Jak się nazywa cukierek...

Jak się nazywa cukierek znienawidzony przez graczy?

- Ma-laga.

Oceń:

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz obrazkowy

Komentarze

Odśwież
Avatar Szoniko400

21 grudnia 2019, 11:33

#AgaMaLaga

Avatar Cicimi

25 listopada 2016, 17:18

Malaga, tiki-taki i kasztaaanki!!! Mam lagi

Avatar damian2500

13 listopada 2016, 13:43

tiki taki i kasztanki, dla Ciebie i.. jakoś to szło.

Avatar Ashley12c

20 listopada 2016, 10:45

@damian2500: bratanki (?)

Avatar Wladimir_Putin

20 listopada 2016, 11:02

@damian2500: koleżanki(?)

Avatar mrofpower

21 listopada 2016, 07:40

@damian2500: kurdebelenie wiemcotumabyćanki (?)

Avatar CukiereczeQ

22 listopada 2016, 20:39

@damian2500: Malaga, Tiki Taki i Kasztanki
osłodzą Ci wieczory i poranki.
To małe przyjemności, a tyle z nich radości,
Malaga, Tiki Taki i Kasztanki.

Malaga, Tiki Taki i Kasztanki
dla siebie i być może dla koleżanki.
Wszyscy je kochają i sobie dogadzają,
Malaga, Tiki Taki i Kasztanki!
(Kopiuj wklej.)

Avatar Dareen

11 listopada 2016, 19:25

Słabe.

Avatar PolishBananaForever

28 listopada 2016, 16:52

@Dareen: aha

Opisz dokładnie problem, a jeśli potrzeba to zilustruj go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Polecane dowcipy

- Czemu wy, programiści, nigdy nie możecie dokładnie ocenić czasu niezbędnego do realizacji projektu?!
- Szefie, to bardzo proste. Wyjaśnię na przykładzie. Szef lubi w wolnym czasie dłubać przy samochodach, tak?
- Dawaj ten przykład.
- Musi szef rozładować samochód. Ile to szefowi zajmie?
- Do godziny.
- To jest Kamaz.
- Niech będą cztery godziny.
- Załadowany piaskiem.
- No to z osiem.
- Szef nie ma żadnych narzędzi, tylko ręce i nogi.
- Doba, dwie..
- Na dworze jest minus czterdzieści.
- No to ze trzy.
- A Kamaz jest pod wodą i przerębel zamarzł.

Zobacz cały dowcip

W gospodzie przy butelce wódki spotykają się dwaj chłopi. Jeden mówi:
- Mój koń jest bardzo mądry.
- Dlaczego? - pyta drugi.
- Gdy gadam: "Idziesz, czy nie?", to on idzie albo nie.

Zobacz cały dowcip

Amerykańscy turyści wybrali się na spacer do rosyjskiego lasu. Pech chciał, że spotkali niedźwiedzia. Wrzask, panika, rzucają się do ucieczki. Niedźwiedź za nimi.
Nieopodal, na polance biesiaduje grupa Rosjan. Kocyk, wódeczka, zakąska, flaszeczki chłodzą się w strumyku. Pełna kultura, nie wadzą nikomu.
Nagle na polanę wpada wrzeszcząca zgraja i przebiega przez środek pikniku. Kocyk zdeptany, wódka rozlana - granda! Rosjanie gonią więc intruzów i spuszczają wszystkim wpiernicz.
Już trochę uspokojeni wracają na miejsce imprezy. Jeden zauważa mimochodem:
- Ten w futrze to nawet nieźle się naparzał...

Zobacz cały dowcip

Popularne dowcipy z nowych

Uwielbiam trzy rzeczy: jeść dzieci i nie używać przecinków.

Zobacz cały dowcip

Auto przejechało kurę. Kierowca zatrzymuje się aby zapytać nadchodzącego Jasia:
- Jasiu to wasza kura?
- Nie, takich płaskich nie mamy.

Zobacz cały dowcip

- Jaki prezent dałeś żonie z okazji rocznicy ślubu?
- Kupiłem wycieczkę na Cypr.
- A jaki prezent ona dała Tobie?
- Pojechała.

Zobacz cały dowcip