- Coś ty taki smutny? - Syn mi...

- Coś ty taki smutny?
- Syn mi się urodził.
- No to smutny jesteś? Dziwne. A jak mu daliście na imię?
- Ludwik.
- Ludwik? Czemu?
- Bo czternasty.

Oceń:

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz obrazkowy

Komentarze

Odśwież
Avatar Szarok

6 kwietnia 2021, 13:59

Żart stary, nie pasuje do 500+

Avatar Polalak

20 lutego 2017, 21:33

1i2 to Jan Paweł

Avatar
Konto usunięte

3 stycznia 2017, 16:35

jeszcze dziewieciu i bedzie Jan.

Avatar blackjk

2 stycznia 2017, 23:15

jeszcze 2 i bedzie Benedykt

Avatar Krul_Jejakuw

2 stycznia 2017, 09:28

Dobre XD

Avatar Dark123456

2 stycznia 2017, 23:03

@Krul_Jejakuw: p...p......

Avatar Ashley12c

2 stycznia 2017, 23:28

@Dark123456: Ptaszkowate.

Avatar mikigra8888

10 stycznia 2017, 02:56

@Krul_Jejakuw: USUŃ KONTO

Avatar AdmiralYamato

10 stycznia 2017, 08:39

@Krul_Jejakuw: U are fuckin dead men

Avatar Donald_Trump

2 stycznia 2017, 09:25

Dzieciocepcja

Opisz dokładnie problem, a jeśli potrzeba to zilustruj go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Polecane dowcipy

- W czym panu mogę pomóc?
- Muszę wybrać jakiś prezent na 8 marca.
- Rozumiem, że coś droższego?
- Dlaczego pani tak uważa?
- Ponieważ dziś jest 25 marca.

Zobacz cały dowcip

Co mówi amerykański żołnierz, gdy zagląda do lodówki?


Yes sir!

Zobacz cały dowcip

Rozmawiają dwie ciężarne koleżanki:
- Zauważyłam, że w im bardziej zaawansowanej ciąży jestem, tym więcej kobiet się do mnie uśmiecha. Nie rozumiem dlaczego.
- Bo jesteś od nich grubsza.

Zobacz cały dowcip

Popularne dowcipy z nowych

*Kobieta dzwoni do mechanika*
- Dzień dobry. Chciałam się umówić na przegląd auta.
- Dobrze, ale jaki to samochód?
- Mój.
- A marka?
- A Marek ma swoje.

Zobacz cały dowcip

Jezus wbiega na jezioro, rzuca się z wyciągniętymi rękami, robi piękny ślizg. Potem wstaje, podskakuje z przytupem. Wreszcie zwraca się ku niebu i woła: Tato! wyłącz to na chwilę, chcę się tylko wykąpać!

Zobacz cały dowcip

Pewien facet poszedł do psychiatry, ponieważ twierdził, że jest myszą.
Po kilku miesiącach, w ramach wdzięczności, przyszedł zadowolony do lekarza z butelką koniaku.
- Panie doktorze, jestem już w 100% zdrowy, dziękuję panu!
- Nie ma za co, przecież to moja praca - odparł lekarz.

Po jakimś czasie, ten sam facet przychodzi na wizytę kontrolną. Z przerażeniem w głosie mówi do lekarza:
- Panie doktorze, widziałem kota!
- No tak, ale to przecież nic takiego. W końcu wie pan już, że nie jest pan myszą.
- Dobrze, ale czy kot wie?

Zobacz cały dowcip