W piątek razem z żoną...

W piątek razem z żoną przyprowadziliśmy psa do weterynarza. Stwierdził jakieś uczulenie i przeprosił, że nie ma na miejscu maści, która załagodziłaby stan zapalny na skórze psa.
- Proszę, niech pan przyjdzie w poniedziałek koło dwunastej. Będę już po dostawie i odbierze pan maść.
W poniedziałek stawiam się grzecznie i mówię:
- Dzień dobry. Przyszedłem po tą maść.
Wet spojrzał na mnie spod okularów i próbuje sobie przypomnieć kim jestem i czego chcę.
- Nie pamięta pan? Byłem w piątek z taką rudą suką i...
- Aaaa! Pamiętam! I z tym małym, czarnym pudelkiem?

Oceń:

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz obrazkowy

Komentarze

Odśwież
Avatar Hello_pati

13 stycznia 2019, 01:24

To w końcu ten pies był rudy czy czarny? (Jakby co, kumam ogólnie dowcip, tylko ta część mnie zastanawia)

Avatar Mijak

18 lutego 2019, 01:17

@Hello_pati: Raczej pomylił go z innym klientem.

Avatar Defcior

3 sierpnia 2019, 03:16

@Hello_pati: chodzi tu o to, że lekarz myślał że "ruda suka" to żona tego faceta, a jemu chodziło mówiąc "ruda suka" o psa ;)

Avatar Hello_pati

Edytowano - 3 sierpnia 2019, 07:44

@Defcior: Nie o to mi chodzi. Chodzi mi o to, że w dowcipie teoretycznie przyszli z jednym psem, a klient mówi o rudej suce mając na myśli psa z którym przyszli a lekarz mówi o czarnym pudelku też mając na myśli psa, z którym przyszli.

Avatar
Krzakoslaw

3 sierpnia 2019, 12:42

@Hello_pati: Tak, ale zakładamy, że wie właściciel, który psa ma jednego, nie lekarz, który pacjentów ma setki.

Avatar Hello_pati

3 sierpnia 2019, 17:18

No chyba że tak

Avatar Defcior

Edytowano - 3 sierpnia 2019, 23:14

@Mijak: no to źle zinterpretowałem ;) dzięki za wyjaśnionko

Avatar
Konto usunięte

3 sierpnia 2019, 22:20

Chodzi o to że lekarz pomylił go z innym klientem
Klient a (który przyszedł w poniedziałek) był z ruda suczka
A lekarz zinterpretowal to że mówił o swojej żonie i pomylił go z innym

Opisz dokładnie problem, a jeśli potrzeba to zilustruj go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Polecane dowcipy

Dziennikarz pyta gościa przy ścianie płaczu:
- O co się pan modli?
- O to, aby skończyły się głód i wojny na świecie.
- I?
- Jakbym gadał do ściany.

Zobacz cały dowcip

Do kolesia na ulicy podchodzi brudny, skacowany menel i mówi:
- Panie, poratuj pan! Zbieram na jedzenie. Daj, pan, trochę grosza!
- O, nie! Pewnie zaraz kupisz flaszkę, nie ma mowy!
- Skąd! Ja już od dawna nie pije!
- Taaak? To pewnie przegrasz w karty!
- Panie, ja się brzydzę hazardem!
- No to wydasz na kobiety!
- Jaaa? Ja jestem wierny mojej babie, naprawdę jestem głodny...
Na to koleś:
- No to jedziemy do mnie. Żona zrobi kolacje, zjesz z nami.
Menel próbuje do końca ściemniać i mówi:
- Ale zobacz, pan, jak ja wyglądam, pańska żona mnie nie wpuści, daj pan kilka złotych i już sobie idę.
- Jedziesz ze mną. Muszę pokazać żonie, co się dzieje z człowiekiem, który nie pije, nie gra w karty i jest wierny swojej kobiecie!

Zobacz cały dowcip

- Stary, Ty wiesz że Eskimosi mają ponad sto słów na określenie śniegu?
- Eee, ja to mam nawet więcej jak rano śpiesząc się do pracy samochód odśnieżam.

Zobacz cały dowcip

Popularne dowcipy z nowych

W hurtowni drewna:
- To bardzo duże zamówienie panie Noe, jak pan zamierza je opłacić?
- Proszę się nie martwić, szef zapłaci przelewem.

Zobacz cały dowcip

- Europosłowie chcą. by niedługo wszystkie auta Polaków były elektryczne.
- Polacy chcą by niedługo wszystkie krzesła europosłów były elektryczne.

Zobacz cały dowcip

Uwielbiam trzy rzeczy: jeść dzieci i nie używać przecinków.

Zobacz cały dowcip