- Podobno Janek zginął w pożarze leśniczówki?
- Zawsze chciał być zapalonym myśliwym.
Do tramwaju wpada ksiądz i już od drzwi krzyczy:
- Krzyżyki do kontroli!
Wszyscy posłusznie okazują, tylko jeden facet w kącie nie.
- No a pan? - pyta się ksiądz.
Facet zdejmuje koszulę i oczom wszystkich ukazał się wielki różaniec zawieszony na szyi.
- Co to jest? - dopytuje się zdziwiony ksiądz.
- Miesięczny.
Góry. Malarz maluje pejzaż. Podchodzi baca, patrzy jak artysta wiernie kopiuje widok i mówi:
- Cholera, ile to się człowiek musi namęczyć, jak nie ma aparatu.
Rozmawia urzędniczka z urzędnikiem:
(biurwa z biurwem)
- Ja zaczynam pracować dopiero po trzeciej kawie.
- A ile ich dziennie pijesz?
- Dwie.
- Panie Leonardzie, co pan robił w laboratorium z trzema asystentkami?
- Nic...
- To dlaczego ten królik patrzy na pana z takim szacunkiem?
Sprawa rozwodowa, mąż i żona mają po dziewięćdziesiąt pięć lat. Sędzia pyta:
- Dlaczego zdecydowali się państwo na rozwód w tym wieku?
- Czekaliśmy, aż dzieci pomrą.
Komentarze
Odśwież17 sierpnia 2024, 17:41
A to ja znam lepszy: Hej Ewa - czuję jakiś mak w Twoich ustach... a bo rano robiłam laskę Zbyszkowi, a on w nocy r....ł Martę w dupę, a ona lubi jagodzianki...
Odpisz
14 grudnia 2023, 22:36
Czy ktoś to może mi pomóc przetłumaczyć? Przeciez tyle nie wypiłem a rachunki mi nie wychodzom.
Odpisz
6 marca 2024, 15:42
@jakitygrys: bo po przespaniu się z nim spała jeszcze z innymi mimo dalej bycia z nim w związku
Odpisz