Mój dziadek jest weteranem II...

Mój dziadek jest weteranem II wojny światowej. Podczas bitwy o Anglię zniszczył 8 niemieckich samolotów. Zdecydowanie najgorszy mechanik w historii Luftwaffe.

Oceń:
4.89 (113)

Komentarze (6)

Udostępnij

Zgłoś problem

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz obrazkowy

Komentarze

Odśwież
Avatar Rubinia

3 marca, 23:03

@NieChcemZupkiBabciu: Możesz tego nie wiedzieć, albo nie słuchałeś jak starsi opowiadali. Niemcy okupowali Polskę i bardzo wielu Polaków wywieźli na tzw. roboty do Niemiec. Czyli na niewolniczą pracę fizyczną. Z cienkiej książeczki "Miałem wtedy 16 lat" Filipowicza dowiedziałam się, że jeńców wojennych też wykorzystywali do pracy, choć to pozakonwencyjne. Nawet do hurtowego montowania ich samolotów, a nasi sabotażowali i ślamazarzyli ile wlezie (można to było przewidzieć, nie?). Zaś sama konstrukcja dowcipu opiera się na dwuznaczności i nieoczekiwanym sednie. :)

Avatar NieChcemZupkiBabciu

23 września 2017, 05:52

Dlaczego Luftwaffe? ;-;

Avatar DAVJD

24 września 2017, 08:29

@NieChcemZupkiBabciu: to są siły powietrzne trzeciej Rzeszy

Avatar NieChcemZupkiBabciu

24 września 2017, 12:52

@DAVJD: Wiem. Dlatego chcę wiedzieć, dlaczego jego dziadek pracował (praktycznie) dla Hitlera.

Avatar DAVJD

24 września 2017, 13:37

@NieChcemZupkiBabciu: bo dużo płacił :v

Avatar NieChcemZupkiBabciu

24 września 2017, 14:49

@DAVJD: Myślałem, że dawał swoje obrazy. (Ten Austriacki kanclerz Niemiec był malarzem. Podobno jego psor był Żydem, dlatego pewnie ich nie lubił ze względu na to, że go wywalili)

Możesz opublikować ten dowcip na swojej stronie www (np. blogu).
Odnośnik tekstowy:

Podgląd: Mój dziadek jest weteranem II...

Bardzo dużo radości sprawi nam też taki link "Dowcipy":

Podgląd: Dowcipy

Sprawdź czy masz wymagane wtyczki, a następnie opisz dokładnie problem najlepiej ilustrując go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Polecane dowcipy

Studentka przychodzi do sali profesora, nikogo poza nią i psorem nie ma, zamyka drzwi za sobą, przysuwa się do niego i słodkim głosikiem tak rzecze:
- Zrobiłabym wszyyystko, żeby zdać ten egzamin... - i przysuwa się jeszcze bliżej do profesora i tym razem szepcze mu do ucha:
- Zrobiłabym wszszszyyystko...
Na to profesor pobudzony:
- Naprawdę wszystko?
Ona mruga słodkimi oczkami, kokieteryjnie poprawia włosy i mruczy:
- Tak, wszyystkooo...
Na to psorek równie słodko na uszko do niej mówi:
- Aaa... pouczyłabyś się może trochę?

Zobacz cały dowcip

Polak w sklepie wolnocłowym na nowojorskim lotnisku zwraca się do sprzedawcy:
- You, now, wiesz facet, I want to buy...piła.
Widząc brak kontaktu mówi piła, piłka, i pokazuje rękoma wielką obłość oraz demonstruje koszykarskie odbijanie - You now, piła - odbija wyimaginowaną piłkę do koszykówki.
- Oooh, ball? - pyta sprzedawca - You need to buy a ball?
- Yes - cieszy się facet, ball, piła - teraz patrz mi na usta - łańcuchowa.

Zobacz cały dowcip

Po tym jak przed świętami usłyszałem głos żony z kuchni stwierdzam, że kobiety są podstępne. Powiedziała:
- Tak go upasę, że już żadna na niego nie spojrzy.

Zobacz cały dowcip

Popularne dowcipy z nowych

- Dziadku, kiedy po raz pierwszy widziałeś telewizor?
- W 1967.
- Na żywo?!
- Nie, ku**a, w telewizji.

Zobacz cały dowcip

Generał dowiedział się, że co noc żołnierze chodzą na dziewczyny. Postanowił to sprawdzić. Poczekał aż się ściemni, wszedł do baraku, a tam pusto. Usiadł więc i czeka. Nagle wchodzi szeregowiec, patrzy na generała i zaczyna się tłumaczyć:
- Byłem z dziewczyną na randce no i jakoś tak nam czas zleciał... Randka się skończyła, a ja pobiegłem na autobus, ale mi uciekł, złapałem autostopa, ale auto po drodze się zepsuło, więc udałem się do wsi i kupiłem konia, ale ten padł na drodze, dlatego przybiegłem ile sił w nogach z powrotem do koszar.
Generał mu nie uwierzył, ale rozumiejąc młodego chłopaka, nie nałożył na niego żadnej kary.
Wbiega drugi szeregowiec, tłumaczy się w ten sam sposób.
Potem trzeci, czwarty, piąty - wszyscy tłumaczą się tak samo. Nagle wbiega szósty szeregowiec i zaczyna się tłumaczyć:
- Byłem z dziewczyną na randce no i jakoś tak nam czas zleciał... Randka się skończyła, a ja pobiegłem na autobus, ale ten mi uciekł, złapałem autostopa i...
- I auto się zepsuło?
- Nie, droga była zawalona martwymi końmi, nie dało się przejechać.

Zobacz cały dowcip

Mieszkanie, środek nocy. Facet ubrany na czarno, na głowie kominiarka, budzi drugiego. Obudzony pyta ze strachem w głosie:
- Kim pan jest?
- Włamywaczem.
- Czemu mnie pan budzi?
- Chciałem pana o coś zapytać.
- Słucham.
Włamywacz oświetla latarką mieszkanie.
- Pan tak żyje?

Zobacz cały dowcip