Rozmowa małżeńska.
- Kochanie, koledzy z biura powiedzieli, że mam bardzo zgrabne nogi.
- Naprawdę? A nie wspomnieli nic o wielkiej dupie?
- Nie, o tobie nie rozmawialiśmy.
Mąż wraca do domu zmęczony jak wół i od razu siada do stołu i czeka na obiad.
Żona przynosi mu talerz zupy pomidorowej, której mąż wręcz nie znosi.
Zdenerwowany otwiera okno i wyrzuca talerz na podwórko.
Żona patrzy, obraca się i idzie do kuchni.
Po chwili przynosi mężowi drugie danie: kluseczki polane sosem, golonko i sałatkę z kapusty.
Mężowi aż na ten widok ślinka cieknie.
Już zabiera się za sztućce gdy żona łapie talerz i wyrzuca go za okno.
- O w mordę, co Ty robisz do jasnej cholery?
Na co żona spokojnie odpowiada:
- No myślałam, że drugie danie też zjesz w ogrodzie.
Do palacza:
- Czy mógłby Pan wydmuchiwać w przeciwnym kierunku?
- Gdybym mógł to występowałbym w cyrku...
Mąż z żoną baraszkują w sypialni. Zabierają się do tego bez pośpiechu, powoli budując romantyczny nastrój. Nagle zza ściany słyszą wkurzonego sąsiada:
- Co to ma być? Ruszać się, ślimaki jedne!
Trochę speszeni odsuwają się od siebie i z niepokojem patrzą dookoła, a zza ściany znowu:
- Jesteś facet czy pedał? No bierz ją! Bierz ją ku**a!
Żona na to:
- Ten stary zbok chyba nas podgląda. Zobacz czy ściana nie jest dziurawa.
I zaczyna się szukanie dziury w całym, ale na nic - mur jest solidny i szczelny niczym Durex Extra Safe.
Nadal zaniepokojeni, atmosfera jest już mocno zepsuta, ale w końcu inne uczucia biorą górę i para znów zaczyna się obściskiwać. A zza ściany znowu:
- No szybciej! Tyle kasy na was poszło, ciamajdy!
Żona od razu:
- O czym on gada? Ten psychol chyba podłożył nam tutaj kamerę!
I zaczyna się zaglądanie w każdy kąt, przestawianie mebli i panika, chcą już dzwonić na policję, kiedy nagle mąż łapie się za głowę.
- Nie dzwoń. Rany boskie, debil ze mnie, nie dzwoń! Mecz! Kompletnie zapomniałem!
Trzech chłopców przechwala się czyj wujek jest lepszy.
Pierwszy mówi:
- Mój wujek jest biskupem i każdy mówi Wasza Ekscelencjo!
Na to drugi:
- A mój jest kardynałem i każdy mówi Wasza Eminencjo!
A trzeci chłopiec mówi:
- Mój waży 200 kilo i każdy mówi: O Boże!
- Panie doktorze, mam depresję.
- Najskuteczniejszym lekarstwem na depresję jest zanurzyć się po uszy w robocie.
- Ale ja beton mieszam.
Komentarze
Odśwież15 czerwca 2022, 23:56
Jak już to Rosjanka, a nie Ukraina, gdyż Я не понимаю (YA ne ponimayu) jest po rosyjsku. Po ukraińsku jest я не розумію (ya ne rozumiyu). Chyba, że chodzi o coś innego wtedy przepraszam
Odpisz
27 czerwca 2022, 13:41
@KUBEKch_1: no po ukraińsku, ale w ukrainie mowi sie i po ukraińsku i po rosyjsku
Odpisz
26 lutego 2025, 17:12
@Aarix: To jest przecież stary dowcip o rosjance z czasów kiedy Pszczółka Maja była na czasie.
Odpisz
26 lutego 2025, 17:10
To jest przecież stary dowcip o rosjance z czasów kiedy Pszczółka Maja była na czasie.
https://www.youtube.com/watch?v=KIxgDlQuBwE
Widać ruska propaganda wyciąga stare dowcipy i odwraca kota ogonem. W oryginale brzmi to przynajmniej wiarygodnie, a nie jak ten dowcip z Alternatywy 4 przerobiony przez Anioła i opowiadany przez Balcerka
https://youtu.be/si7SSedqPkA?si=Hf4i3wdAoQVR3_5-&t=2700
Odpisz
18 września 2024, 04:22
Jeśli to jezd dowcip, to albo gupi albo ja jezdem jakiś tempy matoł młotkowy...
Odpisz