- Coś ty taki smutny? - Syn mi...

- Coś ty taki smutny?
- Syn mi się urodził.
- No to smutny jesteś? Dziwne. A jak mu daliście na imię?
- Ludwik.
- Ludwik? Czemu?
- Bo czternasty.

Oceń:

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz obrazkowy

Komentarze

Odśwież
Avatar Szarok

6 kwietnia 2021, 13:59

Żart stary, nie pasuje do 500+

Avatar Polalak

20 lutego 2017, 21:33

1i2 to Jan Paweł

Avatar
Konto usunięte

3 stycznia 2017, 16:35

jeszcze dziewieciu i bedzie Jan.

Avatar blackjk

2 stycznia 2017, 23:15

jeszcze 2 i bedzie Benedykt

Avatar Krul_Jejakuw

2 stycznia 2017, 09:28

Dobre XD

Avatar Dark123456

2 stycznia 2017, 23:03

@Krul_Jejakuw: p...p......

Avatar Ashley12c

2 stycznia 2017, 23:28

@Dark123456: Ptaszkowate.

Avatar mikigra8888

10 stycznia 2017, 02:56

@Krul_Jejakuw: USUŃ KONTO

Avatar AdmiralYamato

10 stycznia 2017, 08:39

@Krul_Jejakuw: U are fuckin dead men

Avatar Donald_Trump

2 stycznia 2017, 09:25

Dzieciocepcja

Opisz dokładnie problem, a jeśli potrzeba to zilustruj go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Polecane dowcipy

- Dlaczego Małysz ma na głowie kask ochronny w czasie skoków?
- Na wypadek zderzenia z balonem meteorologicznym.

Zobacz cały dowcip

Kiedy spojrzałem jej w oczy, poczułem jak miękną mi kolana, serce przyspiesza i coś zaczyna się dziać w żołądku. I wtedy zdałem sobie sprawę, że dosypałem prochów do niewłaściwej szklanki.

Zobacz cały dowcip

Wakacje. Tłok. W pociągu ludzie stłoczeni na korytarzu. Nagle ktoś woła:
- Czy jest lekarz w pociągu?
- Jestem - krzyczy pasażer. - Przeciska się przez dwa składy, dochodzi do wołającego, a ten pyta:
- Choroba gardła na 6 liter?

Zobacz cały dowcip

Popularne dowcipy z nowych

Ciemna, deszczowa noc listopadowa. Do pubu na wsi w Anglii wchodzi dwóch dżentelmenów. Jeden pyta barmana:
- Czy w tej wsi jest duży czarny pies z białą obrożą?
- Nie
- A może w tej wsi jest duży czarny kot z białą obrożą?
- Nie
Pytający mówi do kolegi:
- Wiesz co John, chyba jednak przejechaliśmy pastora

Zobacz cały dowcip

Po usłyszeniu, że jeden z pacjentów szpitala psychiatrycznego uratował innego przed próbą samobójczą, wyciągając go z wanny, dyrektor szpitala przejrzał akta ratownika i wezwał go do swojego gabinetu.
- Twoje akta i Twoje bohaterskie zachowanie wskazują, że jesteś gotowy do powrotu do domu. Przykro mi tylko, że człowiek, którego uratowałeś później skończył ze sobą na gałęzi.
- Och, on się nie zabił, powiesiłem go do wyschnięcia.

Zobacz cały dowcip

- Jaki prezent dałeś żonie z okazji rocznicy ślubu?
- Kupiłem wycieczkę na Cypr.
- A jaki prezent ona dała Tobie?
- Pojechała.

Zobacz cały dowcip