Leżą sobie sztućce na stole....

Leżą sobie sztućce na stole. Nagle odzywa się Łyżka:
- Przepraszam, ale jak się pan nazywa? Ma pan taką bujną czuprynę...
- Widelec, a cóż za krągła panienka mnie pyta?
- Jestem Łyżka, a pan? Jest pan taki... Ostry...
- Janusz.

Oceń:

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz obrazkowy

Komentarze

Odśwież
Avatar Ptaszor290

27 grudnia 2017, 12:31

ale gówno!

Avatar Nessu

20 grudnia 2017, 01:35

Człek chciał pomóc,a wy go hejtujecie.. to jest właśnie Polska..

Avatar olgula

20 grudnia 2017, 16:01

@Nessu: nie żeby coś ale komentarzem się nie odpowiada ;)

Avatar Nessu

20 grudnia 2017, 16:48

@olgula: ojej tylko nie to.. źle kliknąłem

Avatar olgula

20 grudnia 2017, 20:03

@Nessu: no tylko mówie tak na przyszłość bo zdażają się ludzie którzy nie wiedzą ;-;

Avatar Nessu

21 grudnia 2017, 01:42

@olgula: kocham cie

Avatar Doczek

11 grudnia 2017, 14:55

Ja? Nóż! Wychodzi Janusz dla niekumatych

Avatar
Konto usunięte

12 grudnia 2017, 18:34

@Doczek: Nikt się ciebie nie pytał

Avatar Defcior

15 grudnia 2017, 20:48

@Doczek: a kto cię pytał? 🤔

Avatar jejpiotrek2727

16 grudnia 2017, 18:29

@Defcior: a ktoś Was pytał?

Avatar baarts

28 grudnia 2017, 05:36

Po to jest internet, żeby publikować coś bez pytania.

Opisz dokładnie problem, a jeśli potrzeba to zilustruj go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Polecane dowcipy

Druga w nocy. Wchodzi pijany facet do domu, ledwo się trzyma na nogach. Patrzy przed siebie i widzi żonę:
- Heniek, ile razy Ci mówiłam, że możesz wypić góra 2 piwa i o 22 w domu?!
Na co pijany mąż:
- No masz, znowu mi się pomyliło

Zobacz cały dowcip

- Moja córka właśnie weszła i powiedziała:
- Tato zabierz moje kieszonkowe, wynajmij mój pokój, wyrzuć moje ciuchy, telewizor, iPad, telefon i laptopa. Sprzedaj mój samochód, zabierz moje klucze i wywal mnie z domu. Potem usuń mnie z testamentu i nigdy się do mnie nie odzywaj.
W sumie nie do końca tak to ujęła. Jedyne co powiedziała to:
- Tato, to jest mój nowy chłopak Mohammed.

Zobacz cały dowcip

Młody biznesmen mknie swoim nowiutkim porsche. Nagle we wstecznym lusterku dostrzega migające niebieskie światełko. Niewiele myśląc, wciska pedał gazu. Niestety, samochód policyjny nie daje za wygraną. Wreszcie biznesmen zatrzymuje się na poboczu.
Podchodzi policjant, ogląda prawo jazdy kierowcy i mówi:
- Mam za sobą długi dzień, jestem zmęczony i głodny. Jeśli znajdzie pan jakieś dobre wytłumaczenie, puszczę pana wolno.
- No bo... - kombinuje biznesmen. - W zeszłym tygodniu żona zostawiła mnie dla policjanta. Bałem się, że chcecie mi ją oddać.
- Życzę miłego weekendu - salutuje policjant.

Zobacz cały dowcip

Popularne dowcipy z nowych

Sprzedawca do klienta:
- Na tej kanapie zmieści się pięć osób bez żadnego problemu.
- Niestety nie znam pięciu osób bez żadnego problemu.

Zobacz cały dowcip

Jak nazywa się ochroniarz ochraniający celebrytów?

Bronisław.

Zobacz cały dowcip

Trzech chłopców przechwala się czyj wujek jest lepszy.
Pierwszy mówi:
- Mój wujek jest biskupem i każdy mówi Wasza Ekscelencjo!
Na to drugi:
- A mój jest kardynałem i każdy mówi Wasza Eminencjo!
A trzeci chłopiec mówi:
- Mój waży 200 kilo i każdy mówi: O Boże!

Zobacz cały dowcip