Stirlitz spacerował po dachu kancelarii Rzeszy. Nagle poślizgnął się, upadł i tylko cudem zahaczył o wystający gzyms, unikając upadku z dużej wysokości. Następnego dnia cud posiniał i obrzękł.
Stewardesa dostała polecenia od kapitana, by w sposób dyplomatyczny i delikatny poinformowała pasażerów o tym, że samolot ma awarię i za kilka chwil się rozbije.
Stewardesa wychodzi do pasażerów i pyta:
- Czy wszyscy mają paszporty?
Pasażerowie z entuzjazmem odpowiadają:
- Taaak!
- W takim razie niech wszyscy je podniosą i zamachają do mnie.
Pasażerowie podnoszą paszporty w górę i radośnie machają.
- A teraz wszyscy rolujemy paszporty nad głową. Rolujemy... ciaśniutko, ciaśniutko...
Pasażerowie entuzjastycznie zwijają dokumenty, ciaśniutko...
- A teraz niech wszyscy wsadzą sobie je głęboko w pupę, żeby zwłoki dało się łatwo zidentyfikować.....
Dwaj koledzy spotykają się w barze.
- Cześć! Zdałeś w końcu prawo jazdy?
- Eee... Słabo. Nawet nie zaczęliśmy i już nie zdałem.
- Co? Ale jak to? Mów, co się stało!
- No to było tak... Wsiadłem do samochodu, a instruktor mówi "Nie zdał pan". Pytam "Dlaczego?", a on "Bo usiadłeś na tylnym siedzeniu".
Mąż z żoną baraszkują w sypialni. Zabierają się do tego bez pośpiechu, powoli budując romantyczny nastrój. Nagle zza ściany słyszą wkurzonego sąsiada:
- Co to ma być? Ruszać się, ślimaki jedne!
Trochę speszeni odsuwają się od siebie i z niepokojem patrzą dookoła, a zza ściany znowu:
- Jesteś facet czy pedał? No bierz ją! Bierz ją ku**a!
Żona na to:
- Ten stary zbok chyba nas podgląda. Zobacz czy ściana nie jest dziurawa.
I zaczyna się szukanie dziury w całym, ale na nic - mur jest solidny i szczelny niczym Durex Extra Safe.
Nadal zaniepokojeni, atmosfera jest już mocno zepsuta, ale w końcu inne uczucia biorą górę i para znów zaczyna się obściskiwać. A zza ściany znowu:
- No szybciej! Tyle kasy na was poszło, ciamajdy!
Żona od razu:
- O czym on gada? Ten psychol chyba podłożył nam tutaj kamerę!
I zaczyna się zaglądanie w każdy kąt, przestawianie mebli i panika, chcą już dzwonić na policję, kiedy nagle mąż łapie się za głowę.
- Nie dzwoń. Rany boskie, debil ze mnie, nie dzwoń! Mecz! Kompletnie zapomniałem!
Twórca kałasznikowa idzie do nieba. Zagaduje go Bóg:
- Czy zrobiłeś kiedyś coś złego?
- Broń boże!
Czym różni się upadek z ósmego piętra od upadku z parteru?
Przy upadku z ósmego piętra słychać:
Aaaaaaaaaaaaaaa ŁUP
A przy upadku z parteru:
ŁUP aaaaaaaaaaaa
Komentarze
Odśwież5 marca 2019, 18:51
Zgasłem
Odpisz
6 lipca 2019, 09:32
@Sarandiel: Jeśli chcesz to mogę cię oświecić
Odpisz
6 lipca 2019, 13:37
@Koteczek_21: nie ma sprawy
Odpisz
6 lipca 2019, 20:06
@Sarandiel: *Wyciąga lampkę* To może pomóc
Odpisz
9 lipca 2019, 17:54
@Koteczek_21: nie pomogło
Odpisz
9 lipca 2019, 17:57
@Sarandiel: *Bierze nie wiadomo dlaczego działającą bez prądu żarówkę i wkłada mu do gęby* Pomogło?
Odpisz
9 lipca 2019, 17:58
@Koteczek_21: srry nie
Odpisz
9 lipca 2019, 17:59
@Sarandiel: No to nic nie pomoże. Jesteś po prostu ciemną masą, której nie da się oświecić /s
Odpisz
9 lipca 2019, 18:03
@Koteczek_21: po prostu prądu nie przewodze
Odpisz
9 lipca 2019, 18:09
@Sarandiel: Czyli jesteś złym przewodnikiem, a to oznacza, że nie powinieneś obrać tej kariery zawodowej.
Odpisz
9 lipca 2019, 18:11
@Koteczek_21: masz całkowitą rację muszę z niej zrezygnować
Odpisz
9 lipca 2019, 12:34
haha dobre
Odpisz
6 lipca 2019, 22:00
Skisłem
Odpisz