- A mój mąż już nie chowa przede mną zaskórniaków.
- Nie ma gdzie?
- Nie ma czego.
Facet grzebie coś przy kontakcie i woła żonę:
- Jadźka, potrzymaj mi ten kabelek.
Żona bierze kabelek i pyta:
- No i co?
- Nic... Widocznie faza jest w drugim...
Sułtan nachyla się do siedzącej najbliżej niego żony i szepcze czule na ucho:
- Jesteś słońcem mojego życia. Kocham cię. Podaj dalej.
Twórca kałasznikowa idzie do nieba. Zagaduje go Bóg:
- Czy zrobiłeś kiedyś coś złego?
- Broń boże!
Zawsze zastanawiało mnie, czy francuzi jak kichają to mówią atchoux czy apsique...
Mąż z żoną w kuchni. Za ścianą słychać krzyk sąsiada:
- Cholera jasna, pieprzone ciamajdy, ruszać się! Nie po to tyle zarabiacie!!!
Mąż raptem doznaje olśnienia:
- Rany boskie - mecz! Zapomniałem!
Komentarze
Odśwież19 grudnia 2020, 15:44
Czemu w butelce? Dlaczego tak dużo?
Odpisz
5 września 2020, 05:12
Deoksyrybonukleinowy*
Odpisz
30 czerwca 2016, 17:16
po co DNA w butelce?
Odpisz
13 lutego 2016, 22:44
Na co komu DNA? O.o
Odpisz
5 maja 2016, 21:15
Moze cos klonuje
powinnas zapytac czemu w butelce!
Odpisz