Dzwoni telefon:
- Pan Kowalski?
- Tak
- Proszę przyjechać po Jasia do szkoły.
- No nie... Co znowu narozrabiał?
- Nic, ale już prawie północ.
Michael O'Leary, dyrektor generalny linii lotniczych Ryanair, po przybyciu do hotelu w Manchesterze poszedł do baru i poprosił o kufel Guinnessa.
- Należy się 1 funt, panie O'Leary - mówi barman.
- To bardzo tanio - odpowiada zdziwiony Irlandczyk i wręcza barmanowi pieniądze.
- Staramy się być zawsze o krok przed naszą konkurencją. Mamy najtańsze piwo w Anglii.
- Ceny macie świetnie, to muszę przyznać - skomentował Michael.
Barman uśmiechnął się.
- Widzę, że nie ma pan ze sobą żadnego kufla i będzie pan potrzebował naszego. Należy się, więc dopłata w wysokości 3 funtów.
Na twarzy O'Leary'ego pojawił się grymas. Mężczyzna jednak zapłacił, chwycił piwo i idzie w stronę stolika.
- O, chciałby pan usiąść? - pyta barman - To będzie kosztować dodatkowe 2 funty. No chyba, że zabukował pan wcześniej miejsce, to 1 funt.
O'Leary zaklął pod nosem, ale chcąc nie chcąc, zapłacił.
- Widzę, że przyniósł pan swojego laptopa. Takie coś trzeba wcześniej zgłosić, będzie dodatkowa opłata, 3 funty - rzucił barman.
Twarz Irlandczyka poczerwieniała z wściekłości.
- Dosyć tego! Chcę rozmawiać z menadżerem!
- Podam panu jego adres mailowy. No chyba, że chce się pan z nim spotkać osobiście, wtedy zapraszamy od poniedziałku do wtorku w godzinach 9:00-9:01. Może pan też zadzwonić, połączenie jest bezpłatne, no chyba, że odbierzemy, wtedy za każdą sekundę rozmowy naliczamy 1 funta.
O'Leary dał za wygraną.
- Moja noga nigdy więcej tu nie postanie! - rzucił na wychodne.
- W porządku, tylko proszę pamiętać, że jesteśmy jedynym barem hotelowym w Anglii, w którym można dostać kufel piwa za 1 funta!
Żona rozwiązuje krzyżówkę.
- Janusz, co jest na początku Pana Tadeusza?
- Akcyza.
Anglik, Amerykanin i Rosjanin kłócą się o to, kto powie największą bzdurę. Zaczyna Anglik:
- Dżentelmen z Londynu przepłynął Atlantyk w samej wannie.
- Dżentelmen z Nowego Jorku - przebija Amerykanin, skoczył z dachu wieżowca i lecąc z parasolem bezpiecznie wylądował na ziemi.
Na co Rosjanin:
- Dżentelmen z Moskwy...
- Wygrał. - mówi Anglik
- Wygrał. - zgadza się Amerykanin
- Dzisiaj taki piękny dzień, środek tygodnia, słońce, woda, złoty piasek...
- Nie filozofuj tylko napełniaj betoniarkę!
- Jesteście matołami! 80% z was nie ma pojęcia o matematyce! - krzyczy nauczyciel.
- No bez przesady! Tylu to nas nawet nie ma w klasie!
Komentarze
Odśwież18 kwietnia 2020, 11:33
And vhen he voke up, his skeleton vas mizing, und ze doktor vas never heard from again!! Anyvay zats how I lost my medikal licence.
Odpisz
18 kwietnia 2020, 22:05
@Juliusz_Cezar: co to za język?
Odpisz
18 kwietnia 2020, 22:11
@lukeniu666: to jest chyba jakiś łamany niemiecki
Odpisz
19 kwietnia 2020, 08:49
@Jejakpl89: Nie wiem jak napisac niemiecki akcent wiec kazde w zmieniłem na v i każde th na z i czasami s na z
Odpisz
19 kwietnia 2020, 08:50
@Juliusz_Cezar: Btw dla niekumatych to jest z meet the medic
Odpisz
19 kwietnia 2020, 08:57
@Juliusz_Cezar: no ale jednak "vhen" ma swój odpowiednik w niemieckim jako wann tak samo And - und
a jednak "he" to jest er
Odpisz
19 kwietnia 2020, 08:59
@Jejakpl89: Ale to jest po, uwaga słowo klucz, ANGIELSKU, I TYLKO AKCENT JEST DEUTSCH, capiche?
Odpisz
19 kwietnia 2020, 09:04
@Juliusz_Cezar: nigdzie o tym nie napisałeś, więc uwaga, dopiero teraz mnie o tym poinformowałeś, że jest to w języku angielskim. Wystarczyło napisać to po prostu po angielsku i zrobić dopiske - czytać z niemieckim akcentem. Akurat niemiecki akcent w angielskim łatwo wywołać
Odpisz
19 kwietnia 2020, 09:10
@Jejakpl89: Wazniejsze jest zeby żart był śmieszny, nie musi być zrozumiały dla każdego
Odpisz