Pijak wtoczył się do kościoła, usiadł w konfesjonale i nic nie mówi. Ksiądz czeka i czeka. Zakaszlał, żeby zwrócić uwagę pijanego, ale facet wciąż milczy. Ksiądz puka więc trzy razy, żeby zachęcić go do mówienia. Pijak wreszcie się odzywa:
- Nie pukaj i tak nie ma papieru.
Co to jest: Wisi u sufitu i grozi?
- Żarówka firmy Osram.
Moja babcia zawsze twierdziła, że droga do serca mężczyzny prowadzi przez żołądek. No i dlatego ją w końcu wywalili z kardiochirurgii...
- Jasiu, czy się zajmuje filozof?
- Szukaniem problemów tam, gdzie ich nie ma.
Klientka w chińskiej restauracji pyta kelnerkę:
- Co pani dziś poleca? Kurczaka orientalnego czy Kaczkę w sosie słodko-kwaśnym?
- Aaa... Jeden pies.
- Tatusiu, jak byłeś mały, to dostawałeś od swojego taty lanie? - pyta synek.
- Oj, dostawałem!
- A dziadek od swojego taty?
- Jeszcze jak!
- A pradziadek?
- Jasne! Czemu o to pytasz?
- Bo zastanawiam się, kto to kiedyś zaczął...
- Jesteście matołami! 80% z was nie ma pojęcia o matematyce! - krzyczy nauczyciel.
- No bez przesady! Tylu to nas nawet nie ma w klasie!
Komentarze
Odśwież26 czerwca 2015, 21:35
NI SIE PODOBA Z KSIĘDZA ŻARTY ALE NIE Z JEZUSA
Odpisz
19 maja 2016, 15:33
@oliwiankia12: To nie żart z księży. Wyłącz Caps lock
Odpisz
Edytowano - 8 czerwca 2015, 18:45
mi się to nie podoba żartować z jezusa
Odpisz
19 maja 2016, 15:33
@dominika2700: To nie jest o Jezusie, to w ogóle nie obraża żadnej religii. Gdybyś słyszała moje żarty to byś zrozumiała co to znaczy obrażać Jezusa
Odpisz
26 sierpnia 2017, 22:04
@dominika2700: "Jezus" nie istnieje
Odpisz
26 sierpnia 2017, 22:55
@ZeeKo: xd
Odpisz