Stirlitz wolnym krokiem zbliżył się do lokalu kontaktowego. Zapukał umówione 127 razy. Nikt nie otworzył. Po namyśle wyszedł na ulicę i spojrzał w okno. Tak, nie mylił się. Na parapecie stały 63 żelazka - znak wpadki.
Pamiętasz te urocze różnice, które tak was kręciły na początku związku? Po 20 latach małżeństwa policja nazywa je "motywem".
Mama tłumaczy Jasiowi:
- Trzeba być grzecznym, żeby pójść do nieba!
- A co trzeba zrobić, żeby pójść do kina?
Chłopak i dziewczyna poznali się na studiach i po krótkim czasie wylądowali w łóżku.
Po 5 minutach ona mówi:
- Kończysz już?
- Nie, jestem dopiero na trzecim roku.
Twórca kałasznikowa idzie do nieba. Zagaduje go Bóg:
- Czy zrobiłeś kiedyś coś złego?
- Broń boże!
Żyjesz pełnią życia, cieszysz się przygodami, śpiewasz, tańczysz w deszczu, radujesz się każdą chwilą, po czym dowiadujesz się, że to jest alkoholizm...
Jak nazywa się ochroniarz ochraniający celebrytów?
Bronisław.
Komentarze
Odśwież21 kwietnia 2018, 01:26
Może mi ktoś wytłumaczyć o co chodzi ze strilitzem? w internecie jest że był jakimś szpiegiem ale nie wiem dlaczego robi się o nim memy/żarty. A poza tym o co w tym chodziło? o dokładną ilość wszystkiego?
Odpisz
30 stycznia 2020, 15:19
@Defcior: wiem ze data, nie wyjasnie ci czemu tyle memow itp ale co do ilosci to chodzi o to ze dziwnie by to wygladalo gdyby ktos pukal w drzwi 127 razy, a jeszcze dziwniej 63 zelazka na parapecie, chodzi o to ze ich tajne kody byly oczywiste
Odpisz