Na lekcji pani prosi dzieci o...

Na lekcji pani prosi dzieci o napisanie wierszyka o morzu. Po chwili zgłasza się Jaś i czyta:
- Nad brzegiem morza stała dziewczyna hoża. Nogi miała jak słupy, poziom wody jej sięgał do kolan.
- Jasiu, źle! W ostatniej linijce nie udało ci się znaleźć rymu.
- Wody przybędzie to i rym będzie.

Oceń:

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz obrazkowy

Komentarze

Odśwież
Avatar Tomasz1977

26 października 2021, 16:00

Morze, nasze może
Kąpię się w nim dziewczę boże
Z wydm słychać syren gwizdy
Woda sięga jej do... kolan

Rymować się będzie, gdy wody przybędzie

Avatar Lespeonek

Edytowano - 12 grudnia 2016, 15:17

lepiej by było ,,Nad brzegiem morza stała dziewczyna hoża. Nogi miała jak słupy, a poziom wody jej sięgał do dupy" :3 :v

Avatar Legolas9988

25 listopada 2019, 17:19

@Lespeonek: Nie, bo nie było przypływu

Avatar wella2017

12 kwietnia 2017, 08:16

Poprawnie szło to tak
Morze, morze morze stoi w morzu dziewczę może w dali słychać morza gwizdy woda sięga jej do kolan.
Proszę Pana nie ma rymu bo gdy wody
przybędzie to i też rym będzie.

Opisz dokładnie problem, a jeśli potrzeba to zilustruj go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Polecane dowcipy

Icek od tygodnia modli się przy Ścianie Płaczu:
- Boże! Ześlij mi bogactwo!
Mija drugi tydzień, dalej się modli, trzeci... W końcu nie wytrzymał:
- Boże! Można pomyśleć, że ja tu ze ścianą rozmawiam!

Zobacz cały dowcip

Co nosi giermek rycerza - informatyka?
Kopię zapasową.

Zobacz cały dowcip

Kłamstwa studenta:
1. Od jutra nie piję.
2. Od jutra się uczę.
3. Dziękuję, nie jestem głodny.
4. Tak, to mój projekt.
5. Zaliczyłem wszystko (do rodziców).
6. Byłem na wszystkich pańskich wykładach.
7. Idziemy tylko na jedno piwo.

Zobacz cały dowcip

Popularne dowcipy z nowych

- Panie Leonardzie, co pan robił w laboratorium z trzema asystentkami?
- Nic...
- To dlaczego ten królik patrzy na pana z takim szacunkiem?

Zobacz cały dowcip

Co łączy Bolesława Chrobrego i pokój syna?

I tu syn Mieszka, i tu syn mieszka.

Zobacz cały dowcip

Przychodzi Irlandczyk do spowiedzi i mówi:

- Prośże księdza, ukradłem trochę drewna.

- Ile?

- No, zbudowałem budę dla psa.

- No to nie jest źle…

- Ale prośże księdza, mnie trochę tego drewna zostało.

- Ile?

- Zbudowałem sobie garaż.

- No, to już gorzej, za pokutę…

- Ale prośże księdza, mnie jeszcze tego drewna zostało

- Ile?

- Zbudowałem sobie dom.

- Synu, ciężko zgrzeszyłeś, wiesz co to jest nowenna?

- Prośże księdza, ja zbuduje te nowennę, mnie tego drewna starczy, mnie jeszcze trochę zostało.

Zobacz cały dowcip