Biegnie sobie łoś z wielkimi jajami. Biegnie przez pola, lasy, łąki, aż trafił na płotek. Gdy go przeskakiwał, zahaczył jajami i mu klejnoty urwało. Posmutniał trochę, ale cóż zrobić - biegł sobie dalej. I jak tak biegł, spotkał krowę z wielkimi cyckami. Krowa mówi:
- Jestem krowa z wielkimi cyckami.
- A ja jestem łoś z wielkimi... łoś. Po prostu łoś.
Co to jest: Wisi u sufitu i grozi?
- Żarówka firmy Osram.
Moja babcia zawsze twierdziła, że droga do serca mężczyzny prowadzi przez żołądek. No i dlatego ją w końcu wywalili z kardiochirurgii...
- Jasiu, czy się zajmuje filozof?
- Szukaniem problemów tam, gdzie ich nie ma.
- Panie doktorze, mam depresję.
- Najskuteczniejszym lekarstwem na depresję jest zanurzyć się po uszy w robocie.
- Ale ja beton mieszam.
- Panie doktorze, a to jest pewny zabieg?
- Proszę Pana robiliśmy to wiele razy, w końcu musi się udać!
Jaś, pyta się ojca.
- Tatusiu, jak powstali ludzie?
- Zostali stworzeni przez Boga.
- A mamusia mówiła że ewoluowali od małp.
- Mamusia mówiła o swojej stronie rodziny.
Komentarze
Odśwież23 lutego 2022, 13:12
Z wielkimi?!? Chyba urwanymi XDDD
Odpisz
10 października 2017, 16:18
takie słabe 2/10
Odpisz
11 czerwca 2017, 17:47
Było kilka razy
Odpisz
9 kwietnia 2017, 12:27
Hahaha...
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Bardzo śmieszne
Odpisz
9 kwietnia 2017, 20:44
A co, sytuacja z twojego życia?
Odpisz
12 kwietnia 2017, 22:34
@Davido: Nie kłóćcie się
Odpisz
10 października 2017, 22:55
Nie naskakuj na nich
Odpisz
10 października 2017, 22:58
Nie mów mi,co mam robić
Odpisz
10 października 2017, 22:59
nie mow mi czego mam nie robić
Odpisz