Rozmowa w sprawie pracy.
- Ile zna pan języków?
- Cztery.
- Proszę wymienić.
- Węgierski, francuski, włoski i angielski.
- Proszę powiedzieć coś po węgiersku.
- Gutten tag.
- Ale to jest po niemiecku...
- To w takim razie znam pięć.
Zatonął statek pasażerski. Uratował się tylko poseł. Wylądował na niewielkiej, bezludnej wysepce, nawet roślinności nie było, nic do jedzenia...
Pierwszy dzień - wytrzymał.
Drugi dzień - wytrzymał.
Trzeci dzień - nie wytrzymał; zaczął kraść piasek.
- Co jest lepsze: słodycze, czy alkohol?
- Oczywiście, że alkohol.
- Jak to?
- Weźmy pracownicę fabryki cukierków i pracownika destylarni, oboje z 30-letnim stażem. Babka nie może patrzeć na słodkości, a facet zawsze będzie dokonywał nieoficjalnej kontroli jakości produktów.
Zarozumiały Jasio pyta fryzjera:
- Czy pan już kiedykolwiek kogoś strzygł?
- Owszem. Gdy byłem młodzieńcem, strzygłem barany i dziś, po tylu latach, przytrafił mi się jeden.
Mąż dzwoni do żony i od razu zadaje pytanie:
- Kochanie, z czym była dzisiejsza zupa?
- Z sekretnym składnikiem - Odpowiada żona.
- To go wyjaw, bo lekarze nie wiedzą, co robić...
Jakie kwiaty zabijają żony?
- Żonkile
- Jasiu, jaka jest twoja ulubiona lekcja?
- Odwołana!
Komentarze
Odśwież18 listopada 2020, 15:55
A polskiego to nie znasz?
Odpisz
13 lipca 2019, 02:54
Dowcip starszy od Ibisza i Rodowicz
Odpisz
13 czerwca 2019, 17:31
5.0
Odpisz
14 czerwca 2019, 00:09
@baarts: Nie ten rok.
Odpisz
14 czerwca 2019, 01:29
u mnie sa gwiazdki
Odpisz
14 czerwca 2019, 13:13
@baarts: Jak długo nie aktualizujesz?
Odpisz
14 czerwca 2019, 17:23
Telefon ok. rok temu mi sie zepsul i zmienilem i od ok wrzesnia mam tę wersję
Odpisz