Szatan wysłał małego diabełka po dary.
Diabełek idzie do Rosji i mówi:
- Jestem diabełkiem z małym kubełkiem dajcie mi jakiś dar.
Rosjanie mówią:
- My nie mamy kasy, więc dajemy Ci wódki.
Następnie idzie do Niemiec i mówi:
- Jestem diabełkiem z małym kubełkiem dajcie mi jakiś dar.
Na to Niemcy:
- My jesteśmy dosyć bogatym krajem, więc dajemy Ci euro.
Potem mały diabełek idzie do Polski i mówi:
- Jestem diabełkiem z małym... Gdzie mój kubełek?
- Jak się pan czuję z tym wielkim osiągnięciem?
- Przecież nic nie osiągnąłem.
- Jak to? Dostał pan, jako pierwszy człowiek na świecie, cztery nagrody Nobla, każda z innej dziedziny.
- To nic. Pierwszą zdobyłem, bo ojciec kazał, drugą, żeby poderwać dziewczyny, trzecią, żeby szef nie zwolnił mnie z pracy, a co do czwartej, to pamiętam tylko, że jak się obudziłem to już ją miałem.
W basenie, przy szpitalu dla wariatów, topi się jeden z pacjentów.
Na ratunek skoczył mu drugi i go uratował. Po tym całym wydarzeniu bohaterski pacjent jest wezwany do lekarza.
- Pana postawa świadczy o tym, ze jest pan już całkowicie zdrowy i może pan wracać do domu. Mam jednak smutna wiadomość: ten człowiek, któremu uratował pan życie, powiesił się w łazience.
Na to pacjent dumnie:
- To ja go tam powiesiłem, żeby wysechł.
Rosjanin przyjeżdża do gułagu. Strażnik przyjmuje go i pyta:
- Według papierów dostałeś 50 lat, za co?
- Strażniku, powiedziałem, że Stalin jest kretynem.
- I za to dostałeś 50 lat?
No tak, 10 za obrazę Kremla, 10 za obrazę matki ojczyzny, 15 za obrazę Stalina i 15 za rozpowszechnianie tajemnicy państwowej.
Trzech chłopców przechwala się czyj wujek jest lepszy.
Pierwszy mówi:
- Mój wujek jest biskupem i każdy mówi Wasza Ekscelencjo!
Na to drugi:
- A mój jest kardynałem i każdy mówi Wasza Eminencjo!
A trzeci chłopiec mówi:
- Mój waży 200 kilo i każdy mówi: O Boże!
Przychodzi Irlandczyk do spowiedzi i mówi:
- Prośże księdza, ukradłem trochę drewna.
- Ile?
- No, zbudowałem budę dla psa.
- No to nie jest źle…
- Ale prośże księdza, mnie trochę tego drewna zostało.
- Ile?
- Zbudowałem sobie garaż.
- No, to już gorzej, za pokutę…
- Ale prośże księdza, mnie jeszcze tego drewna zostało
- Ile?
- Zbudowałem sobie dom.
- Synu, ciężko zgrzeszyłeś, wiesz co to jest nowenna?
- Prośże księdza, ja zbuduje te nowennę, mnie tego drewna starczy, mnie jeszcze trochę zostało.
Komentarze
Odśwież24 listopada 2018, 18:55
lepsze byłoby pytanie jakiej różnicy nie ma bo wszystko rozne jest
Odpisz
Edytowano - 13 września 2018, 20:41
hę?
Odpisz
14 września 2018, 14:04
@Mantermaxer: A próbowałeś ugotować młotek ?
Odpisz
14 września 2018, 21:29
@Vinetue: no jasne ale co to ma do kukurydzy
Odpisz
15 września 2018, 23:36
@Mantermaxer: No gotuje się dłużej przecież...
Odpisz
20 listopada 2018, 16:16
@Vinetue: co ma piernik do wiatraka?
Odpisz
20 listopada 2018, 19:34
@kubarum19: prąd
Odpisz
21 listopada 2018, 16:40
@kubarum19: Do wyprodukowania piernika potrzebna jest mąka. Jakiś czas temu młyny były napędzane przez wiatr lub wodę. Czyli część nich była wiatrakami. Tak więc zanim ludzie nauczyli się korzystać z energii elektrycznej była szansa, że piernik który jadła twoja pra pra pra pra pra pra babka był zrobiony z mąki zmielonej w wiatraku. Amen.
Odpisz
21 listopada 2018, 16:44
@Vinetue: Amen.
Odpisz
21 listopada 2018, 22:00
@kubarum19: Tyle samo liter xD
Odpisz
21 listopada 2018, 22:22
@Vinetue: Amen
Odpisz
20 listopada 2018, 17:29
Dobre to
Odpisz