W każdą niedzielę, wychodząc z kościoła, mężczyzna dawał żebrakowi 10 zł i tak to trwało kilka miesięcy. W październiku dał mu 5 zł.
Zdziwiony żebrak pyta:
- Dlaczego tylko 5 zł, zawsze było 10 zł?
- No wiesz, posłałem syna na studia.
- To dlaczego na mój koszt?
- Dzień dobry tu nauczycielka pana syna. Pana syn na okrągło kłamie.
- Dzień dobry, proszę mu powiedzieć, że świetnie to robi, bo ja nie mam syna.
Rozmawia dwóch kolegów.
- Co Ty dzisiaj taki skacowany?
- Lekarz mi zalecił kieliszek czegoś mocnego przed wejściem do łózka
- I to od jednego kieliszka?
- Budziłem się kilka razy na siku
Żona dzwoni do męża:
- Gdzie jesteś?
- W pracy.
- Tak, przecież słyszę w tle te pijackie rozmowy.
- Kiedy ty kur*a zrozumiesz, że jestem barmanem?!
Jak nazywa się ochroniarz ochraniający celebrytów?
Bronisław.
Przychodzi baba na badania, laborantka pobiera krew i mówi:
- A teraz poproszę o pojemnik z moczem.
Baba stawia butelkę na stoliku.
- Ależ to nie mocz tylko koniak!
- O rany, to co ja dałam lekarzowi w prezencie?!
Komentarze
Odśwież2 listopada 2018, 13:22
hehe
Odpisz
2 listopada 2018, 14:54
@Rafcio3326: hihi
Odpisz
2 listopada 2018, 15:57
ha ha
Odpisz
2 listopada 2018, 17:53
@anonim_567: he he
Odpisz
3 listopada 2018, 21:04
ho ho
Odpisz
3 listopada 2018, 21:31
@Zenon_Smolik: hy hy
Odpisz
3 listopada 2018, 22:53
hu hu
Odpisz
11 listopada 2018, 23:10
@Rafcio3326: hue hue
Odpisz
8 lipca 2024, 12:58
@Relixer: hä hä
Odpisz
2 listopada 2018, 10:24
A żart nie polega na tym że ma być śmieszny?
Odpisz