Koniec roku szkolnego. Pod wieczór matka zagląda do pokoju córeczki i znajduje na łóżku następujący liścik:
Droga Mamo! Nareszcie koniec szkoły. Dla mnie już na zawsze. Jestem od dawna zakochana i postanowiliśmy z moim chłopakiem wreszcie "się urwać". Wiem, że Tobie się to nie spodoba, ale on jest taki słodki! Te jego tatuaże i piercing na każdym kawałku ciała... A ten jego motocykl! Ali (tak nazywa się mój miły) twierdzi, że jazda na nim w kasku to grzech. Ali jest kompletnie na moim punkcie zwariowany. Mówi, że go uratowałam, bo ten alkohol by go w końcu zabił... Aha, i najważniejsze. Będziesz miała wnuka! Tak się cieszę! Kolega Alego ma gdzieś w lesie drewnianą chatkę. Trzeba ją wyremontować i nie ma w niej światła ani wody, ale to będzie nasz nowy dom. Nie martw się! Będziemy mieli z czego żyć. Ali ma kapitalny pomysł. Będziemy uprawiać marihuanę i sprzedawać ją w mieście. Ma być z tego kupa forsy. Tak się cieszę! I nie martw się proszę. Wkrótce będę miała 14 lat i naprawdę mogę na siebie sama uważać. Mam tylko nadzieję, że szybko pojawi się ta szczepionka przeciwko AIDS. Alemu bardzo by to pomogło...
Twoja ukochana córeczka.
P.S. Wszystko bzdura! Jestem u Krychy i oglądamy telewizje. Chciałam Ci tylko uświadomić, ze są gorsze rzeczy niż to świadectwo, które znajdziesz na nocnym stoliku. Buziaczki!
- Tato, a co to takiego "dysonans poznawczy"?
- To jest coś takiego, jak ulicą sobie jedzie beemka, w środku łysy kark, za burtą zimny łokieć, a ze środka zamiast standardowego umcs-umcs-umcs dobiega II koncert fortepianowy Rachmaninowa.
Żona przez sen zachrumkała tak głośno, że się aż obudziła. Leży i myśli:
- Jak dobrze, że mąż nie słyszał.
Nagle jednak słyszy głos z ciemności:
- Co tam? Trufle ci się przyśniły?
- Czemu rozstałeś się z Leną?
- A bo mi ciągle gadała ''Ty mnie już nie kochasz!''.
- No i?
- Przekonała mnie.
Anglik, Amerykanin i Rosjanin kłócą się o to, kto powie największą bzdurę. Zaczyna Anglik:
- Dżentelmen z Londynu przepłynął Atlantyk w samej wannie.
- Dżentelmen z Nowego Jorku - przebija Amerykanin, skoczył z dachu wieżowca i lecąc z parasolem bezpiecznie wylądował na ziemi.
Na co Rosjanin:
- Dżentelmen z Moskwy...
- Wygrał. - mówi Anglik
- Wygrał. - zgadza się Amerykanin
- Jasiu, jaka jest twoja ulubiona lekcja?
- Odwołana!
- Jaki prezent dałeś żonie z okazji rocznicy ślubu?
- Kupiłem wycieczkę na Cypr.
- A jaki prezent ona dała Tobie?
- Pojechała.
Komentarze
Odśwież1 stycznia 2017, 17:48
Fajny pomysł nawet...
Odpisz
16 maja 2017, 13:15
@Xerol: ( wiem data ) zgadzam się z tobą a za to że masz awatar z kotkiem mam dla ciebie minke kotka (=^.^=) proszę
Odpisz
25 maja 2017, 19:56
@Xerol: fajny avet
Odpisz
16 lutego 2019, 15:44
i ty masz coś do daty?
Odpisz
30 kwietnia 2019, 14:50
@LazyBone: Dziwny, co nie?
Odpisz
23 stycznia 2020, 19:28
Jeszcze jak...
Odpisz
7 grudnia 2020, 06:45
@Melber556: Niesamowite
Odpisz
7 maja 2021, 16:11
to nie kot to umaru-chan
Odpisz
Edytowano - 7 maja 2021, 18:32
boze teraz mam chomika 4 lata temu bylo to
Odpisz
1 października 2024, 15:45
@Xerol: 2024
Odpisz
6 czerwca 2021, 16:35
Odpowiedź:
Kochana córeczko!
Kiedy przeczytałam twój list, zanim zobaczyłam post-scriptum, wściekłam się, po czym zniszczyłam twoje playstation i komputer, a Twój pokój zmieniliśmy w schowek. A Twoje pieniądze przetrwoniliśmy na drogi alkohol.
Pozdrawiam, mama
PS. To wszystko to bzdura. Chciałam Ci uświadomić, że są gorsze rzeczy od szlabanu.
Odpisz
28 września 2021, 15:14
@Spider007: kiedy możliwość dodawania komentarzy do ulubionych?
Odpisz
3 sierpnia 2019, 11:54
Ali Gator
Odpisz
1 lutego 2017, 12:46
Ali Agca pewnie czy jak mu tam
Odpisz