Żona pyta męża:
- Kto ci doradził, żeby się ze mną ożenić?
- Nie pamiętam... Mam wielu wrogów.
- Pan taki szczuplutki, co pan je?
- To samo co pani, ale pół wiadra mniej.
- Wyślij mi te dokumenty faksem.
- Niestety, tam, gdzie teraz jestem, nie można wysłać faksu.
- A gdzie jesteś?
- W 2020 roku.
Dawno dawno temu żyła sobie Zosia, która sprzedawała literki. Codziennie wstawała o siódmej, ubierała się i schodziła na dół sprzedawać literki. Nie zarabiała na tym dużo i nie miała za wiele pieniędzy, ale też nie głodowała. Pieniędzy starczało jej zwykle na zupę, a czasami, gdy trafił się bogatszy klient, który mógł sobie pozwolić nawet na trzy albo cztery literki, za zarobione pieniądze kupowała sobie do zupy kawałek chleba.
To był zwykły dzień. Zosia wstała, ubrała się i zeszła na dół sprzedawać literki. Po kilku minutach do jej sklepiku z literkami przyszła klientka, pani Ania, która miała piekarnię obok sklepiku Zosi.
Dzień dobry, Zosiu - powiedziała pani Ania - czy mogłabym cię prosić o literkę C?
Zosia podała pani Ani literkę C, a pani Ania zapłaciła, pożegnała się i wyszła.
Jakiś czas później, do sklepiku z literkami Zosi przyszedł kolejny klient. Profesor Alan poprosił Zosię o literkę A. Zosia podała mu ją, a profesor Alan podziękował, zapłacił za nią i wyszedł.
Tego dnia Zosia obsłużyła jeszcze czterech klientów. Zbliżała się już dziewiętnasta, Zosia zamierzała niedługo zamknąć sklep, ale dokładnie o osiemnastej pięćdziesiąt osiem do sklepu z literkami wszedł ostatni klient. DOCENT KAMYK, informowała przypinka przy jego garniturze. Klient wyglądał bardzo zamożnie, na takiego, który może sobie pozwolić nawet na trzy albo cztery literki. Docent podszedł do lady i obrzucił Zosię wyzywającym spojrzeniem.
- Dzień dobry - klient miał oschły głos.
- D-dzień d-dobry - wyjąkała Zosia.
- Usłyszałem, że można tu kupić literki. Czy to prawda? - Zosia pokiwała głową - Dobrze. W takim razie poproszę jeden alfabet.
Zosia zamarła. Klient który kupował trzy literki był bogaty, ale cały alfabet..? To się po prostu nie zdarzało!
- Na co czekasz? - Na te słowa Zosia rzuciła się na zaplecze, szykować literki. Była po całym dniu pracy w sklepie, a nie miała wszystkich literek. Zaczęła wykuwać nowe literki.
Zosia jeszcze nigdy się tak nie zmęczyła. Pracowała jak tylko umiała, a robiło się coraz później. Była już dwudziesta, kiedy Zosia skończyła robić literkę Z, a przecież musiała dzisiaj kupić sobie jeszcze zupę! Przybiła wszystkie literki do deseczki i zmordowana, podała ją zniecierpliwionemu klientowi. Ten popatrzył na Zosię krytycznie i popatrzył na otrzymany alfabet.
- Ale przecież tu nie ma literki O!
Zosia prawie wyrwała deseczkę z alfabetem z rąk docenta Kamyka. Popatrzyła na nią długo, ze strachem. Rzeczywiście. Nie było literki O. Zamiast niej, pomiędzy literkami N i P widniała tylko pusta przestrzeń.
ZOSIA ONIEMIAŁA.
Jasiu wraca z podwórka. Mama od razu robi mu wymówki:
- Jasiu wyglądasz jak prosie. Wiesz przynajmniej co to jest prosię?”
Jasiu odpowiada:
- Wiem mamusiu, dziecko świni.
Trzech chłopców przechwala się czyj wujek jest lepszy.
Pierwszy mówi:
- Mój wujek jest biskupem i każdy mówi Wasza Ekscelencjo!
Na to drugi:
- A mój jest kardynałem i każdy mówi Wasza Eminencjo!
A trzeci chłopiec mówi:
- Mój waży 200 kilo i każdy mówi: O Boże!
Komentarze
Odśwież19 stycznia 2018, 11:09
Haha
Odpisz
19 stycznia 2018, 15:00
@Olisiu309: Hehe
Odpisz
19 stycznia 2018, 17:27
@Adi34: Hihi
Odpisz
19 stycznia 2018, 18:40
@Davido: Hoho
Odpisz
19 stycznia 2018, 18:46
@Adi34: Hu hu
Odpisz
19 stycznia 2018, 21:50
@Davido: har har
Odpisz
Edytowano - 28 stycznia 2018, 20:18
@niggiddu: hoł hoł
Odpisz
28 stycznia 2018, 21:36
@BATQUINN: hie hie
Odpisz
28 stycznia 2018, 21:55
@Davido: hyhy
Odpisz
28 stycznia 2018, 21:58
@BATQUINN: Huo huo
Odpisz
6 lutego 2018, 21:36
@Davido: Hih :D
Odpisz
6 lutego 2018, 21:39
@niggiddu: A ja dalej nie wiem co znaczy har har
Albo jak to brzmi :/
Odpisz
2 lipca 2018, 09:27
@Adi34: brzmi trochę jak niemiecki śmiech
Odpisz
20 grudnia 2018, 20:01
@Olisiu309: hłe hłe
Odpisz
18 stycznia 2025, 15:12
@Olisiu309: jaja
Odpisz
1 lutego 2018, 14:03
XD
Odpisz
31 stycznia 2018, 15:10
Xd
Odpisz
25 stycznia 2018, 15:34
śmieszne
Odpisz
20 stycznia 2018, 13:56
Schrödinger znalazłby trzecią opcję ;)
Odpisz
21 stycznia 2018, 20:20
@maciejwaciej: może jednocześnie zamówić i nie zamówić
Odpisz
22 stycznia 2018, 21:14
@CoolSceleton95: *bije brawo*
Odpisz
20 stycznia 2018, 22:27
Karta dań wygląda tak:
Odpisz
21 stycznia 2018, 20:19
@StudioDoge: pamiętam.
Odpisz
19 stycznia 2018, 15:59
Można też wyjść i to jest trzecia opcja :3
Odpisz
19 stycznia 2018, 17:26
@GorillazNoodle13: To się łączy z opcją "nie zamówić"
Odpisz
19 stycznia 2018, 11:09
Byc albo nie byc oto jest pytanie
Odpisz