Przychodzi gość do prawnika:
- Mój sąsiad jest mi winien 5.000 baksów i nie oddaje. Mogę jakoś wysądzić od niego te pieniądze?
- Tak, ale będzie potrzebny jakiś pisemny dowód. Ma pan takowy?
- Nie, na gębę pożyczył.
- To niech pan napisze do niego wezwanie do zapłaty 10.000 baksów.
- Ale on mi jest winien tylko 5.000.
- I pewnie tak właśnie odpowie. I to będzie dowód.
- Wysoki sądzie, wnoszę o otwarcie okna.
- Uchylam!
Amerykańscy naukowcy twierdzą, że 30% ludzi na świecie nie ma pracy, a 14% nie ma pieniędzy.
Wniosek: 16% ludzi wspaniale ustawiło się w życiu.
U lekarza:
- Wygląda na to, że jest pani w ciąży.
- Jestem w ciąży?!
- Nie. Ale wygląda pani jakby była.
W Londynie odbywa się Wielki Festiwal Piwa. Czterej prezydenci największych browarów chcą się zrelaksować. Umawiają się więc na wieczór w pubie. Podchodzi kelner i pyta, co podać. Jeden z nich, z hiszpańskim akcentem, zamawia pierwszy.
- Senior, najlepsze na świecie piwo, proszę podać Coronę.
Drugi z nich, z jowialnym uśmiechem i niemal nie otwierając ust mówi:
- Podaj mi chłopcze The King of Beer, Budweisera.
Następny z ciężkim akcentem wykrzykuje:
- Podaj mi jedyne piwo, do którego wyrobu używana jest prawdziwa źródlana woda z górskiego źródła Rocky Mountain. Coors poproszę!
Ostatni z nich, szef Guinness’a, zamawia coca - colę. Przez chwilę panowie piją w milczeniu, ale w końcu nie wytrzymują i pytają czwartego, o co chodzi.
- Szanowni panowie, uznałem, że skoro żaden z was nie pije piwa, to ja nie będę się wyłamywał.
- Dziadku, czy to prawda, że w 1989 roku upadł w Polsce komunizm?
- Tak mój drogi, upadł, na cztery łapy...
Wchodzi do lokalu facet z koszykiem, siada za barem i zamawia:
- Poproszę dwie setki - jedna normalnie, druga - w naparstek.
Kelner trochę się zdziwił, ale nalał. Na to gość wyciąga z koszyka faceta wzrostu ok. pół metra. Posadził go obok siebie na ladzie, golnęli sobie i facet mówi:
- Jeszcze po jednym.
Kelner znowu nalał, wypili, nie wytrzymał i pyta:
- Przepraszam, że tak pytam, ale co się temu panu stało, że jest pan taki mały?
- Byliśmy w Afryce - odpowiada gość - i w takiej jednej wiosce powiedział do faceta, jak to było Wacek? Aha, że jest dupa nie czarownik.
Komentarze
Odśwież27 listopada 2015, 22:44
nie pisze się 5 tysięcy baksów tylko 5 baksów
Odpisz
13 października 2016, 07:49
@TheHunterMikiPL: 5 baksow - 5 dolarow
kto sie o tyle sadzi
Odpisz
6 stycznia 2016, 20:06
Bylo nagrać i powiedzieć "jak nie obiecasz to nie dam." jeśli was to spotka to włączcie nagrywanie (telefon) i tak powieddzie
Odpisz
26 grudnia 2015, 18:32
To nie żart. To fakt, tak naprawdę się robi ;)
Odpisz
29 sierpnia 2015, 13:23
Sprawiedliwość lvl Salomon.
Odpisz
23 grudnia 2015, 10:21
@Prooamix: nie,lvl Temida
Odpisz
1 grudnia 2015, 20:47
dobre...
Odpisz
29 listopada 2015, 12:42
żal
Odpisz
21 grudnia 2015, 11:47
@miami95: mi ciebie....
Odpisz
27 listopada 2015, 13:47
dowód
Odpisz
25 listopada 2015, 18:44
z tym dowodem to było dobre
Odpisz
25 listopada 2015, 16:59
Sprytny prawnik 😊
Odpisz
1 września 2015, 16:12
Najlepszy prawnik na świecie :)
Odpisz