycznia 2016, 20:11
To nie zart ale fakt
Odpisz
16 listopada 2015, 14:29
hahahahhahhahha śmieszne
Odpisz
30 listopada 2015, 16:56
@messi76666: dla ciebie to jest śmieszne?
to jest prześmieszne ale też dziwne dlatego masakra
Odpisz
30 listopada 2015, 16:53
masakra
Odpisz
29 listopada 2015, 12:43
nie zbyt nie zbyt
Odpisz
21 listopada 2015, 17:24
dziwne ale niezłe
xD
Odpisz
20 listopada 2015, 14:14
no nie zabardzo
Odpisz
19 listopada 2015, 14:01
No hii... Xd
Odpisz
16 listopada 2015, 21:05
Faktycznie szczera. Krótkie zdania w tym tekście. Ale w sumie dużo ich. Lubię takie. Będę czytał takich więcej. Dam piątkę. Skomentuję też jak w tym dowcipie. Będzie śmiesznie. Faktycznie będzie. Lepiej napisać. W sumie to tak. Krótkie te zdania.
Odpisz
19 listopada 2015, 11:44
@CreativeSnake: Masz rację. Zdania są krótkie w tym dowcipie.
Odpisz
16 listopada 2015, 22:46
Sprytne dziewcze
Odpisz
14 listopada 2015, 05:53
szczera do bólu brawo hihihi
Odpisz