Na lekcji języka polskiego pani pyta Jasia:
- Jak nazywają się mieszkańcy Warszawy?
Jasiu rozeźlony:
- Zwariowała pani! Skąd mam wiedzieć? Toż to półtora miliona luda...
Jedzie Ami, Rusek, Niemiec i Turek w jednym przedziale. No i zaczynają się popisy który ma lepiej.
Ami zaczyna:
- Nasz kraj jest tak bogaty, że możemy sobie na wszystko pozwolić... Wstał otworzył okno i srrrru cały plik dolców przez okno.
Rusek popatrzył chwilę, podumał, i mówi:
- W naszym to my też mamy wszystkiego w bród. Wstał, wyciągnął spod ławki skrzynkę wódki i jeb przez okno.
Na to Niemiec zaczyna mówić:
- No, my mamy też od cholery... nie dokończył, bo zrywa się z siedzenia Turek i krzyczy:
- Nie! Proszę, nie!
Co jest duże, zielone, a jak spadnie z drzewa to cię zabije?
- Stół do bilarda
Przychodzi baba do lekarza z pługiem na plecach.
- Co pani dolega?
- Mam pług na plecach.
- Orzesz ty!
- Grałeś kiedyś na jakim instrumencie?
- Na skrzypcach. Nauczyciel mnie nawet porównał z Paganinim.
- Niemożliwe, co powiedział?
- "Paganinim to Ty nie będziesz"
Skąd wiadomo, że Koreańczycy lubią miód?
- Wybudowali Seul.
Komentarze
Odśwież11 grudnia 2020, 19:24
Jeden z najlepszych dowcipów
Odpisz
1 sierpnia 2016, 18:50
to nie jest katastrofa, to jest koniec świata!
Odpisz
29 lipca 2016, 18:01
Albo że gumka pękła (*)
Odpisz
23 lipca 2016, 14:03
badum tssss
Odpisz
18 lipca 2016, 14:46
Albo zajumali charizarda
Odpisz
18 marca 2017, 11:29
@Dalek: witaj bracie daleku (wreszcie ktoś wie co to doctor Who!)
Odpisz
15 lipca 2016, 10:08
To nie jest katastrofa, to jest apokalipsa.
Odpisz