- Kochanie, przyniosłem serum prawdy. Teraz się dowiemy, co ty tak naprawdę o mnie myślisz.
- Jak ty mnie wnerwiasz! Typowy szowinista z ciebie, kłamiesz, nic w życiu nie osiągnąłeś! Nienawidzę cię! Od pół roku zdradzam cię z sąsiadem!
- No proszę, to czego się dowiem, jak to wypijesz...
Jak nazywa się bilet do WC?
Kupon.
Pewnego słonecznego popołudnia, dwóch facetów siedzi w pubie, pije Guinnessa, a jeden mówi do drugiego:
- Widzisz tego faceta? Wygląda jak ja! Idę z nim porozmawiać.
Idzie więc do niego i klepie go w ramię:
- Przepraszam pana - mówi - ale zauważyłem, że wygląda pan jak ja!
Facet odwraca się I mówi:
- Taa, ja spostrzegłem to samo. Skąd pan jest?
- Z Warszawy.
- Ja też! Na jakiej ulicy pan mieszka?
- Na Zielnej.
- Ja też! A jaki numer?
- 54 - mówi zszokowany.
- Ja też! Jak się nazywają pańscy rodzice?
- Jerzy i Maria.
- Moi także! To niewiarygodne!
Zamawiają więcej Guinnessa i dalej gadają, akurat barmani zmieniają się. Jeden podchodzi do drugiego i pyta:
- Co się dziś działo?
- Och, Kowalscy, ci bliźniacy, znowu sobie popili.
Pewien facet, trochę już starszy, zaczynał mieć zaniki pamięci. Kiedyś na spotkaniu z przyjaciółmi u niego w domu zaczął opowiadać, że teraz leczy się u takiego dobrego lekarza, na to goście, że też by chcieli i jak się ten lekarz nazywa:
- No właśnie miałem na końcu języka... Pamiętacie może, był taki grecki poeta, w starożytności, taki ślepy...
- No był, Homer. To co, ten lekarz ma na nazwisko Homer?
- Nie, nie! On napisał taką epopeję, o tym jak Grecy się tłukli pod takim miastem w starożytności, które próbowali zdobyć...
- No tak, zdobywali Troje. To co, ten lekarz się jakoś podobnie nazywa? Albo mieszka na takiej ulicy?
- Nie, nie, nie! Tam był taki wódz, tych, no, Greków, taki główny...
- Agamemnon?
- O o o! No i on miał brata...
- Menelaosa. Ale co to ma wspólnego z lekarzem??!!?
- Zaraz mówię. I tam był taki wódz trojański, który temu Mene... jak mu tam, uprowadził żonę.
- Aaaa, Parys! Ten lekarz nazywa się Parys?
- Nieeeee! Nie! Ta żona, co on ją uprowadził, to jak miała na imię?
- Helena.
- No właśnie, Helena! Helenkaaaaaaaaa - woła do żony w kuchni - jak się nazywa ten mój lekarz????
Przy rodzinnym stole:
- Ania! wygrywasz mieszkanie i 20 tysięcy złoty!
- Michał, wygrałeś działkę i samochód!
- Janek wygrałeś...
- Adam, to naprawdę nie jest dobry sposób na czytanie testamentu.
W restauracji niezadowolony klient przywołuje kelnera:
- Ten obrus jest brudny. Proszę go wymienić!
- Nie mamy już czystych obrusów.
- To proszę odwrócić go na drugą, czystą, stronę.
- A czy szanowny pan myśli, że obrus ma trzy strony?
Rozmowa w Urzędzie Pracy.
- Zetknął się Pan z jakiś programem dla bezrobotnych?
- "Dzień dobry TVN"
Komentarze
Odśwież5 marca 2019, 01:57
Skąd się wzięło używanie słowa "szowinista" w znaczeniu "mizogin/seksista? To znaczy zupełnie co innego.
Odpisz
5 marca 2019, 06:55
@darcus: Bo to się źle kojarzy
Odpisz
5 marca 2019, 07:04
@rumcajschr: To czemu nie nazista? Też się źle kojarzy.
Odpisz
5 marca 2019, 08:01
@darcus: To chyba dlatego, że każdy wie kim jest nazista, a kim jest szowinista już nie bardzo.
Odpisz
5 marca 2019, 10:35
@Meble_z_Ikei: Tsa, to możliwe. Dzięki.
Odpisz
5 marca 2019, 16:53
@darcus: "Szowinista" ma tutaj jakotako sensowne zastosowanie. Mizogin czy seksista oznacza człowieka negatywnie uprzedzonego odpowiednio do kobiet i płci. Szowinista oznacza człowieka dążącego do uprzywilejowania własnej grupy - sensu stricto narodu, sensu largo innego rodzaju grup, takich jak np. własna płeć.
Odpisz
6 marca 2019, 03:37
@Kubizan: No "sensu largo" jeszcze nie słyszałem poza uzusem językowym.
Odpisz
6 marca 2019, 23:28
@darcus: Z tego co mi wiadomo i co ostatnio sprawdzałam w słowniku to to słowo ma po prostu dwa znaczenia.
Odpisz
11 marca 2019, 06:30
@Kubizan: Ok, czyli feminazistki to szowinistki i tyle w temacie.
Odpisz
29 lipca 2022, 19:17
@sliwak2001: tak
Odpisz