W szkole podstawowej była wizytacja - przyjechał pan z kuratorium. Pech chciał, że wybrał sobie lekcję języka polskiego w pierwszej klasie - w klasie, w której uczył się znany wszystkim Jasio. Lekcję prowadziła młodziutka, atrakcyjna polonistka w krótkiej spódniczce i obcisłej bluzeczce. Pan wizytator został posadzony w ostatniej ławce, razem z Jasiem, bo to było jedyne wolne miejsce. Zajęcia polegały na tym, że pani pisała na tablicy zdanie, a dzieci zgłaszały się do odczytania go na głos. W pewnym momencie podczas pisania pani upuściła kredę, schyliła się po nią, podniosła i pyta:
- Drogie dzieci, kto teraz przeczyta co napisałam??
Między innymi zgłosił się Jasio, który nie zwykł był zabierać głosu na lekcji. Pani widząc jego podniesioną rękę chciała dać mu szansę wykazania się i poprosiła go do odpowiedzi.
- Ale ma dupę. - powiedział Jasio.
- Źle! Dwója! - krzyknęła pani momentalnie czerwieniejąc na twarzy.
W tym momencie Jasio obraca się do wizytatora i głosem pełnym oburzenia mówi:
- Jak się nie zna literków, to się nie podpowiada!
Pewien człowiek spowiada się następująco:
- Dużo przeklinałem, ale też dużo się modliłem - to się wyrównuje. Dużo piłem, ale dużo pościłem - też się wyrównuje. Dużo kradłem, ale dużo rozdałem ludziom - znowu się wyrównuje.
W tym momencie spowiednik stracił cierpliwość i krzyknął:
- Pan Bóg cię stworzył, a diabeł zabierze do piekła- to też się wyrównuje!
Co to jest "nic"?
- Pół litra na dwóch.
Facet wchodzi na wagę i mocno wciąga brzuch. Rozbawiona żona tym widokiem pyta:
- Myślisz, że to Ci w czymś pomoże?
- Oczywiście - odpowiada mąż - muszę jakoś zobaczyć cyferki.
Do apteki wchodzi blondynka i rozgląda się niepewnie. W końcu pyta aptekarza:
- Czy są testy ciążowe?
- Tak, są.
- A trudne maja pytania?
Jedzie blondynka w wełnianej czapce na motorze.
Policjant zatrzymuje motor i się pyta:
- Czemu pani ma wełnianą czapkę, a nie kask?
- Proszę pana, ja zrobiłam taki eksperyment. Z dwunastego piętra zrzuciłam wełnianą czapkę i kask. Kask się połamał, a czapka była cała.
Komentarze
Odśwież17 października 2016, 16:43
Ale na złom nie przyjmują monet.
Odpisz
18 grudnia 2017, 20:32
@damian2500: ale przyjmują przetopione
Odpisz
13 grudnia 2016, 21:15
Na złom nie przyjmują monet, ale można przetopić...
Odpisz
17 października 2016, 22:57
Niestety, muszę Ciebie autorze rozczarować. Monety nie zostają przyjmowane, bo:
1. Znajduje się na nich godło Polski- orzeł w koronie.
2. Sam próbowałem, ale się nie udało.
3. Gdyby takie coś byłoby możliwe to gospodarka ległaby w gruz.
Więc nie, nie da się.
A jak zawsze mi kasjerki tak mówią, to ja im odpowiadam, że OK, ale jutro mają mnie znaleść i oddać jeden grosz, a jak nie dadzą to kolejny dzień dwa razy mi tyle wiszą. I o dziwo znajdują tego grosza.
Odpisz
18 października 2016, 22:13
Więc przetop monety
Odpisz
17 października 2016, 16:38
dobre :D
Odpisz