Przyszła kura do wielkiego bossa mafii, Dona Corleone i mówi:
- Chcę do mafii.
A Don jej na to:
- Nie ma żadnej mafii.
To poszła kura do doradcy Dona, Consiliera Pietro i mówi:
- Chce do mafii.
A ten jej na to:
- Nie ma żadnej mafii.
Wtedy poszła kura do kapitana mafii, Długiego Joego i mówi:
- Chcę do mafii.
A Długi Joe na to:
- Nie ma żadnej mafii.
Wkurzyła sie kura i wróciła do kurnika. Otoczyły ją koleżanki i pytają:
- Jak tam było? Wstąpiłaś do mafii? Wzięli cię?
Na wszystkie pytania kura odpowiadała:
- Nie ma żadnej mafii.
I wtedy kury zrozumiały.
I zaczęły się jej bać...
Jedzie blondynka w wełnianej czapce na motorze.
Policjant zatrzymuje motor i się pyta:
- Czemu pani ma wełnianą czapkę, a nie kask?
- Proszę pana, ja zrobiłam taki eksperyment. Z dwunastego piętra zrzuciłam wełnianą czapkę i kask. Kask się połamał, a czapka była cała.
Kiedy parkowałem samochód w garażu, poprosiłem syna, żeby powiedział mi, kiedy dojadę do ściany.
- BUM!
- Dokładnie o 17. 46
Mężczyzna na plaży zachodzi do stanowiska ratowników.
- Panowie ratownicy, nie macie przypadkiem zapałek?
- Proszę oto zapałki. Daj Pan papierosa, zapalimy.
- Proszę bardzo - mężczyzna częstuje ratowników papierosami. Zapalają, przez chwilę delektują się aromatem tytoniu.
- Jak leci, panowie? Jakie nastroje? - pyta.
- No, tak sobie. Pracujemy pomalutku...
- Lato w tym roku okropnie gorące, oddychać nie ma czym...
- Strasznie. Spaliliśmy się przy tej robocie od tego cholernego słońca, upały, upały... Koszmar!
- A płacą chociaż dobrze?
- Żartujesz Pan? Ledwo można związać koniec z końcem...
- Taa i te ceny złodziejskie...
- Taa. Ciężko. Ale chłopaki, przyszedłem do Was w konkretnej sprawie. Przykro mi, że i ja wam głowę zawracam, ale tam, gdzie ta zielona boja, teściowa mi się topi...
W Moskwie miał miejsce zamach na życie Putina. Rosyjscy lekarze bohatersko go ratują.
Tymczasem w bunkrze gdzieś na Uralu FSB zebrało wszystkich jego sobowtórów. Główny oficer mówi do nich:
- Mam dla was dwie wiadomości: dobrą i złą. Dobra jest taka, że Putin przeżył zamach. Zła wiadomość: niestety stracił w nim rękę.
Młody fotograf przynosi swoje zdjęcia do znanej gazety codziennej. Redaktor stwierdza:
- Nasza redakcja przyjmuje tylko zdjęcia od fotografów o bardzo znanych nazwiskach.
- To wspaniale! Nazywam się Mickiewicz.
Uwielbiam trzy rzeczy: jeść dzieci i nie używać przecinków.
Komentarze
Odśwież22 czerwca 2020, 20:56
Może ktoś wyjaśnić o co chodzi 😁
Odpisz
16 sierpnia 2020, 15:31
@nuklear: Nie używamy tu emotek
Odpisz
16 sierpnia 2020, 19:02
@Kebasa_z_mema: napisałem to 22 czerwca a ty mi wjeżdżasz z łapką w dół i mnie pouczasz dzisiaj. Spokojnie wiem, ale nie mogę edytować. Dzięki za wytłumaczenie dowcipu. (myślały że kura zniszczyła mafię)
Odpisz
16 sierpnia 2020, 19:05
@nuklear: 1. 22 czerwca to nie tak dawno, a pouczyć mogę
2. Nie o to chodzi w tym żarcie
Odpisz
29 maja 2021, 07:12
@Kebasa_z_mema: No to o co bo ja nie kumam...
Odpisz
31 maja 2021, 21:12
@Loginamika04: każdy kto należy do mafi zaprzeczy, że mafia istnieje
Odpisz
Edytowano - 7 stycznia 2022, 20:14
@nuklear: Ale mnie obsypały czerwonymi jejaczki. Chwila zaraz wezmę koszyk :)))))
Odpisz
9 stycznia 2023, 13:11
@nuklear: Kury zrozumiały tak, że główna bohaterka dołączyła do mafii
Odpisz
23 stycznia 2023, 20:10
@BetonowyMur: k...a już dwa lata minęło kiedy to ogarnąłem XDD
Odpisz