Trzech ludzi leciało balonem, ale stracili orientację i postanowili dowiedzieć się, gdzie się znajdują. Obniżyli lot i widząc na dole człowieka, zapytali:
- Czy może nam pan powiedzieć, gdzie jesteśmy?
- W balonie - odpowiedział człowiek na ziemi.
- Pan zapewne jest matematykiem.
- A po czym to wnioskujecie?
- Podał pan odpowiedź prawdziwą, precyzyjną i zupełnie bezużyteczną.
- A panowie zapewne są inżynierami.
- A skąd taki wniosek?
- Po pierwsze: nie macie pojęcia, gdzie jesteście i jak się tam znaleźliście, po drugie: prosicie o pomoc matematyka, a po uzyskaniu odpowiedzi dalej nic nie wiecie i winicie za to matematyka.
Facet opowiedział koledze dowcip, a ten pękł ze śmiechu. Gostka oskarżono o morderstwo. Na sali sądowej sędzia mówi:
- Proszę opowiedzieć ten kawał.
- Nie wysoki sądzie, bo nie chcę wszystkich pozabijać.
- W takim razie proszę opowiedzieć go komisji.
Do komisji zostali wydzieleni policjant, adwokat i prokurator. Zamknięci w dźwiękoszczelnym pomieszczeniu, wysłuchali dowcipu. Adwokat i prokurator pękli ze śmiechu, a policjant wychodzi i mówi:
- To wcale nie było śmieszne.
Gostek został uniewinniony. Za rok w wiadomościach podają: Na rogu Marszałkowskiej i Hożej z niewiadomych przyczyn pękł policjant.
Jest króliczek i miś. Miś ma sklep. Pierwszego dnia przychodzi króliczek do sklepu i pyta się:
- Czy są zgniłe marchewki?
- Nie ma - odpowiada miś
Na drugi dzień znowu przychodzi i się pyta:
- Czy są zgniłe marchewki?
- Nie ma - odpowiada miś.
Gdy króliczek wyszedł miś pomyślał, że przyniesie mu te zgniłe marchewki.
Na trzeci dzień przychodzi znów i się pyta:
- Czy są zgniłe marchewki?
- Są - odpowiada miś.
- Mam cię kanalio, sanepid!
Młody fotograf przynosi swoje zdjęcia do znanej gazety codziennej. Redaktor stwierdza:
- Nasza redakcja przyjmuje tylko zdjęcia od fotografów o bardzo znanych nazwiskach.
- To wspaniale! Nazywam się Mickiewicz.
Co łączy Bolesława Chrobrego i pokój syna?
I tu syn Mieszka, i tu syn mieszka.
Mąż z żoną w kuchni. Za ścianą słychać krzyk sąsiada:
- Cholera jasna, pieprzone ciamajdy, ruszać się! Nie po to tyle zarabiacie!!!
Mąż raptem doznaje olśnienia:
- Rany boskie - mecz! Zapomniałem!
Komentarze
Odśwież25 grudnia 2016, 16:51
Z Obamą zawsze było pod górkę...
Odpisz
26 listopada 2016, 13:52
przypau
Odpisz
25 listopada 2016, 18:32
Ale tu jest błąd ! ON już nie jest prezydentem A mówi do niego ,,Panie prezydencie''
Odpisz
25 listopada 2016, 18:35
@Wladimir_Putin: Ale jeszcze był, po zakończeniu wyborów, mogłem doprecyzować ;)
Odpisz
25 listopada 2016, 18:37
@iger3: więc powiedzmy że nie ma błędu i jest wszystko ok
Odpisz
25 listopada 2016, 18:42
@Wladimir_Putin: Ok, mam nadzieję, że nie popełnię "samobójstwa" xD
Odpisz
25 listopada 2016, 18:45
@iger3: hmmm...nie...zginiesz śmiercią tragiczną z nieznanych przyczyn :D
Odpisz
26 listopada 2016, 10:35
@Wladimir_Putin: Nie wiem jak w Stanach, ale u nas prezydent zachowuje ten tytuł do końca życia.
Odpisz
26 listopada 2016, 16:00
chyba że tak :D
Odpisz
26 listopada 2016, 22:15
@Wladimir_Putin: ;)
Odpisz
25 listopada 2016, 14:24
Nienawidzę specjalnego unikania rasizmu i braku dystansu do siebie, oraz odpi***alania rzeczy by ,,kogoś nie urazić''
Odpisz
25 listopada 2016, 08:41
Zawsze może pozamiatać, czy coś.
Odpisz