Przychodzi mężczyzna do restauracji i pyta się kelnera:
- Mam 20 zł co pan poleca?
A kelner na to:
- Inną restaurację.
Rozmawia dwóch kolegów:
- Hej! Chcesz usłyszeć dowcip o Alzhaimerze?
- No dobra dawaj.
- Hej! Chcesz usłyszeć dowcip o Alzhaimerze?
Pijana laska podeszła do mnie i zapytała:
- Masz może papierosa?
- Pokaż mi cycki i zadaj pytanie jeszcze raz.
Podniosła bluzkę i stanik i zapytała ponownie:
- A teraz masz fajkę?
- Nie palę.
Młody fotograf przynosi swoje zdjęcia do znanej gazety codziennej. Redaktor stwierdza:
- Nasza redakcja przyjmuje tylko zdjęcia od fotografów o bardzo znanych nazwiskach.
- To wspaniale! Nazywam się Mickiewicz.
Żona dzwoni do męża:
- Gdzie jesteś?
- W pracy.
- Tak, przecież słyszę w tle te pijackie rozmowy.
- Kiedy ty kur*a zrozumiesz, że jestem barmanem?!
- Dziadku, czy to prawda, że w 1989 roku upadł w Polsce komunizm?
- Tak mój drogi, upadł, na cztery łapy...
Komentarze
Odśwież21 czerwca 2020, 11:10
Dobrze, że nie dziećmi męża, czy siostrzeńcami rodzeństwa
Odpisz
18 czerwca 2020, 23:41
Smutne
Odpisz
17 czerwca 2020, 19:40
Mogą to być dzieci syna lub drugiej córki tej mamy :^
Odpisz
15 czerwca 2020, 14:00
"Wnuki mojej mamy" To ona nie wie, że to jej dzieci?
Odpisz
15 czerwca 2020, 17:28
@RobsonMajster: Raczej chodzi o to, że jak powie "moje dzieci" to opieka nad nimi zostanie uznana za obowiązek, a "wnuki mojej mamy" przy nieuważnym wysłuchaniu mogą zostać odebrane jako nie jej dzieci, a opieka nad nimi to dobrowolna zgoda, jednak męcząca. Na tym polega humor dowcipu.
Odpisz