Jaki jest ulubiony superbohater maszynisty?
- Thor.
- Rebe, jeśli przekażę wszystkie moje pieniądze dla synagogi i umrę, to czy ja na pewno pójdę do raju?
- Wiesz, Abram, nie mogę dać gwarancji, ale moim zdaniem powinieneś spróbować!
Pewien młody człowiek dostał od dyrektora domu pogrzebowego zlecenie zagrania na pogrzebie bezdomnego, który nie miał rodziny i chowany był na koszt miasta. Pogrzeb miał się odbyć na obrzeżach miasta, na małym i cichym cmentarzyku ukrytym w podmiejskim lesie. Gitarzysta szukał drogi dojazdowej do miejsca ceremonii, ale ciągle nie mógł trafić we właściwe miejsce. Wreszcie, po godzinie błądzenia, trafił na miejsce pochówku.
Niestety, okazało się, że mistrza ceremonii już dawno nie było, pozostali jedynie grabarze, którzy przed zasypaniem dołu zrobili sobie przerwę śniadaniową. Gitarzysta źle się poczuł, że zawiódł dyrektora domu pogrzebowego, jak i zmarłego. Przeprosił obecnych za spóźnienie i nie wiedząc, co robić, po prostu wyjął gitarę i zaczął grać. Pracownicy odłożyli kanapki i zebrali się wokół niego. Chłopak grał dla człowieka bez rodziny i przyjaciół, grał szczerze i głęboko z serca, jak jeszcze nigdy dotąd mu się to nie zdarzyło. Kiedy zaczął grać "Amazing Grace" jeden z grabarzy załkał. Po kolei wszyscy mężczyźni ronili łzy przy wzruszającej melodii. Kiedy przebrzmiał ostatni akord spakował gitarę, wsiadł do samochodu i odpalił silnik. Był przejęty tym, jak bardzo można być samotnym i cieszył się, że udało mu się pożegnać tego nieszczęśliwego człowieka. Kiedy jeszcze na chwilę uchylił drzwi samochodu, usłyszał jednego z robotników, mówiącego:
- Jeszcze nigdy czegoś takiego na oczy nie widziałem, a zakopuję szamba od dwudziestu lat!
- Jasiu, jaka jest twoja ulubiona lekcja?
- Odwołana!
- Co otrzymamy dzieląc osiem na pół? - pyta się pani od matematyki Jasia.
- To zależy jak podzielimy. - odpowiada uczeń - Jeśli w poprzek, to otrzymamy dwa zera, a jeśli pionowo, to dwie trójki.
Anglik, Amerykanin i Rosjanin kłócą się o to, kto powie największą bzdurę. Zaczyna Anglik:
- Dżentelmen z Londynu przepłynął Atlantyk w samej wannie.
- Dżentelmen z Nowego Jorku - przebija Amerykanin, skoczył z dachu wieżowca i lecąc z parasolem bezpiecznie wylądował na ziemi.
Na co Rosjanin:
- Dżentelmen z Moskwy...
- Wygrał. - mówi Anglik
- Wygrał. - zgadza się Amerykanin
Komentarze
Odśwież2 listopada 2021, 17:02
Potwierdzam
Odpisz
9 sierpnia 2018, 18:38
To nawet nie jest śmieszne... pracuję z jednym Ukraińcem i rzeczywiście tylko jego połowa mówi po ukraińsku (Ta lewa) a druga po rusku. Do tego wierzy że Earth-chan jest płaska... no ręce opadają !
Odpisz
16 października 2018, 22:50
@Vinetue: Ale... Earth Chan nie jest płaska! Ma piękne krągłości!
Odpisz
18 października 2018, 14:27
@Vinetue: To, że nie posługują się ukraińskim, nie znaczy, że go nie znają. Po prostu większość Ukraińców jest rosyjskojęzyczna, chociażby ze względu na to, że byli w ZSRR. Ta ,,lewa strona''(czyli Zachodnia) jest bardziej patriotyczna, dlatego mówi w swoim języku.
Odpisz
20 grudnia 2018, 08:10
takie argumenty popierram
Odpisz
16 października 2018, 22:35
Białoruski jest jeszcze trudniejszy.
Odpisz
21 października 2018, 13:21
@lukeniu666: Ale nic nie przebije Polskiego.
Odpisz
16 października 2018, 18:30
mocarne
Odpisz
17 października 2018, 16:02
@Rafcio3326: halo 2008 rok?
Odpisz
16 października 2018, 15:09
fajne
Odpisz