Kawaleria powietrzno-desantowa w samolocie. Ostatnie poprawki przy spadochronach, pełne skupienie. Nagle jeden z żołnierzy wstaje, podchodzi do instruktora i mówi:
- Nie będę dzisiaj skakać, sierżancie.
- Dlaczego? - pyta zdziwiony instruktor.
- Matka przysłała mi smsa, że jej się śniłem i że mi się spadochron nie otworzył! Nie będę skakać.
- No dobra, zamienimy się spadochronami i wszystko będzie dobrze - zaproponował sierżant.
Jak powiedzieli tak zrobili.
Żołnierze jeden po drugim wyskakują z samolotu. Wyskakuje i ten od smsa. Spadochron otworzył się normalnie, żołnierz odetchnął z ulgą i rozkoszuje się lotem. Nagle tuż obok sruuu, przelatuje ze świstem instruktor krzycząc:
- Kurna twoja mać!!!
Dwaj koledzy spotykają się w barze.
- Cześć! Zdałeś w końcu prawo jazdy?
- Eee... Słabo. Nawet nie zaczęliśmy i już nie zdałem.
- Co? Ale jak to? Mów, co się stało!
- No to było tak... Wsiadłem do samochodu, a instruktor mówi "Nie zdał pan". Pytam "Dlaczego?", a on "Bo usiadłeś na tylnym siedzeniu".
Rozmowa w pokoju lekarskim:
- Mam dziwny przypadek! Pacjent powinien już dawno zejść, a tymczasem zdrowieje!
- Hm. Jak się pacjent uprze, to i medycyna jest bezsilna!
Kumpel dzwoni do kumpla:
- Cześć stary, jedziemy na ryby?
- Poczekaj chwilę, muszę się żony zapytać.
Po chwili:
- No i co?
- Nie jadę. Powiedziała mi, że wódki to się mogę napić w swoim domu.
- Dzisiaj taki piękny dzień, środek tygodnia, słońce, woda, złoty piasek...
- Nie filozofuj tylko napełniaj betoniarkę!
- Jaki prezent dałeś żonie z okazji rocznicy ślubu?
- Kupiłem wycieczkę na Cypr.
- A jaki prezent ona dała Tobie?
- Pojechała.
Przed wejściem do nieba czeka trzech najwybitniejszych teologów XX wieku:
Rahner, Balthasar i Ratzinger.
Każdy z nich musi odbyć rozmowę
ze św. PAWŁEM
(uznawanym przecież za twórcę chrześcijańskiej teologii),
żeby wytłumaczyć się z tego,
co na ziemi NAPISAŁ o Bogu.
Pierwszy wchodzi Rahner,
wraca po godzinie i
- jeszcze roztrzęsiony - mówi, że...
ledwo się wybronił...
Jako drugi wchodzi Balthasar...
wraca po dwóch godzinach
i oddychając z wielką ulgą, stwierdza,
że wziął św. Pawła na litość...
W końcu wchodzi Joseph Ratzinger...
Po trzech godzinach wychodzi...
zlany potem... św. PAWEŁ
i mówi do pozostałych:
"Chłopaki,
muszę ten List do Rzymian cały poprawić"!
Komentarze
Odśwież8 grudnia 2021, 23:05
@Konto usunięte: to ty na mnie spojrzałeś
Odpisz
31 grudnia 2021, 18:00
@KUBEKch_1: twoje usta
dziś wyrzekły me imię
Odpisz
31 grudnia 2021, 20:46
@kacp80: swoją Barkę pozostawiam na brzegu
Odpisz
31 grudnia 2021, 20:47
@KUBEKch_1: razem z tobą
Odpisz
31 grudnia 2021, 20:49
@kacp80: nowy zacznę dziś łów
Odpisz
31 grudnia 2021, 20:50
@KUBEKch_1: Jestem ubogim człowiekiem
Odpisz
31 grudnia 2021, 20:54
@kacp80: moim skarbem
Odpisz
31 grudnia 2021, 20:55
@KUBEKch_1: są ręce gotowe
Odpisz
31 grudnia 2021, 21:29
@kacp80: do pracy z tobą
Odpisz
31 grudnia 2021, 21:32
@KUBEKch_1: i czyste serce
Odpisz
1 stycznia 2022, 00:16
@kacp80: ooo Panie
Odpisz
1 stycznia 2022, 00:32
@KUBEKch_1: to ty na mnie spojrzałeś
Odpisz
1 stycznia 2022, 00:54
@kacp80: twoje usta
Odpisz
1 stycznia 2022, 00:55
@KUBEKch_1: dziś wyrzekły me imię
Odpisz
1 stycznia 2022, 01:31
@kacp80: swoją Barkę pozostawiam na brzegu
Odpisz
1 stycznia 2022, 14:55
@KUBEKch_1: razem z tobą
Odpisz
1 stycznia 2022, 15:58
@kacp80: nowy zacznę dziś łów
Odpisz
1 stycznia 2022, 19:01
@KUBEKch_1: ty, potrzebujesz mych dłoni
Odpisz
1 stycznia 2022, 21:19
@kacp80: mego serca młodego zapałem
Odpisz
1 stycznia 2022, 23:04
@KUBEKch_1: mych kropli potu
Odpisz
2 stycznia 2022, 00:08
@kacp80: i samotności
Odpisz
7 sierpnia 2021, 21:48
Skisłem
Odpisz
29 czerwca 2018, 13:31
Fajne.
Odpisz
1 lipca 2016, 02:19
dobrze że koleś od sms'a przeżył :)
Odpisz
30 stycznia 2016, 00:00
ŁO PANIE XDDDDDD
Odpisz