Wchodzi Polak do sklepu w Wielkiej Brytanii. Oczywiście nie zna angielskiego. Zwraca się do sprzedawcy (żeby być lepiej zrozumianym, sylabizuje)
- Pił-ka.
- ?????
- Pił-ka !!
Widząc, że sprzedawca nie rozumie, zaczyna pokazywać odbijanie piłki od podłogi, kopanie itp. W końcu sprzedawca się domyślił.
- Aaa, ball !!
- No widzisz, jaki Ty zdolny jesteś. To uważaj, teraz będzie trudniej
- Do-me-ta-lu.
- Ej, ale jak będziemy mieć dziecko, to będziesz chciał je szczepić?
- Tak, będę chciał jeszcze pić.
Raz byłem w tak poważnym związku, że ani razu się nie uśmiechnęliśmy.
Pewien facet wracając z nocnej imprezy zamówił taksówkę. Przyjechał po niego typ o mało ciekawym wyglądzie, ale zaczęło padać, więc imprezowicz wsiadł do auta. Jadą, jadą i przejeżdżają koło cmentarza. Chcąc przerwać krępującą ciszę, pasażer mówi:
- Wie pan, jak ja prowadzę nocą to boję się przejeżdżać obok cmentarzy.
- Wiem - odpowiada taksówkarz - Za życia też się bałem...
Uwielbiam trzy rzeczy: jeść dzieci i nie używać przecinków.
Przed wejściem do nieba czeka trzech najwybitniejszych teologów XX wieku:
Rahner, Balthasar i Ratzinger.
Każdy z nich musi odbyć rozmowę
ze św. PAWŁEM
(uznawanym przecież za twórcę chrześcijańskiej teologii),
żeby wytłumaczyć się z tego,
co na ziemi NAPISAŁ o Bogu.
Pierwszy wchodzi Rahner,
wraca po godzinie i
- jeszcze roztrzęsiony - mówi, że...
ledwo się wybronił...
Jako drugi wchodzi Balthasar...
wraca po dwóch godzinach
i oddychając z wielką ulgą, stwierdza,
że wziął św. Pawła na litość...
W końcu wchodzi Joseph Ratzinger...
Po trzech godzinach wychodzi...
zlany potem... św. PAWEŁ
i mówi do pozostałych:
"Chłopaki,
muszę ten List do Rzymian cały poprawić"!
- Trudno mi zdiagnozować konkretną przyczynę dolegliwości, ale myślę, że to wina nadużywania alkoholu.
- Dobrze Panie doktorze, przyjdę gdy będzie Pan trzeźwy.
Komentarze
Odśwież1 sierpnia 2024, 22:51
a jeden pan z policji to pękł ze śmiechu po tygodniu, jak zajarzył
Odpisz
1 sierpnia 2024, 22:48
Znałem od 20-tu lat - i wciąż ogarnia mię śmiecie jag to słyszę
Odpisz
15 kwietnia 2021, 19:39
Raz był taki żart, że Polak poszedł do Francuskiej restauracji i prosi o coś potem się chwali i mówi:Widzi Pan jak ja dobrzę znam język La-Francuski. po czym kelner odpowiada:Gdybym nie był Polakiem to by Pan zjadł La-gówno.
Odpisz
13 grudnia 2020, 00:03
znałem wcześniej. jest jeszcze taki tylko że kiełbasa i jest teraz uważaj i zaczyna gościu tańczyć krakowiaczka że chce kiełbase krakowską
Odpisz
15 września 2015, 14:12
to mi się podoba!
Odpisz
23 kwietnia 2017, 09:24
@muzykowa: to super!
Odpisz
21 kwietnia 2017, 18:45
do metalu?
Odpisz
1 stycznia 2018, 18:06
tak? pilka do metalu
Odpisz
1 stycznia 2018, 21:22
@Krecikk2115: skumłem to nazajutrz po napisaniu tego komentarza.
Odpisz
30 stycznia 2017, 22:19
Bardzo fajny dowcip 10\10 .udostępnie go wszystkim moim znaj. Polecam.
Kacper Ozdoba
Odpisz
12 marca 2020, 09:50
@kacpi987654321: pozdro
Odpisz
4 kwietnia 2023, 10:46
@BetonowyMur: 🤩
Odpisz
Edytowano - 1 maja 2016, 01:42
lol
Odpisz
29 kwietnia 2016, 23:33
Śmieszki checheszki
Odpisz
11 marca 2016, 09:49
Jeden z moich ulubionych dowcipów na tej stronie.
Odpisz
3 lutego 2016, 20:39
Skoro nie zna angielskiego to skąd wiedział, że sprzedawca zgadł?
Odpisz
19 grudnia 2015, 17:37
xdxdxdxxdlololll fajny
Odpisz
24 października 2015, 20:56
xDDD śmiechowe
Odpisz
17 października 2015, 18:40
nie rozumiem tego dowcipu ale jest fajny{połowicznie}
Odpisz
7 września 2015, 15:33
xDDDD spoko
Odpisz
7 września 2015, 04:27
jest nawet spk :)
Odpisz
3 września 2015, 20:24
o proszę to mnie zaskoczyło
Odpisz
6 września 2015, 15:03
@PocketAces: A mnie nie.
Odpisz
22 stycznia 2016, 16:53
@PocketAces: Usuń kąto.
Odpisz
1 maja 2016, 01:43
@Jasonicos: chyba konto xdddd
Odpisz
29 sierpnia 2016, 15:38
@mckayla_toretto: ...
Odpisz