Przychodzi facet do marszanda. Wyjmuje bardzo stary obraz i z nadzieją, prosi o wycenę. Marszand długo ogląda obraz:
- Mówi panu coś nazwisko van Gogh?
Gościu z nadzieją w głosie:
- No pewnie!
Marszand:
- Panie, on by tym obrazem nawet dupy sobie nie podtarł.
Teściowa gotuje obiad i niechcący oblewa się sosem:
- Wyglądam jak świnia! - krzyczy zrozpaczona do zięcia.
- I jeszcze się sosem ubrudziłaś...
Natura stara się ludziom kompensować niedoskonałości. Niewidomy ma doskonały słuch, głuchy ma lepszy wzrok, a bezmózg poradzi w każdym temacie.
Przy rodzinnym stole:
- Ania! wygrywasz mieszkanie i 20 tysięcy złoty!
- Michał, wygrałeś działkę i samochód!
- Janek wygrałeś...
- Adam, to naprawdę nie jest dobry sposób na czytanie testamentu.
Żyjesz pełnią życia, cieszysz się przygodami, śpiewasz, tańczysz w deszczu, radujesz się każdą chwilą, po czym dowiadujesz się, że to jest alkoholizm...
- Podobno Janek zginął w pożarze leśniczówki?
- Zawsze chciał być zapalonym myśliwym.
Komentarze
Odśwież8 marca 2015, 20:34
Pani nauczycielka mówi: dzieci ułóżcie zdanie z wyrazami ja i pa.
Krysia mówi: ja będę tęsknić,pa!
Marta mówi: to ja ci dziękuję,pa!
Jasiu mówi: Marta zamknij japę!
Odpisz
14 kwietnia 2015, 23:35
@nieuwarzam: i gdzie w "japie" jest "pa" a propo nicku "nie uważam" jak juz
~Dz-Dzieki :)
Odpisz
15 maja 2015, 15:41
@Klaudiaq: "a propo nicku "nie uważam jak juz"
dlaczego zwracasz uwagę na jego nick? możliwe, że jego klasa jeszcze tego nie przerabiała ;)
Odpisz
29 kwietnia 2019, 21:46
@Klaudiaq: A propos* ;)
Odpisz