Idzie Jasio z ojcem na spacer. Nagle ojciec potyka się i mówi pod nosem:
- "Dupa".
- "Co powiedziałeś tatusiu?" pyta Jasio.
- "Aaaa... powiedziałem.... duduś" odpowiada ojciec.
- "Tatusiu, a co to jest duduś" pyta ciekawski bachor.
- "Aaa, wiesz synku duduś to takie zwierzątko"
- "Tato, a jak on wygląda?"
- "A, ma takie rączki i nóżki...."
- "Tatusiu, a co - jedzą dudusie?"
- "Mmm. Jedzą warzywa owoce...."
- "A tato, a czy dudusie mają dzieci?"
- "Noo, tak"
- "To znaczy, że dudusie się rozmnażają?"
- "Tak"
- "A jak się nazywają dzieci dudusia?"
- "Eee...dudusiątka."
- "A jak wyglądają dudusiątka?"
- "Też mają rączki i nóżki.... tak samo jak dorosłe"
- "A co jedzą dudusiątka?"
- "Eeee..... mleczko piją..."
- "Tato, a gdzie mieszkają dudusie?"
- "DUPA!!!! POWIEDZIAŁEM DUPA!!!!!!!!"
Premier Miller odwiedza wzorowe gospodarstwo rolne. Gdy znalazł się w chlewni, pośród stada dorodnych świń, towarzyszący grupie oficjeli fotoreporterzy natychmiast strzelają fotki. Na to Miller:
- Żeby mi tam nie było jakiegoś głupiego podpisu pod zdjęciem! Typu "Miller i świnie" czy coś takiego.
- Ależ skąd panie Premierze! - odpowiadają reporterzy. Wszystko będzie cacy.
Nazajutrz ukazuje się gazeta ze zdjęciem Millera wśród świn, podpis:
"Miller (drugi od lewej)".
- Czy wierzysz w wyższy umysł?
- Oczywiście.
- Dlaczego więc on się z nami nie kontaktuje?
- A kiedy bierzesz robaki na ryby, czy komunikujesz się z nimi?
- Trudno mi zdiagnozować konkretną przyczynę dolegliwości, ale myślę, że to wina nadużywania alkoholu.
- Dobrze Panie doktorze, przyjdę gdy będzie Pan trzeźwy.
Ciemna, deszczowa noc listopadowa. Do pubu na wsi w Anglii wchodzi dwóch dżentelmenów. Jeden pyta barmana:
- Czy w tej wsi jest duży czarny pies z białą obrożą?
- Nie
- A może w tej wsi jest duży czarny kot z białą obrożą?
- Nie
Pytający mówi do kolegi:
- Wiesz co John, chyba jednak przejechaliśmy pastora
Wchodzi do lokalu facet z koszykiem, siada za barem i zamawia:
- Poproszę dwie setki - jedna normalnie, druga - w naparstek.
Kelner trochę się zdziwił, ale nalał. Na to gość wyciąga z koszyka faceta wzrostu ok. pół metra. Posadził go obok siebie na ladzie, golnęli sobie i facet mówi:
- Jeszcze po jednym.
Kelner znowu nalał, wypili, nie wytrzymał i pyta:
- Przepraszam, że tak pytam, ale co się temu panu stało, że jest pan taki mały?
- Byliśmy w Afryce - odpowiada gość - i w takiej jednej wiosce powiedział do faceta, jak to było Wacek? Aha, że jest dupa nie czarownik.
Komentarze
Odśwież1 kwietnia 2018, 01:01
RFN
Odpisz
24 października 2018, 11:07
@kszez: RFN nadal istnieje.
Odpisz
24 marca 2018, 07:25
Etlendya
Odpisz
16 marca 2018, 22:55
ENERDE ;-;
Odpisz
7 marca 2018, 14:55
NERD
Odpisz
4 marca 2018, 14:35
Etiopia, Etiopia nie istnieje
Odpisz
11 marca 2018, 15:41
Etiopia istnieje
Odpisz
11 marca 2018, 17:02
@lukeniu666: afryka to złudzenie
Odpisz
Edytowano - 13 marca 2018, 22:29
Chyba pomyliłeś sobie z Albanią. To Albania nie istnieje. Tylko nie zaczyna się na E.
Odpisz
13 marca 2018, 22:49
@Shocke_: Albania przecież istnieje. Może chodziło wam o Jugoslawię?
Odpisz
13 marca 2018, 22:57
@lukeniu666: Może arbuziec będzie wiedział, o co mi chodziło. Otóż na pewnej stronie kwestia nieistnienia Albanii jest bardzo popularna.
Odpisz
14 marca 2018, 20:29
@Shocke_: pamiętam, właściwie to można tak dojść do wniosku że wiele państw nie istnieje
Odpisz
30 listopada 2018, 21:13
@Shocke_: Albanie przecież czyta się jak "Elbajania" to o co chodzi?
Odpisz
29 września 2017, 23:39
W sumie zabawne xD
Odpisz