Pokłócił się facio z żoną i postanowił rzucić dotychczasowe życie w pizdiec. Wsiadł w pociąg i pojechał w głęboką tajgę. Najął się jako drwal i powoli - na łonie dzikiej natury - odzyskiwał równowagę psychiczną. Minął miesiąc, dwa, pół roku. Po roku zatęsknił jednak za kobietą. Udał się w weekend do najbliższej osady, wchodzi do miejscowego baru, zamawia setę i zagaduje mimochodem:
- Wiesz, pracuję już tu cały rok. Kobiety potrzebuję! Jak tu u was z babami?
- Chyba nie możesz za siebie, drwalu - odpowiada barman. - Tu, w głębokiej tajdze kobiety? Nic z tego.. Ale mamy Walentina Pietrowicza...
- A na co mi Walentin Pietrowicz? Czy ja wyglądam na pedała? - zdenerwował się drwal, dopił wódkę i wrócił niezadowolony w tajgę.
Rąbał tam las jeszcze przez pół roku, ale hormony buzowały coraz bardziej. W końcu udał się ponownie do osady. Zaszedł do baru i mówi:
- No dobra. dawaj mi tego Walentina Pietrowicza, ale żeby o tym wiedziały tylko trzy osoby! Ja, Ty i Walentin Pietrowicz - prosi.
- Nie da rady. Musi o tym wiedzieć co najmniej 7 osób - rozkłada ręce barman.
- A po co jeszcze czterech?
- No, ktoś musi trzymać Walentina Pietrowicza... On nie za bardzo to lubi...
Gdy kolejny raz spóźniłem się do pracy, szef wezwał mnie do gabinetu.
- Jaka jest twoja wymówka tym razem?
- Zaspałem.
- Na litość boską, powiedz choć raz coś, czego nie słyszałem!
- Ślicznie dziś wyglądasz.
Ponoć po wojnie popularna była mniej więcej taka konwersacja:
A: Skąd jesteś?
B: Mieszkam we Wrocławiu
A: O fajnie, ja też ze Lwowa
Wraca żołnierz z wojska. Zachodzi do domu, a tam na łóżku pod ścianą trójka dzieci siedzi. Jedno mniejsze od drugiego.
- Czyje to dzieci? - pyta żony
- Wszystkie nasze. Pamiętasz jak cię brali do wojska? Ja wtedy brzemienna byłam - tak i Andrzejek się urodził. A potem pamiętasz, jak cię odwiedzałam w jednostce? Tak i Jasiu przyszedł na świat.
- A trzeci?! - pyta zdenerwowany mąż - Trzeci!!!!
- A coś ty się tak tego trzeciego uczepił? Siedzi sobie, to niech siedzi.
Na stacji kolejowej facet kupuje bilet:
- Poproszę bilet.
- Ale dokąd? - pyta kasjerka.
- A co to panią obchodzi.
- Ale ja muszę wiedzieć dokąd pan jedzie.
- Dobrze. Powiem pani - jadę do szwagra na imieniny.
- Dziadku, czy to prawda, że w 1989 roku upadł w Polsce komunizm?
- Tak mój drogi, upadł, na cztery łapy...
Rosjanin przyjeżdża do gułagu. Strażnik przyjmuje go i pyta:
- Według papierów dostałeś 50 lat, za co?
- Strażniku, powiedziałem, że Stalin jest kretynem.
- I za to dostałeś 50 lat?
No tak, 10 za obrazę Kremla, 10 za obrazę matki ojczyzny, 15 za obrazę Stalina i 15 za rozpowszechnianie tajemnicy państwowej.
Komentarze
Odśwież1 czerwca 2015, 14:07
Wiem że to dziwne pytanie ale o co w tym chodzi?
Odpisz
28 marca 2015, 20:36
(Lenny)
Odpisz
28 marca 2015, 11:34
zarombiste
Odpisz
28 marca 2015, 13:07
@kajakowski: R.I.P ortografia
Odpisz
29 marca 2015, 19:21
Różnie bywa z ortografią, ale tu akurat jest całkiem dobrze. Nie wiem czego oczekujesz, bo ja tu błędów nie widzę(a jeśli są, to nie zbyt wiele).
Odpisz
29 marca 2015, 19:36
@milnow: zarąbiste się pisze ;-;
Odpisz
30 marca 2015, 19:23
Ludzie robią strasznie dużo błędów, kiedy piszą w internecie i zapewne nie tylko, a Ty się czepiasz jednego, jedynego błędu? Chyba nie widziałaś innych dowcipów, komentarzy, tekstów itp.. Ten akurat jest napisany ze zwróceniem dużej uwagi na ortografię.
Odpisz
Edytowano - 30 marca 2015, 20:06
@milnow: Masz na myśli dowcip? Jeśli tak to wiedz, że ja nie. A gdy piszesz coś niepoprawnie, to podkreśla ci na czerwono, tak, że nie da się tego nie zauważyć.
Odpisz
30 marca 2015, 20:07
A jeśli piszesz szybko i nie zauważysz, to przecież jest możliwość edycji.
Odpisz
31 marca 2015, 20:48
Masz rację, ale czasem na edycję może być za późno...
Tyle ludzi pisze nieortograficznie, że nie powinny Cię dziwić pojedyncze błędy zwłaszcza, że większość komentarzy, dowcipów(w tym przypadku), tytułów itp. jest pisana z ogromną ilością ortografów. Musisz się przystosować do tego typu błędów.
Odpisz
31 marca 2015, 21:13
@milnow: Co nie znaczy, że nie mogę zwracać na to uwagi.
Odpisz
Edytowano - 1 kwietnia 2015, 21:05
Tu akurat muszę się z Tobą zgodzić, ale czy zamierzasz zwracać uwagę każdemu, kto popełni choćby najdrobniejszy błąd, a jak już mówiłem jest mnóstwo takich osób. Tym sposobem niemal zawsze się przyczepisz, ale skoro się upierasz, to ok.
Odpisz
1 kwietnia 2015, 22:19
@milnow: Przecież nie powiedziałam, że będę zwracać każdemu uwagę. Ale czasami błędy tak rażą w oczy,że nie da się ich nie zauważyć.
Odpisz
2 kwietnia 2015, 18:51
Dobra. Ja nawet nie zauważyłem, ale już nic nie mówię - rób jak chcesz.
Odpisz
2 kwietnia 2015, 19:07
@milnow: I tak bym robiła jak chcę, więc właściwie twój komentarz nie zmienił nic.
Odpisz