- Jesteś zrównoważoną kobietą.
- O miło mi, dlaczego tak sądzisz?
- Bo jak coś powiesz z sensem, to za chwilę zaraz, dla równowagi, pierd*lniesz jakąś głupotę.
Rozmawiają dwie koleżanki:
- Dlaczego panikujesz?
- Za dwa miesiące mam ślub, a nie mam sukienki, sali ani kandydata na męża...
Dowódca straży pożarnej wchodzi do dyżurki. Powoli nastawia wodę na kawę i zapala papierosa.
Po upływie kilkunastu minut mówi do strażaków:
- Panowie, powoli się zbierajmy, urząd skarbowy się pali.
Do apteki wchodzi blondynka i rozgląda się niepewnie. W końcu pyta aptekarza:
- Czy są testy ciążowe?
- Tak, są.
- A trudne maja pytania?
Żona dzwoni do męża:
- Gdzie jesteś?
- W pracy.
- Tak, przecież słyszę w tle te pijackie rozmowy.
- Kiedy ty kur*a zrozumiesz, że jestem barmanem?!
Na porodówce pielęgniarka podchodzi do mężczyzny:
- Gratuluję, ma Pan syna, 3700.
Mężczyzna wyjmuje portfel i mówi:
- Nawet niedrogo.
Komentarze
Odśwież11 maja 2019, 08:40
U mnie niektórzy nauczyciele nawet w soboty byli w szkole, aby nas uczyć do konkursów. Zwykli robili obowiązkowe dodatkowe, czyli kolejną lekcję, aby klasa zrozumiała, czyli sporo pracowali. Strajk włoski ,,zakazuje'' takich rzeczy i lekcji przyjemnych lub ciekawostkowych.
Odpisz
30 lipca 2019, 22:09
@Adamant_invader: W klasie maturalnej nagle nasz polonista (ciekawy człowiek swoją drogą, przypominał Petera Griffina bez okularów) zdał sobie sprawę, że (jego zdaniem) prawie nic nie umiemy i od września siedział z nami w poniedziałki do 17.00 - 18.00, przy pełnej aprobacie pani dyrektor, powtarzając materiał z całej licbazy i czasem dając do napisania jakieś wypociny (które mi zazwyczaj szły słabo, ale maturę napisałem nieskromnie mówiąc na nieco ponad 80%). Jak żyć...
Odpisz
26 maja 2019, 19:47
To w urzędach taki strajk jest chyba od lat 60
Odpisz