Ksiądz na katechezie tłumaczy:
- Więcej szczęścia jest w dawaniu, aniżeli w braniu.
Na to Jasiu:
- Mój tata ciągle to powtarza i zawsze żyję zgodnie z tą zasadą!
Ksiądz zaskoczony pyta:
- A kim z zawodu jest twój tata?
- Bokserem!
Ukradł złodziej kaczkę i mu się to upiekło.
Była to wyspa z dala położona od morza
- Słyszałem, że się ożeniłeś.
- Tak jakoś wyszło.
- Powidz, do kogo jest podobna Twoja żona?
- Wszyscy mówią że do Matki Boskiej.
- Serio? Pokaż jej zdjęcie.
- Patrz.
- O Matko Boska!!!
Na porodówce pielęgniarka podchodzi do mężczyzny:
- Gratuluję, ma Pan syna, 3700.
Mężczyzna wyjmuje portfel i mówi:
- Nawet niedrogo.
Jedzie blondynka w wełnianej czapce na motorze.
Policjant zatrzymuje motor i się pyta:
- Czemu pani ma wełnianą czapkę, a nie kask?
- Proszę pana, ja zrobiłam taki eksperyment. Z dwunastego piętra zrzuciłam wełnianą czapkę i kask. Kask się połamał, a czapka była cała.
Komentarze
Odśwież17 sierpnia 2024, 17:41
A to ja znam lepszy: Hej Ewa - czuję jakiś mak w Twoich ustach... a bo rano robiłam laskę Zbyszkowi, a on w nocy r....ł Martę w dupę, a ona lubi jagodzianki...
Odpisz
14 grudnia 2023, 22:36
Czy ktoś to może mi pomóc przetłumaczyć? Przeciez tyle nie wypiłem a rachunki mi nie wychodzom.
Odpisz
6 marca 2024, 15:42
@jakitygrys: bo po przespaniu się z nim spała jeszcze z innymi mimo dalej bycia z nim w związku
Odpisz