Przychodzi blondynka do banku i prosi o kredyt na miesiąc. Urzędnik pyta się ile chce i jakie ma zabezpieczenie. Blondynka chce 35 tys. złotych na wyjazd na wakacje. W ramach zabezpieczenia zostawi swoje Lamborghini. Urzędnik węsząc dobry interes daje jej kredyt i zabiera samochód. Po miesiącu blondynka wraca oddaje 35 tys. i 14 złotych odsetek. Odbiera samochód. Zdziwiony urzędnik mówi, że sprawdzili ją i okazuje się, że ma konto w ich banku na 3 mln dolarów, więc dlaczego brała kredyt. Na to blondynka odpowiada: A gdzie ja bym znalazła płatny parking na miesiąc za 14 złotych.
Co to jest: Wisi u sufitu i grozi?
- Żarówka firmy Osram.
Moja babcia zawsze twierdziła, że droga do serca mężczyzny prowadzi przez żołądek. No i dlatego ją w końcu wywalili z kardiochirurgii...
- Jasiu, czy się zajmuje filozof?
- Szukaniem problemów tam, gdzie ich nie ma.
- Panie doktorze, mam depresję.
- Najskuteczniejszym lekarstwem na depresję jest zanurzyć się po uszy w robocie.
- Ale ja beton mieszam.
- Panie doktorze, a to jest pewny zabieg?
- Proszę Pana robiliśmy to wiele razy, w końcu musi się udać!
Jaś, pyta się ojca.
- Tatusiu, jak powstali ludzie?
- Zostali stworzeni przez Boga.
- A mamusia mówiła że ewoluowali od małp.
- Mamusia mówiła o swojej stronie rodziny.
Komentarze
Odśwież12 listopada 2016, 11:44
Ale to sprytne, nie głupie.
Odpisz
24 października 2020, 19:15
@lulul: Dlatego danie tutaj blondynki, to nie najlepszy pomysł.
Odpisz
1 lutego 2020, 12:24
E chyba dla 35000 to by było więcej niż 14 zł
Odpisz
11 sierpnia 2018, 01:22
Pewnie blondynka farbowana :P
Odpisz
29 marca 2016, 13:59
Eee... W garażu przy domie jest za darmo?
Odpisz
4 sierpnia 2016, 10:18
@ham22: ale ci ukraść mogą ;-;
Odpisz
20 marca 2016, 09:27
Nie taka blondynka głupia jak ją piszą...
Odpisz