W gimnazjalnym sklepiku szkolnym.
- Dzień dobry.
- Dzień dobry dziewczynko.
- Proszę chipsy.
- Chipsy w szkole są zabronione
- To może pączka z lukrem?
- Niestety nie mogę sprzedać ci pączka z lukrem bo jest niezdrowy, bez lukru z resztą też.
- Kanapkę?
- Ministerstwo zastanawia się czy to masło jest niezdrowe, czy margaryna, dlatego kanapek nie ma.
- A może sałatka?
- Z kapusty?
- Może być.
- A z jakiej kapusty?
- Hmmm. Z czerwonej?
- Nie ma. Badają na okoliczność pestycydów. Z zielonej też nie ma, a pekińska jest zabroniona z powodów ideologicznych.
- To co jest?
- Pigułki wczesnoporonne, W promocji. Dać paczkę?
Do tramwaju wpada ksiądz i już od drzwi krzyczy:
- Krzyżyki do kontroli!
Wszyscy posłusznie okazują, tylko jeden facet w kącie nie.
- No a pan? - pyta się ksiądz.
Facet zdejmuje koszulę i oczom wszystkich ukazał się wielki różaniec zawieszony na szyi.
- Co to jest? - dopytuje się zdziwiony ksiądz.
- Miesięczny.
W lesie nadszedł czas wezwań na wojskową komisję lekarską. Trzech przyjaciół - Lisek, Zajączek i Misio również dostali. Spotykają się wieczorkiem przy piwku i zgodnie stwierdzają, że nie bardzo uśmiecha im się służba ojczyźnie.
Zajączek miał się stawić następnego dnia, Lisek pojutrze, a Misio dzień po Lisku. Zajączek zaczął panikować:
- Muszę mieć kategorię E! Ale jak to zrobić, jestem przecież zdrów jak ryba?
Lisek przygląda się Zajączkowi i mówi:
- Te, Zajączek, ale ty masz wieeelkie uszy! Może dadzą ci E, jeśli je obetniemy?
- Ale... Moje ukochane uszy??? Nigdy!
- Zajączek, ty się zdecyduj - albo odcinamy, albo rok w syfie.
Zajączek po kilku minutach zdecydował się. Walnął setkę na odwagę i mówi:
- Tnij!
Następnego dnia koledzy spotykają się w barze, a zając drze japę już z daleka:
- DOSTAŁEM "E" ZA BRAK USZU CHŁOPAKI!!!
Lisek:
- No tak, ale ja mam komisję jutro. Co robimy?
Zając przygląda się lisowi...
- Uszy to ty masz małe... Ale za to, jaka KITA! Obetniemy ci ogon i "E" murowane!
Tak też zrobili. Następnego dnia w tym samym barze Lisek pokazuje książeczkę z wpisem: 'Kategoria "E", powód: brak kity.'.
Misio mówi:
- A co ze mną?
- Hmmmm.... Misio... uszy to ty masz malutkie... ogon tez nieduży... ciężka sprawa... hmmm.... ale zaraz, zaraz... Misiu! Jakie ty masz WIELKIE JAJA!!!
- Cooo??? Jaja mi chcecie obciąć??? Nie ma mowy!
- Albo tniemy, albo rok w syfie!
Miś całą godzinę się zastanawiał, w końcu się zdecydował. Lisek z Zajączkiem amputowali mu jądra, a Misio ze spuszczoną głową poszedł smutny do domu...
Następnego dnia lis i zając siedzą w barze i czekają na misia. Ten jednak coś się nie chce pojawić, choć już 3 godziny minęły od zakończenia komisji. Minęły kolejne 3 godziny - misia nie ma, bar zamykają. Zając i lis wyruszyli więc na poszukiwanie kolegi. Idą, wołają - Misio, Misio!... nikt nie odpowiada.... nagle patrzą, a tu na przydrożnym drzewie martwy miś wisi na pasku! Popełnił samobójstwo... Koledzy w szoku! - Pewnie tych jaj było mu tak bardzo szkoda - mówi Zajączek. Podchodzą bliżej, a tu obok drzewa leży książeczka wojskowa misia. Lisek ja podniósł i czyta: 'Kategoria "E". Powód: Płaskostopie.'...
- Dzień dobry, proszę przyjechać po syna do szkoły.
- No nie... Co znowu odprawił?
- Nic, ale już prawie północ.
Pewien Europejczyk zapytał na kanadyjskim forum, dlaczego tak niewielu Kanadyjczyków interesuje się piłką nożną. Dostał taką odpowiedź:
- Chętnie w to wejdziemy, ale z kilkoma zmianami zasad:
1) boisko jest zbyt duże, a aktywność jest tylko na małym obszarze. Należy zmniejszyć boisko,
2) jest zbyt wielu graczy, ponownie tylko niewielka liczba jest aktywna naraz. Wystarczy sześciu w drużynie,
3) będą grać intensywniej, więc konieczne będzie prawo do zmiany składu drużyn na boisku bez ograniczeń,
4) za dużo pieszczenia się, trzeba zliberalizować reguły faulowania,
5) zbyt łatwo zdobywa się gole w pojedynkach jeden na jednego z bramkarzem. Bramka powinna być mniejsza,
6) pokryć boisko lodem.
*Kobieta dzwoni do mechanika*
- Dzień dobry. Chciałam się umówić na przegląd auta.
- Dobrze, ale jaki to samochód?
- Mój.
- A marka?
- A Marek ma swoje.
Młody fotograf przynosi swoje zdjęcia do znanej gazety codziennej. Redaktor stwierdza:
- Nasza redakcja przyjmuje tylko zdjęcia od fotografów o bardzo znanych nazwiskach.
- To wspaniale! Nazywam się Mickiewicz.
Komentarze
Odśwież13 września 2020, 11:10
Dobra. I do tego paczkę kondomów. Żebrowanych.
Odpisz
6 maja 2016, 10:35
to smutne ale prawdziwe
Odpisz
26 marca 2016, 15:50
Niedługo tak będzie w podstawowych. To znaczy , że dzieci 7-12 lat będą potrzebowały tych tabletek . (to znaczy że dzieciaki 7-12 będą się pie**olić)
Odpisz
25 września 2015, 19:43
A my spi***alamy do sklepu na przerwach i wracamy do szkoły żeby nikt nie zauważył.
Odpisz
24 października 2015, 20:26
@shizofrenik: u mnie jak nie skończy się lekcji to cie ze szkoły nie wypuszczą, drzwi są zamykane
Odpisz
21 grudnia 2015, 21:57
@Vip_Cealena21: u nas też tylko z tą różnicą że szkoły nie zamyają
Odpisz
20 lutego 2016, 19:48
@TKalina: U każdego nie wypuszczają...
Odpisz
6 stycznia 2016, 18:42
Tak bardzo true. ;_;
Odpisz
22 grudnia 2015, 18:50
haha dobre
Odpisz
21 września 2015, 11:02
Hahahah. Naprzeciwko szkoły są 3 sklepiki. Jak ktoś jest głodny to idzie na pizzę.
Odpisz
25 listopada 2015, 17:04
U nas też
Odpisz
19 września 2015, 15:00
...tak będzie w szkołach podstawowych za parę lat, 5/5.
Odpisz
20 września 2015, 21:04
a już nie jest?
Odpisz
21 września 2015, 10:31
@popek9001: Jeszcze nie. Jak na razie tylko tasiemce.
Odpisz
26 września 2015, 07:05
W liceach już jest .-.
Odpisz
26 września 2015, 10:16
@ZawiszaMikolow: W tym momencie bym sarkastycznie klaskał...
ale bardzo niebezpieczna substancja zwana "cukrem" zjadła mi je**ne ręce.
Odpisz
Edytowano - 1 października 2015, 07:07
Tak juz jest u mnie w szkole juz spklepik jest zlikwidowany
Odpisz
1 października 2015, 08:50
...a czy mówiłem, że u mnie nie ma sklepu?
Odpisz
1 października 2015, 15:00
Nie...
Odpisz
19 września 2015, 15:32
Grr...zlikwidowali nam sklepik szkolny tylko dlatego że weszła jakaś pieprzona ustawa...ale wszyscy ludzie w szkole nadal olewają ''zdrową żywność''
Hue..
Odpisz
21 września 2015, 18:43
u nas pieprzona ustawa zabrania soli w obiadach, to wszyscy z solniczkami do budy chodzą xD
Odpisz
21 września 2015, 18:56
@VoteForFire: he...
Odpisz
1 października 2015, 07:10
@VoteForFire: U mnie to samo...
Odpisz
22 września 2015, 16:09
lol
LOL
lol
Odpisz
22 września 2015, 07:49
HEHEHE
Odpisz
20 września 2015, 13:02
u nas zamknęli sklepik szkolny ... ale nadal jest automat i cukiernia niedaleko ! :D
Odpisz