Idzie Jasio z ojcem na spacer. Nagle ojciec potyka się i mówi pod nosem:
- "Dupa".
- "Co powiedziałeś tatusiu?" pyta Jasio.
- "Aaaa... powiedziałem.... duduś" odpowiada ojciec.
- "Tatusiu, a co to jest duduś" pyta ciekawski bachor.
- "Aaa, wiesz synku duduś to takie zwierzątko"
- "Tato, a jak on wygląda?"
- "A, ma takie rączki i nóżki...."
- "Tatusiu, a co - jedzą dudusie?"
- "Mmm. Jedzą warzywa owoce...."
- "A tato, a czy dudusie mają dzieci?"
- "Noo, tak"
- "To znaczy, że dudusie się rozmnażają?"
- "Tak"
- "A jak się nazywają dzieci dudusia?"
- "Eee...dudusiątka."
- "A jak wyglądają dudusiątka?"
- "Też mają rączki i nóżki.... tak samo jak dorosłe"
- "A co jedzą dudusiątka?"
- "Eeee..... mleczko piją..."
- "Tato, a gdzie mieszkają dudusie?"
- "DUPA!!!! POWIEDZIAŁEM DUPA!!!!!!!!"
Żona mówi do męża:
- Kochanie, jaka ja byłam głucha i ślepa jak za ciebie wychodziłam.
- No widzisz, z jakich chorób cię wyleczyłem...
Kieszonkowiec Jankiel wstąpił do synagogi pomodlić się. Z przyzwyczajenia jednak ukradł rabinowi zegarek.
- Powiedz mi, Jankielu - zagadnął go rabin - Coś tam ostatnio nagrzeszył?
- Ukradłem zegarek dobremu człowiekowi. Chcesz, rabbi, to ci go oddam.
- Nie. Trzeba go zwrócić temu, do kogo należy.
- A jeśli on go nie chce?
- W takim wypadku zachowaj go i już się tym nie przejmuj.
Sędzia prowadzi pierwszą w swoim życiu rozprawę. Oskarżonym jest mężczyzna, który pędził bimber. Sędzia waha się jaki wydać wyrok, ogłasza przerwę i dzwoni do Zdzicha, doświadczonego kolegi:
- Słuchaj Zdzisiu, mam tu gościa który pędzi bimber. Jak myślisz, ile mam mu dać?
- Hmmm. 20 zł za litr i ani grosza więcej!
Podczas prac wykopaliskowych grupa doświadczonych archeologów odkopała grupę mniej doświadczonych archeologów.
Student medycyny odbywa staż w Pogotowiu Ratunkowym. Odbiera telefon, zgłoszenie do wypadku. Po chwili mkną w karetce - on, pielęgniarka i oczywiście kierowca-sanitariusz. Stres, trema, wilgotne dłonie…
W pewnej chwili kierowca kurczowo łapie się dłońmi za gardło, zaczyna charczeć i wybałuszać oczy. Pielęgniarka bez namysłu z całej siły wali go w głowę walizeczką z medykamentami, po czym wszystko się uspokaja. Student ze zdziwienia nie może wypowiedzieć słowa.
Po chwili sytuacja się powtarza: kurczowy chwyt za gardło, ochrypły głos, piana z ust, wychodzące z orbit oczy… Znów w ruch idzie walizka i znów kierowca zachowuje się normalnie.
Student nie wytrzymuje:
- Co się Panu stało? Może jakoś mogę pomoc?
- Eeee…, e…, ja tylko tak się z siostra drażnię… no bo wczoraj jej mąż się powiesił…
Widziałem dwóch walczących niewidomych. Krzyknąłem:
- Stawiam stówę na tego z nożem!
Rozbiegli się.
Komentarze
Odśwież2 sierpnia 2024, 08:27
Do jakiej skali można dojść gupimi pytaniami? DO MORDERSTWA! ...WA GO MAĆ!
Odpisz
11 czerwca 2019, 20:45
Na co te cudzysłowie!
Odpisz
8 maja 2017, 14:47
duduś= królik quick :P
Odpisz
13 sierpnia 2017, 15:10
Ta sama myśl.. Ah te Laury.. :p
Odpisz
13 sierpnia 2017, 20:05
@La_La: Taa...wiesz jest taka YTberka Quick i wiesz :P
Odpisz
17 sierpnia 2017, 14:30
Mam od niej dwie książki i dodatkowo dostałam na koniec roku jeszcze jedną..A jak wiemy wydała tylko dwie xd
Odpisz
19 sierpnia 2017, 17:45
@La_La: ja jakie masz od niej książki?
Odpisz
23 sierpnia 2017, 13:17
,,Tak jakby dziennik" oraz ,,Quick, Zbychu, bółka i spółka"
Odpisz
Edytowano - 24 sierpnia 2017, 21:20
@La_La: aha no a moja psiapsi ma od niej tylko jedną książkę "książka pod tytułem tom 2"
Odpisz
24 sierpnia 2017, 22:41
Ale ona tylko wydała dwie(Te które wymieniłam).
Odpisz
25 sierpnia 2017, 07:37
@La_La: ale to w konkursie ona to wygrała
Odpisz
7 maja 2017, 18:42
Nigdy więcej nie zabłądzę ;__;
Odpisz
7 maja 2017, 16:55
Było wiele razy
Odpisz
7 maja 2017, 10:50
Wystarczyło powiedzieć, że powiedział "Duda" ;P
Odpisz
30 kwietnia 2017, 12:40
Wstrętny ojciec........
Odpisz
10 lutego 2017, 18:39
mieszkają w pupci :)
Odpisz
17 stycznia 2017, 16:33
mój chomik miał na imię duduś
Odpisz
20 września 2016, 07:54
takie średnie bym powiedział…
Odpisz
4 lutego 2016, 21:47
hahahahahaha niezłe
Odpisz