Na ławce w parku siedzi smutny facet, w ręku trzyma butelkę. Siedzi i tylko w nią patrzy. Siedzi tak godzinę. Nagle do jego ławki podchodzi dresiarz, rozwala się obok, zabiera facetowi flaszkę, wypija jednym łykiem zawartość i beka potężnie.
Smutny dotąd mężczyzna zaczyna płakać.
- Stary, nie becz, żartowałem - mówi zakłopotany dresiarz.
- Chodź, tu obok jest monopolowy, kupię ci nową flaszkę.
- Nie o to chodzi - tłumaczy mężczyzna. - Nic mi się nie udaje. Zaspałem i spóźniłem się na bardzo ważne spotkanie. Moja firma nie podpisała kontraktu, więc szef mnie wywalił. Wychodząc z firmy zobaczyłem, że ukradli mi samochód, więc wziąłem taksówkę do domu. Kiedy taksówka odjechała, zorientowałem się, że zostawiłem w niej portfel ze wszystkimi dokumentami. A w domu - co? W domu moja żona zdradza mnie z najlepszym przyjacielem! Postanowiłem więc popełnić samobójstwo. Przygotowałem sobie truciznę... i nagle przychodzi ciul, który mi ją wypija!!
W Polsce 45% ludzi chodzi na wybory.
Kiedy znowu nie będzie wam się chciało iść na głosowanie, pamiętajcie, że w Gambii frekwencja wynosi 65%, a 60% mieszkańców to analfabeci.
Ostatnio jakiś gość nazwał mnie leniem. Tak mnie wkurzył, że prawie mu odpowiedziałem.
Szpital.
– Panie doktorze, jednak mam pewną prośbę.
– Proszę się nie martwić, leży pan już na stole, a ja operuję od 10 lat.
– Rozumiem, panie doktorze, ale jednak zdecydowanie proszę, żeby…
– Cicho!
– Ale jednak…
– Niech pan zamilknie, albo każę dać panu zastrzyk usypiający!
– Dzięki Bogu… O to właśnie mi chodziło…
Skąd wiadomo, że Koreańczycy lubią miód?
- Wybudowali Seul.
W Moskwie miał miejsce zamach na życie Putina. Rosyjscy lekarze bohatersko go ratują.
Tymczasem w bunkrze gdzieś na Uralu FSB zebrało wszystkich jego sobowtórów. Główny oficer mówi do nich:
- Mam dla was dwie wiadomości: dobrą i złą. Dobra jest taka, że Putin przeżył zamach. Zła wiadomość: niestety stracił w nim rękę.
Jedzie blondynka w wełnianej czapce na motorze.
Policjant zatrzymuje motor i się pyta:
- Czemu pani ma wełnianą czapkę, a nie kask?
- Proszę pana, ja zrobiłam taki eksperyment. Z dwunastego piętra zrzuciłam wełnianą czapkę i kask. Kask się połamał, a czapka była cała.
Komentarze
Odśwież27 kwietnia 2015, 17:29
Oj, ale ten żul się wpakował!
Odpisz
31 marca 2020, 22:16
@Bianinka: no
Odpisz
2 września 2017, 11:30
no, trucizna działa, umrze, od pobicia
Odpisz
20 czerwca 2017, 02:03
Kisnę.
Odpisz
20 września 2017, 11:30
@TheMJawesome: no cześć mordo :)
Odpisz
20 września 2017, 12:56
czekaj. znamy się w ogóle?
Odpisz
20 września 2017, 13:00
@TheMJawesome: tak
Odpisz
20 września 2017, 13:06
w takim razie kim ty jesteś?
Odpisz
20 września 2017, 13:12
@TheMJawesome: i am your papa
Odpisz
20 września 2017, 13:13
nie kojarzę o co ci chodzi
Odpisz
20 września 2017, 13:15
@TheMJawesome: a nie kur pomyliłem cie z kims
Odpisz
20 września 2017, 17:02
spoko
Odpisz
19 czerwca 2017, 21:06
jak mi go szkoda :/
Odpisz
16 lutego 2016, 10:57
Ups.
Odpisz