Pani w szkole pyta Jasia: -...

Pani w szkole pyta Jasia:
- Powiedz mi kto to był: Mickiewicz, Słowacki i Norwid?
- Nie wiem. A czy pani wie kto to był: Zyga, Chudy i Kazek?
- Nie wiem - odpowiada nauczycielka.
- To co mnie pani swoją bandą straszy?

Oceń:

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz obrazkowy

Komentarze

Odśwież
Avatar LitteShine

26 września 2015, 12:03

Pani Katechetka opowiada dzieciom, że Bóg jest wszędzie.
Na to Jaś pyta:
-A czy jest u kowalskich w piwnicy?
-No pewnie, że jest.
-A gówno prawda bo kowalscy nie mają piwnicy.
OCENIAJCIE KAWAŁ OD 1 DO 10 :-)

Avatar mikigra8888

17 grudnia 2015, 20:32

@LitteShine: 2 xD
Nie, na serio 9

Avatar TKalina

24 grudnia 2015, 22:44

Avatar Arturo007

6 kwietnia 2016, 20:56

@LitteShine: 9,5 xD pozdro mieszko 1 (patrz zdjęcie)

Avatar Dead_Bload321

22 kwietnia 2016, 16:42

@Arturo007: Profesjonalniej nazywa się to "avek"/"avatar".

Avatar Arturo007

2 maja 2016, 14:43

@Dead_Bload321: AHA zapomniałem powiedzieć w ostatnim komentarzu że znam ten żart

Avatar JTKX2

12 maja 2016, 15:01

Avatar
Konto usunięte

2 sierpnia 2016, 13:14

@LitteShine: 15/10

Avatar baarts

13 października 2016, 13:15

Avatar krysztal2000

3 stycznia 2016, 17:48

"Mickiewicz, Słowacki"
Kurde nie mogę :D

Avatar LitteShine

31 grudnia 2015, 13:13

Dzienki

Avatar LitteShine

26 września 2015, 11:53

O_o

Avatar mikusia2015

4 sierpnia 2015, 15:47

Haha xd😂

Avatar
Konto usunięte

9 lipca 2015, 20:32

Perfekcja ;) 10/10

Avatar emila0206

29 czerwca 2015, 16:26

@Bezpieczny:fajne

Avatar emila0206

29 czerwca 2015, 16:25

niezłe

Avatar Bezpieczny

8 czerwca 2015, 16:40

Dzięki wymyślam mam jeszcze 2 żart ale w poczekalni :)

Avatar herosi

4 czerwca 2015, 22:25

20x genialne

Avatar kajko

1 czerwca 2015, 14:22

To samo u mnie w gimbazie wisi na gazetce przy sali matematycznej ;D

Avatar suzana391

8 maja 2015, 17:00

genialne

Avatar Bezpieczny

31 maja 2015, 21:15

@suzana391: Dzienki

Avatar
Konto usunięte

31 maja 2015, 21:46

@suzana391: No!!!! :))

Opisz dokładnie problem, a jeśli potrzeba to zilustruj go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Polecane dowcipy

Przychodzi mężczyzna do restauracji i pyta się kelnera:
- Mam 20 zł co pan poleca?
A kelner na to:
- Inną restaurację.

Zobacz cały dowcip

Rozmawia dwóch kolegów:
- Hej! Chcesz usłyszeć dowcip o Alzhaimerze?
- No dobra dawaj.
- Hej! Chcesz usłyszeć dowcip o Alzhaimerze?

Zobacz cały dowcip

Pijana laska podeszła do mnie i zapytała:
- Masz może papierosa?
- Pokaż mi cycki i zadaj pytanie jeszcze raz.
Podniosła bluzkę i stanik i zapytała ponownie:
- A teraz masz fajkę?
- Nie palę.

Zobacz cały dowcip

Popularne dowcipy z nowych

Dawno dawno temu żyła sobie Zosia, która sprzedawała literki. Codziennie wstawała o siódmej, ubierała się i schodziła na dół sprzedawać literki. Nie zarabiała na tym dużo i nie miała za wiele pieniędzy, ale też nie głodowała. Pieniędzy starczało jej zwykle na zupę, a czasami, gdy trafił się bogatszy klient, który mógł sobie pozwolić nawet na trzy albo cztery literki, za zarobione pieniądze kupowała sobie do zupy kawałek chleba.
To był zwykły dzień. Zosia wstała, ubrała się i zeszła na dół sprzedawać literki. Po kilku minutach do jej sklepiku z literkami przyszła klientka, pani Ania, która miała piekarnię obok sklepiku Zosi.
Dzień dobry, Zosiu - powiedziała pani Ania - czy mogłabym cię prosić o literkę C?
Zosia podała pani Ani literkę C, a pani Ania zapłaciła, pożegnała się i wyszła.
Jakiś czas później, do sklepiku z literkami Zosi przyszedł kolejny klient. Profesor Alan poprosił Zosię o literkę A. Zosia podała mu ją, a profesor Alan podziękował, zapłacił za nią i wyszedł.
Tego dnia Zosia obsłużyła jeszcze czterech klientów. Zbliżała się już dziewiętnasta, Zosia zamierzała niedługo zamknąć sklep, ale dokładnie o osiemnastej pięćdziesiąt osiem do sklepu z literkami wszedł ostatni klient. DOCENT KAMYK, informowała przypinka przy jego garniturze. Klient wyglądał bardzo zamożnie, na takiego, który może sobie pozwolić nawet na trzy albo cztery literki. Docent podszedł do lady i obrzucił Zosię wyzywającym spojrzeniem.
- Dzień dobry - klient miał oschły głos.
- D-dzień d-dobry - wyjąkała Zosia.
- Usłyszałem, że można tu kupić literki. Czy to prawda? - Zosia pokiwała głową - Dobrze. W takim razie poproszę jeden alfabet.
Zosia zamarła. Klient który kupował trzy literki był bogaty, ale cały alfabet..? To się po prostu nie zdarzało!
- Na co czekasz? - Na te słowa Zosia rzuciła się na zaplecze, szykować literki. Była po całym dniu pracy w sklepie, a nie miała wszystkich literek. Zaczęła wykuwać nowe literki.
Zosia jeszcze nigdy się tak nie zmęczyła. Pracowała jak tylko umiała, a robiło się coraz później. Była już dwudziesta, kiedy Zosia skończyła robić literkę Z, a przecież musiała dzisiaj kupić sobie jeszcze zupę! Przybiła wszystkie literki do deseczki i zmordowana, podała ją zniecierpliwionemu klientowi. Ten popatrzył na Zosię krytycznie i popatrzył na otrzymany alfabet.
- Ale przecież tu nie ma literki O!
Zosia prawie wyrwała deseczkę z alfabetem z rąk docenta Kamyka. Popatrzyła na nią długo, ze strachem. Rzeczywiście. Nie było literki O. Zamiast niej, pomiędzy literkami N i P widniała tylko pusta przestrzeń.

ZOSIA ONIEMIAŁA.

Zobacz cały dowcip

Kobiety z nadwagą cieszące się dużym biustem są jak bezrobotni cieszący się wolnym czasem.

Zobacz cały dowcip

Trzech chłopców przechwala się czyj wujek jest lepszy.
Pierwszy mówi:
- Mój wujek jest biskupem i każdy mówi Wasza Ekscelencjo!
Na to drugi:
- A mój jest kardynałem i każdy mówi Wasza Eminencjo!
A trzeci chłopiec mówi:
- Mój waży 200 kilo i każdy mówi: O Boże!

Zobacz cały dowcip