Mężczyzna mył okna na 14 piętrze, przypadkowo potknął się, wypadł. Leci. Na dziesiątym piętrze wysuwa się ręka, chwyta go za kark:
- Do buzi weźmiesz?
Mężczyzna:
- Za nic w świecie!
Ręka wypuściła go, leci dalej, na 8 piętrze znów wysuwa się ręka, chwyta go:
- W dupę dajesz?
Mężczyzna:
- Nigdy!
Wypuszczony, leci dalej. Na szóstym piętrze znów ktoś go chwyta, a chłop krzyczy:
- I do buzi wezmę, i w dupę dam!
Niezadowolony głos:
- Szlag by to! Wypić nie ma z kim, same pedały latają.
Uciekają partyzanci, gonią ich Niemcy. Wpadli do obory, patrzą skóra leży na słomie, no to bach, Franek poszedł w przód, Józek w tył i udają krowę. Niemcy wpadli do obory, zobaczyli wychudzone zwierzę, a że to gospodarny naród, to postanowili coś z tym zrobić. Franek (ten z przodu) z przerażeniem szepce do Józka:
- Jezus Maria, oni kubeł siana niosą, co robić?
- Jedz Franiu jedz, bo się wyda!
Wściekły Franiu zżarł co mu dali i widzi, że idą z dokładką!
- Jezus Maria, oni drugi kubeł siana niosą, co robić?
- Jedz Franiu jedz, bo się wyda!
Zżarł, a za chwilę:
- Rany Boskie oni z wiadrem wody idą! Co robić?
- Pij Franiu pij, bo i wyda!
Wypił i jak głupi rechocze. Pyta się Józek:
- Ty Franek z czego tak rechoczesz?
- Trzymaj się mocno Józiu! Oni byka prowadzą!...
1939 rok. Wojna radziecko - fińska. Duży oddział radzieckich żołnierzy podróżuje drogą w okolicach granicy. Nagle zza niewielkiego wzgórza dobiega ich głos:
- Jeden fiński żołnierz jest lepszy, niż dziesięciu Ruskich!
Radziecki dowódca szybko wybiera dziesięciu najlepszych wojaków i wysyła ich za wzgórze. Po chwili rozlegają się odgłosy strzałów, po czym
zapada cisza. Głos odzywa się znowu:
- Jeden fiński żołnierz jest lepszy, niż stu Ruskich!
Wściekły dowódca radziecki skrzykuje naprędce setkę najlepszych z pozostałych wojaków i wysyła ich za wzgórze. Rozlegają się strzały,
a po 10 minutach zapada cisza. Spokojny fiński głos rozlega się ponownie:
- Jeden fiński żołnierz jest lepszy, niż tysiąc Ruskich!
Niemożebnie wkurzony dowódca wysyła 1000 wojaków za wzgórze.Karabiny strzelają, granaty wybuchają, latają rakiety... i znów cisza. W końcu jednemu ciężko rannemu Rosjaninowi udaje się doczołgać z powrotem do dowódcy. Umierając, wydaje z siebie ostatnie słowa:
- Nie posyłajcie więcej naszych... To pułapka... Jest ich DWÓCH!
Ten, kto mnie tworzy, nie potrzebuje mnie, kiedy to robi. Ten, który mnie kupuje nie potrzebuje mnie dla siebie. Ten, kto mnie użyje, nie będzie o tym wiedział. Czym jestem?
- Trumną
Uwielbiam trzy rzeczy: jeść dzieci i nie używać przecinków.
Jak nazywa się ochroniarz ochraniający celebrytów?
Bronisław.
Jakie kwiaty zabijają żony?
- Żonkile
Komentarze
Odśwież20 czerwca 2018, 09:08
ja bym czekał aż ktoś mnie na 1 piętrze złapie i puści to bym se najwyżej kostkę skręcił
Odpisz
Edytowano - 22 czerwca 2018, 23:04
@daglasio: Nie lepiej na parterze? Zresztą w dowcipie łapią go na co drugim, pierwszego nie będzie.
Odpisz
22 czerwca 2018, 23:13
skąd wiesz?
Odpisz
Edytowano - 23 czerwca 2018, 13:51
@daglasio: 10, 8, 6- łapią tylko na parzystych.
Odpisz
23 czerwca 2018, 16:58
pytanie dręczące ludzkość: czy zero jest parzyste?
Odpisz
23 czerwca 2018, 17:00
@daglasio: Jest.
Odpisz
15 lipca 2018, 15:52
@daglasio: a nie jest jak Szwajcaria? (neutralne)
Odpisz
27 lutego 2019, 10:37
@daglasio: Jak by ktoś Cię złapał na pierwszym piętrze to przecież z takim impetem byś się zatrzymał, że w przypadku gdyby ktoś Cię złapał za kark to by Ci odcinek szyjny kręgosłupa pękł w 20 miejscach xd
Odpisz
10 marca 2019, 00:30
@Lacoste: Masz całkowitą rację
Odpisz
10 kwietnia 2019, 23:13
Liczba parzysta dzieli się przez dwa bez reszty, 0/2 = 0 r 0 wszystko się zgadza
Odpisz